REKLAMA
Anywhere logo

Kenny Garrett: Muzyka naprawdę leczy

2016-08-05
...

Fani jazzu wiedzą, że Miasto Gdańsk świętuje Porozumienia Sierpniowe jednym z największych wydarzeń jazzowych w kraju. W tym roku Solidarity of Arts to aż trzy duże koncerty. Podczas pierwszego z nich, Jimek’a+, na scenie wystąpi legendarny saksofonista i flecista, Kenny Garrett.

 

Solidarity of Arts to wydarzenie celebrujące wolność. Czy muzyka jazzowa jest dla ciebie muzyką wolności?

Pod pewnymi względami. Po pierwsze, pozwala mi ona przyjechać do Polski i grać dla ludzi. Poza tym mogę zmieniać melodię i harmonię. Myślę, że dlatego właśnie wiele osób decyduje się tworzyć tę muzykę.

kenny_garrett2Czy ta muzyka nadal ma jakieś znaczenie?

Ma znaczenie, bo daje ci wolność. Czasami wolność jest wynikiem walki, ale muzyka pozwala ci ją utrzymać. Jazz był stworzony poprzez walkę i został symbolem wolności. Teraz pozwala nam zachować naszą wolność osobistą, wyrażać nasze myśli. Niektórzy posuwają się z muzyką jeszcze dalej i dlatego właśnie ludzie kochają jazz – ponieważ pozwala on różnie interpretować muzykę.

Co czyni z ciebie wolnego człowieka? Czy oprócz muzyki jest jeszcze coś takiego?

Jestem wolny, bo posiadam wolny umysł. Myślę, że poczucie wolności daje mi fakt, że mogę podróżować po świecie i poznawać ludzi. Ludzi, którzy czasem nie dostali od losu tyle co ja. To, co nas łączy, to właśnie muzyka, bo gdyby nie ona, prawdopodobnie nie miałbym możliwości ich poznać. Ciężko żyć, ciągle podróżując, ale piękno tkwi w tym, że dostaję szansę, aby spojrzeć na świat z innej perspektywy i docenić to, co posiadam. Przypomina mi to także, że mamy czasem więcej szczęścia niż inni.

Skoro mowa o innych: czy kiedykolwiek grałeś dla ludzi pozbawionych wolności? W kraju rządzonym przez dyktatora lub w więzieniu?

Aż tak to nie, ale byłem w miejscach, w których ludzie zmagali się z uciskiem. Uważam, że to, co pozwala tym ludziom zachować optymizm, to muzyka. Ona leczy nas z wielu przypadłości, z którymi stykamy się na co dzień. Dla mnie muzyka jest lekarstwem. Językiem, który pozwala mi komunikować się z innymi.

Sądzisz, że jazz to rodzaj muzyki, która się starzeje?

Jazz to rodzaj muzyki, z którym możesz pozostać w dniu dzisiejszym lub wejść w jutro. Myślę, że jego ojcowie ustanowili standardy i jeśli zdecydujemy się za nimi podążać, to na tym polega nasza wolność. Możemy też obrać inną drogę. Tak czy inaczej mamy wybór. Moi idole, tacy jak Charlie Parker, Sonny Rollins, John Coltrane, Joe Henderson, Wayne Shorter, żeby wymienić tylko kilkoro z nich, ustanowili pewien poziom muzyki. Dalej to już ja muszę zdecydować, co mogę zaoferować, jakie będą moje osobiste doświadczenia.

kenny_garrettBędziesz grał z Jimkiem. To młody polski kompozytor. Jak się czujesz z tym, że jesteś gościem mniej znanego artysty?

Kiedyś sam byłem jednym z tych gości (śmiech). To zawsze świetnie, kiedy młody artysta występuje jako główna gwiazda. Kiedyś sam otrzymałem taką szansę, więc mam już to za sobą. Jestem pewien, że to dla niego świetna szansa.

Niedawno Jimek stworzył projekt z polskimi raperami. Co sądzisz o fuzji jazzu i hip hopu?

Nie ma w tym nic szokującego. Ludzie z młodszych pokoleń mają inną wizję tego, czym powinna być muzyka i tak ją kreują. Ale to nic nowego. Miles to robił, Quincy Jones również próbował, a więc to już sprawdzony pomysł. Ja również zrobiłem to na poprzednim krążku.

kennygarrett3Powiedziałeś, że muzyka leczy. Świat przechodzi teraz ciężki okres. Naprawdę sądzisz, że zwykłe słuchanie muzyki może zmienić ludzkie umysły i dusze?

Myślę, że właśnie to robi. Sam jestem tego świadkiem. Ludzie przychodzą na moje koncerty i mówią: „Coś było nie tak z moim zdrowiem, a teraz czuję się lepiej”. Myślę, że muzyka pomaga ludziom zapomnieć o codziennych trudnościach. Mi osobiście muzyka pomaga wyrazić siebie. Daje mi szczęście. Czyni ze mnie najlepszą wersję siebie samego. W ten sposób jest lekarstwem. Gdy muzycy jazzowi napotykają trudności, poszukują czegoś, co ich wyleczy, oczywiście w sensie duchowym.

Występujesz już trzydzieści lat. Nadal nagrywasz nowe płyty, nadal zdobywasz akceptację. Jak to robisz?

Zawsze pasjonowałem się muzyką. Codziennie szukam nowych możliwości. Zawsze poszukuję nowego poziomu, kolejnego rozdziału. To właśnie sprawia, że wciąż jestem zmotywowany. To też chęć dorównania moim poprzednikom. Gdy budzisz się i słyszysz wielkich twórców muzyki, którzy ustawili tak wysoko poprzeczkę, to zawsze masz cel, do którego możesz dążyć, coś, o czym możesz marzyć. Właśnie tak to dla mnie wygląda. Przypomina mi: „Próbuj!”. Póki otrzymujesz błogosławieństwo Twórcy – próbuj, rozwijaj się. Właściwie to na ostatniej płycie „Do Your Dance” mam rapera. Także ja też korzystam z mieszania jazzu z rapem. Robiłem to też w innych utworach. Doszedłem do momentu, w którym potrzebowałem innego narzędzia niż saksofon, dlatego dodałem rap. Zawsze jestem otwarty na to, co dzieje się na ulicach.

Interesujesz się polityką?

Nie bardzo. Wiem, że ona istnieje, ale moja rada dla tych, którzy dyskutują i irytują się polityką, to zawsze: „Posłuchajmy jakiejś muzyki” (śmiech).

Czyli twoją odpowiedzią na pytanie „kto zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych?” będzie...

Mam nadzieję, że będzie to ktoś porządny. Wiem, kogo ja bym chciał wybrać, ale zachowam to dla siebie. Ale na pewno będzie ciekawie.

 

fot.: Jimmy Katz

Galeria zdjęć


REKLAMA
REKLAMA