REKLAMA
Anywhere logo

Nasze życie jest szalone

2016-08-03
...
Diamonds DJs szturmem podbijają sceny EDM (Electronic Dance Music) od Wschodniej Europy aż po Meksyk. Karolina z Polski i Sophie z Niemiec są modelkami, którym nie wystarczało uczęszczanie na wydarzenia modowe. Zdecydowały, że same będą wydarzeniem. A konkretnie pierwszym damskim duetem grającym na żywo na perkusji elektronicznej. Robią furorę w Meksyku, gdzie znajduje się jedna z największych scen elektro na świecie, i wciąż prą do przodu.
Jak to się wszystko zaczęło?

Sophie: Cóż… Jestem także perkusistką i w tamtym czasie obie szukałyśmy kogoś, z kim mogłybyśmy zrealizować projekt muzyczny. Pracowałyśmy wtedy w Meksyku jako modelki i spotkałyśmy się na pokazie mody.

Karolina: Poszłyśmy na kawę i omówiłyśmy nasze pomysły. Następnego dnia spotkałyśmy się jeszcze raz już ze sprzętem, żeby zobaczyć, czy nasz plan może się udać. I udał się, ponieważ nie minął miesiąc, a już występowałyśmy na wielkim festiwalu. (śmiech)

diamonds_djByłyście jednocześnie modelkami i muzykami? Jak zaczęła się wasza muzyczna pasja?

Karolina: Pojechałam do Meksyku na trzymiesięczny kontrakt w charakterze modelki. Tamtejsze życie okazało się tak wspaniałe, że postanowiłam tam zostać. Aby móc się rozwijać, musiałam zająć się czymś innym. Pracowałam jako organizator imprez i czasem sama na nich występowałam jako DJ, więc muzyka zawsze była w jakiś sposób obecna w moim życiu.

Sophie: Sam modeling mi nie wystarczał. Mówiąc szczerze, był dość nudny. Chciałam zrobić coś, na co miałabym wpływ tylko ja. Na modeling zawsze wpływają inni ludzie – decydują, czy lubią twój image albo profil, oceniają, czy jesteś wystarczająco szczupła… Kiedy tworzysz muzykę lub w ogóle sztukę, wypływa ona bezpośrednio z ciebie. Sukces lub jego brak zależy od tego, jak ciężko pracujesz i jak bardzo go pragniesz. Takie przynajmniej jest moje zdanie. Oczywiście obie zaliczyłyśmy wiele kampanii reklamowych i sesji w magazynach. Byłam w „Vogue Mexico” i te de, i te pe… (śmiech).

Jak żyje się w Meksyku Europejkom?

Karolina: Na początku ma się wrażenie, że nie panują tam żadne zasady. Dla kogoś z Europy to zupełnie inny świat. Każdy robi co chce i jak chce. Jest to środowisko sprzyjające kreatywności – panuje wolność i swoboda w wyrażaniu siebie, więc jest tam znacznie łatwiej wpaść na nowe pomysły. Naprawdę można zakochać się w „meksykańskiej improwizacji”.

Sophie: W Europie życie jest bardzo ustrukturyzowane – studia, praca, kredyt na mieszkanie, śmierć. W Meksyku po prostu można cieszyć się życiem, ma się szansę na odkrycie swoich talentów i odnalezienie szczęścia.

Czy spotkałyście się kiedyś z dyskryminacją wobec kobiet? Ameryka Łacińska znana jest przecież z głęboko zakorzenionego machismo.

Sophie: Nigdy tego nie doświadczyłam. Wręcz przeciwnie, mężczyźni traktują kobiety z dużym szacunkiem, przynajmniej z tego, co widziałam. To dżentelmeni, którzy przepuszczają kobiety w drzwiach i płacą za nie w restauracji. (śmiech)

Karolina: Tak, dokładnie. Meksykanki mają bardzo silne osobowości, więc nigdy by na to nie pozwoliły. (śmiech) Girl power!

diamonds_dj2Co dalej z waszą karierą?

Sophie: Mamy teraz dużo tras koncertowych i promujemy nasz singiel. Dziś gramy w Nikaragui, a w przyszłym tygodniu jedziemy do Malezji. Na razie naszym celem jest zaprezentowanie naszej muzyki szerszej widowni.

Karolina: Nasz nowy kawałek „Run Away” znalazł się na 58. miejscu na międzynarodowej liście muzyki dance, BeatPort. Jesteśmy więc bardzo szczęśliwe i wdzięczne naszym fanom, że wspierali nasze pierwsze nagranie. Teraz chcemy utrzymać tę dobrą passę, tworząc jeszcze więcej muzyki.

Macie w planach wydanie pełnego albumu?

Karolina: Tak, właściwie to już nad nim pracujemy, więc możecie się już zacząć przygotowywać!

Sophie: Tak, realizujemy naprawdę wiele pomysłów, więc mamy nadzieję, że wam się spodobają!

Wasze życie musi być szalone!

Karolina: Jest szalone, ale to właśnie w nim uwielbiamy!

fot.: materiały prasowe

REKLAMA
REKLAMA