REKLAMA
Anywhere logo

Andrzej Saramonowicz

Czytanie według Saramonowicza: Proza jak szept anioła

2016-08-08
...

Mało kto wie, że fenomenalny pisarz czeski Ota Pavel był dziennikarzem sportowym. I zanim napisał „Śmierć pięknych saren” (zbiór opowiadań, który pokochałem miłością wiernopoddańczą w wieku młodzieńczym i który czytam z niezmiennym zachwytem co kilka lat), pracował w redakcji sportowej Czechosłowackiego Radia oraz pisał reportaże o kolarstwie, boksie, hokeju, lekkiej atletyce i co tam mu jeszcze kazano.

bajka_o_raceOgraniczyć się jednak do pojęcia „reportaż”, to nie powiedzieć o tej działalności Oty Pavla niczego. Bo to są – staram się zazwyczaj bywać oszczędny w słowach, ale nie można tego opisać inaczej – perły literatury najlepszego światowego sortu. Tytułowe opowiadanie (o Jiřím Rašce, czechosłowackim skoczku narciarskim, złotym medaliście olimpijskim i zwycięzcy Konkursu Czterech Skoczni), utkane jest ze słów i emocji, jakie wyłącznie geniuszowi mogą podpowiadać opiekujące się nim anioły. Wobec takiego talentu literackiego czytelnik kuli się w sobie z pokory, a potem niespodziewanie eksploduje szczęściem, że mógł doświadczyć tak koronkowego wzruszenia. Przepraszam za tę emfazę, ale rzadko zdarza mi się płakać nad książką nie z powodu tego, co opisuje, ale jak opisuje. Jakbym obcował z Absolutem.

Opowiadań jest dziewięć, cudownie przetłumaczonych przez Justynę Wodzisławską. Przeczytajcie je, proszę. A potem sięgnijcie po inne zbiory opowiadań tego autora – wspomnianą już „Śmierć pięknych saren” oraz „Jak spotkałem się z rybami” i „Jak tata przemierzał Afrykę”. Twórczość Pavla uczyni was (na chwilę?, dwie?, na zawsze?) lepszymi. A przecież tylko o to w literaturze chodzi.

Ota Pavel, „Bajka o Rašce i inne reportaże sportowe”, Wydawnictwo Dowody Na Istnienie, Warszawa 2016.

 

 

 

REKLAMA