REKLAMA
Anywhere logo

Andrzej Saramonowicz

Andrzej Saramonowicz: Nie ma problemu

2016-09-05
...

W tej naszej nowej Polsce, którą konstruujemy z lepszym lub gorszym skutkiem od ćwierćwiecza, wytworzył się osobliwy rodzaj savoir-vivre’u, który nazwałbym na potrzeby tego wpisu etykietą internetowo-gimbazalną.

Ostatnio prześladują mnie w najrozmaitszych restauracjach z ambicjami kelnerzy, dla których szczytem grzeczności - kiedy słyszą o jakimś oczekiwaniu - jest zwrot: "Nie ma problemu."

- A mleko do kawy poproszę oddzielnie, ale ciepłe.
- Nie ma problemu.
(...)
- Czy może mi pan/pani przynieść popielniczkę?
- Nie ma problemu.
(...)
- Chciałbym zapłacić kartą.
- Nie ma problemu.
(...)
- Czy może mi pan/pani przynieść drugi widelec, bo ten mi upadł?
- Nie ma problemu.
(...)
- To było bardzo smaczne. Proszę pogratulować szefowi kuchni.
- Nie ma problemu.

I tak do bezproblematycznie usranej śmierci.

Dawniej, w czasach, kiedy pop-egalitaryzm nie zawładnął jeszcze przestrzenią publiczną, istniał w polszczyźnie piękny zwrot: "Służę uprzejmie". Albo "Do usług".

Dziś jednak nikt go nie użyje, bo naskórkowa edukacja równościowa zdołała wbić ludziom do głów, że nikt nikomu nie może służyć. Niestety, zapomniała przy tym nauczyć, że język to także przestrzeń pojęciowych abstraktów, których nie wolno odczytywać dosłownie, w przeciwnym razie komunikację międzyludzką zamienia się w pomruki troglodytów.

Kiedyś na zajęciach z reżyserii pan Andrzej Wajda - którego dbałość o formę i piękno jest powszechnie znana - zirytowany uporem jednej ze studentek (dziś znanej reżyserki), upierającej się przy swoim prostackim pomyśle inscenizacyjnym, a na wszelkie czynione delikatnie uwagi, że nie powinna iść tą drogą, odpowiadającej, że to nowy język, nowa ekspresja i że Mistrz po prostu już tego nie czuje i nie rozumie, odpowiedział metaforycznie: "Proszę pani, kłopot nie w tym, że ja jestem stary i nie nadążam, ale że w pani pomyśle "chuj w dupie" to po prostu "chuj w dupie" i nic więcej".

Więc dla mnie owo kelnerskie "nie ma problemu" jest dokładnie z tej samej estetycznej parafii, co twórcza wyobraźnia tej reżyserki.

Do usług.

REKLAMA
REKLAMA