REKLAMA
Anywhere logo

Mateusz Kusznierewicz: Motywacja

2016-02-05
...
Ludzkość od zawsze starała się wynaleźć cudowny specyfik, który wpływałby korzystnie na nasz umysł i ciało. Chcemy być silniejsi, zdrowsi i mądrzejsi.

 

Nauka poczyniła postępy, ludzie żyją znacznie dłużej, a leczenie jest coraz skuteczniejsze. Czy istnieje metoda na zdrowie, długowieczność oraz dobrą kondycję psychiczną i fizyczną? Tak – jest nią nic innego, jak sport! Jako sportowiec znam ten temat od podszewki, jednak sport wyczynowy nie jest dla każdego i nie zawsze bywa dobry dla naszego organizmu. Czasami powiedzenie „sport to zdrowie” nie ma racji bytu. 

 

Istnieje jednak wiele korzyści, jakie daje sport w wersji rekreacyjnej i amatorskiej. Dzięki aktywności fizycznej stajemy się silniejsi, mamy lepszą sylwetkę, jesteśmy bardziej odporni na infekcje. Każdy, kto systematycznie uprawia sport wie, że ma to dobry wpływ na jego sprawność umysłową. Wzrasta nasza odporność na stres, umiejętność koncentracji i motywacji.

„Nie chce mi się” – ilu z nas rano budzi się z tą myślą? Nieważne, czy to weekend czy dzień pracy, po prostu często nie chce nam się nawet wstać z łóżka. To pierwsza i jedna z najtrudniejszych przeszkód na drodze do walki o samego siebie. Potrzebna motywacja? Jest na to wiele sposobów. Na mnie działała świadomość, że moi najgroźniejsi rywale są właśnie teraz na treningu. Nie minęło 5 minut i ruszałem na trening. Dzisiaj, kiedy już nie szykuję się do Igrzysk, motywująco działa na mnie myśl, że mój sąsiad poszedł właśnie biegać. Nie wypada mi przecież być gorszym od niego! 

Badania pokazują, że jeśli tylko będziemy biegać 2 godziny tygodniowo, to nasze życie wydłuży się nawet o 6 lat. Aktywność fizyczna narzuca nam dyscyplinę. Jeśli tylko będziemy się jej trzymać, wygramy nie tylko zdrowie czy dobrą formę, ale także popatrzymy na świat z innej perspektywy. Słowem, będzie nam łatwiej zmagać się z wyzwaniami dnia codziennego. Mamy wpojony określony schemat działania. Kierujmy się nim także w pracy i w domu, a przyniesie to doskonałe efekty.

Jeśli pokonamy pierwszą barierę wzrośnie także nasza samoocena – w końcu to nasza silna wola i samozaparcie sprawiły, że udajemy się na trening. Udowodniliśmy, że możemy. Kto wie, może z czasem, kiedy inni zaobserwują korzystne efekty naszego sportowego zaangażowania, sami podejmą wyzwanie porannego wstawania nie tylko w dni pracujące?

Odpowiednia motywacja sprawi, że i my sami, i nasi bliscy poczujemy się lepiej i będziemy działać sprawniej. W końcu, stare porzekadło nie bez powodu mówi: „Dla chcącego nic trudnego”.

 

fot.: Sylwester Ciszek

 

REKLAMA