REKLAMA
Anywhere logo

Andrzej Saramonowicz

Czytanie według Saramonowicza: Zwiedzanie człowieka

2016-07-14
...

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.” – tak zaczyna swoją ewangelię Święty Jan, jednoznacznie dając do zrozumienia, że słowo stało u zarania wszechrzeczy. I to jako Bóg, czyli wielki kreator. Współgra to idealnie z początkiem Księgi Rodzaju, gdzie Bóg w sześć dni stwarza świat. Jak go stwarza? Kielnią, młotkiem, heblem?PIERWSZE-OKLADKA-1 Nie. Słowem. „Bóg rzekł: „Niech stanie się światłość”. I stała się światłość”. I dalej było to samo – Słowo stwarzało sklepienie niebieskie, gwiazdy, wody, lądy, rośliny, zwierzęta, aż wreszcie Bóg rzekł: „Uczyńmy człowieka na nas obraz, podobnego nam”.

Martin Kuckenburg, niemiecki archeolog i historyk kultury, próbuje opisać podobny proces z jedną małą różnicą: to człowiek, wypowiadając słowa, stwarza siebie sam. Kiedy do tego doszło, że homo sapiens zaczął mówić? Czy poprzedzający go hominidzi potrafili porozumiewać się czymś w rodzaju prymitywnej pramowy? Czy istnieje gen mowy? Czy człowiek ma instynkt mowy? To wszystko w pierwszej części książki.

Równie ciekawa jest część druga dotycząca powstania pisma – sposobu komunikacji jak na ludzkość bardzo świeżego, bo istniejącego od około 5 tys. lat. Jak wpłynęło na rozwój cywilizacji? A może to rozwój cywilizacji wymusił powstanie pisma, bo w rozrastających się społecznościach nie wystarczyła komunikacja ustna? Gdzie powstało pismo? Czy egipskie hieroglify to najstarsze pismo świata? Niemiecki badacz zabiera nas w fascynującą podróż, w której zwiedzamy nie tyle miasta i kraje, ale rozciągniętego w czasie Człowieka: od tego, który onegdaj jako pierwszy wypowiedział logiczne zdanie aż do samego siebie.

Martin Kuckenburg, „Pierwsze słowo”, wyd. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2016.

fot.: Dorota Czoch

REKLAMA
REKLAMA