REKLAMA
Anywhere logo

Zuo Corp: Nasza mała rewolucja

2016-09-21
...

Bądź kim chcesz i nie przejmuj się zdaniem innych – do tego dąży duet projektantów Zuo Corp w najnowszej kampanii. Zuo Corp opowiadają nam o świecie mody i zasadach, jakie panują w tym biznesie, który dziś fałszywie kreują media społecznościowe.

 

Moda jest tyranem?

Nie mamy takiego poczucia. To zależy od ciebie, czy chcesz to tak postrzegać. Moda to raczej pasja. Trzeba ją rozumieć, i jak w przypadku każdej pasji czy hobby, poddać się jej regułom. My się poddajemy. Wszyscy w jakimś stopniu ulegamy jej świadomie bądź nie, na różnych poziomach wyspecjalizowania. Trzeba wiedzieć, jak to działa, zupełnie jak w tej scenie z filmu „Diabeł ubiera się u Prady”, kiedy Meryl Streep opowiada anegdotę o niebieskim sweterku. Poza tym moda odzwierciedla aktualną kondycję społeczeństwa i panujących nastrojów. Pozwala na bunt i manifestację poglądów. Jest świetnym narzędziem masowej komunikacji, które bezpośrednio wpływa na życie i świadomość milionów. Teraz jej reguły bardziej dyktują media społecznościowe niż jednostki. Czasy ,,dyktatorów mody” odeszły już dawno w zapomnienie, może dlatego jest wokół nas tak dużo brzydoty podniesionej do rangi piękna. Moda napędza rozwój cywilizacji, poza tym pozwala przełamywać tabu i oddziałuje na zmysły. Na pewno w zetknięciu z modą należy zachować zdrowy rozsądek i nie podążać ślepo za trendami. Tak jest w przypadku wszystkiego.

zuo_1Pytam dlatego, że za sprawą mody walczycie z nią samą, burząc wszelkie podziały, wygłaszając przy wypuszczaniu najnowszej kolekcji hasła: nie ma religii, wieku, płci...

To jest właśnie w tym piękne, że dzięki modzie każdy może poczuć wolność i wyemancypować się na jakim chce poziomie. Tak naprawdę w modzie nie ma reguł. Generalnie jest to narzędzie, które pozwala na wyrażenie siebie. Tak samo jak każda inna dziedzina sztuki. Nie jesteśmy tutaj pionierami, bo generalnie moda zawsze była bardzo liberalna i za jej sprawą udało się zburzyć liczne tematy tabu. Jednak to teraz mamy w głowie – ogromną potrzebę wolności, taki nieco utopijny obraz społeczeństwa bez podziałów, gdzie każdy może poczuć się kim chce, bez oceniania i stygmatyzowania przez otoczenie. To taka nasza mała rewolucja. Teraz jak nigdy czujemy się pogodzeni ze sobą, wiemy na czym nam zależy i jak chcemy to osiągnąć. Bardzo chcieliśmy podzielić się tą energią z innymi. W sumie nie ma sensu robienie czegokolwiek wbrew sobie, bo życie zwyczajnie jest na to za krótkie.

Czy to wyrażanie siebie nie jest dzisiaj kluczem do tworzenia mody? Czy nie chodzi przypadkiem o to, żeby za stroną wizualną kryła się cała ideologia? Bunt, który spowoduje, że zacznie się w ludziach zmieniać świadomość konkretnych problemów?

Ciekawe pytanie... Nie wiem, czy nie jest to wynikiem starannie przemyślanych strategii marketingowych marek, które w końcu muszą się czymś wyróżniać na tle konkurencji i zwracać uwagę klienta. Jeśli kryje się za tym chęć zwrócenia uwagi na konkretny problem, jak na przykład coraz bardziej popularne zjawisko transparentności w modzie, gdzie każdy klient danej marki jest dokładnie poinformowany na temat procesu tworzenia danego ubrania, etapów produkcji i dostawców poszczególnych komponentów, to jest to super. Tak samo jak zwracanie uwagi na wyzysk pracowników przez duże koncerny, mordowanie zwierząt na futra czy globalne problemy związane z ekologią. Dobrze, że można wykorzystać modę do walki na rzecz poprawy życia innych. Zbudować świadomość, że to coś więcej niż tylko fatałaszki. 

Zuo2Jaki cel postawiliście sobie wraz z nową kampanią?

Bardzo prosty – bądź kim chcesz i nie przejmuj się zdaniem innych. Wytyczaj sobie cele bez patrzenia na nieprzychylne opinie. Najważniejsza jest wolność i samorealizacja. Zawsze podkreślamy: nigdy nie rób niczego wbrew sobie. Obecnie w Polsce bardzo drażni nas totalna homogeniczność społeczeństwa, wszystkie te ruchy narodowe, które tak naprawdę nie mają nic wspólnego z patriotyzmem. Polska jest różnorodnym krajem, mamy mniejszości narodowe, religijne, seksualne i nie podoba nam się ogólny dyskurs, w którym na piedestale stawia się katolicką rodzinę z dwójką dzieci jako najważniejsze dobro narodowe. Nie rozumiemy, po co ktoś chce się w to wtrącać. W życiu układa się różnie, a my najbardziej nie lubimy, kiedy komuś daje się do zrozumienia, że jest gorszy.

Co was wkurza najbardziej w tym biznesie?

To, co nas wkurza na świecie za mało nas dotyczy, natomiast w Polsce jest parę rzeczy, które nas denerwują, ale to już przepracowaliśmy i traktujemy jako część rodzimego folkloru, na który nie mamy wpływu. Są tam na przykład fałszywe autorytety, które można spotkać w każdej dziedzinie. Często przez takie postaci, zwłaszcza te kreowane medialnie, przeciętny klient ma spaczony obraz branży jako miejsca ociekającego głupotą i tanim blichtrem. Coś, co nas śmieszy, to przekonanie, że jest to zajęcie dla każdego. Kiedyś Kuba Wojewódzki powiedział, że moda to zajęcie dla ludzi, którzy chcą przypudrować brak osobowości i pewnie w większości przypadków, które zna, tak jest. Nie można jednak generalizować. Ci, którzy mają coś w rzeczywistości do powiedzenia i znają się na swoim fachu po prostu siedzą cicho i nie potrzebują zwracać na siebie uwagi. Ich praca i osiągnięcia mówią same za siebie. Takich nazwisk jest mnóstwo, z Magdą Butrym na czele.

Jest możliwe funkcjonowanie na rynku modowym i zarabianie na tym, bez uczestniczenia w tym środowisku, bez pokazywania się, bywania, nie oddychania, zakłamania?

Mamy poczucie, że ci, co zarabiają i utrzymują się z mody w Polsce, właśnie się nie pokazują, bo zwyczajnie nie muszą. Nie demonizowałbym aż tak tego środowiska. Działa tak samo jak inne i wiadomo, że nie każdy musi się lubić z każdym. Ważne, aby potrafił zachować profesjonalizm w pracy.

Najnowszą kolekcją wywracacie rynek całkowicie do góry nogami. Kiedy wasz kolega prezentuje trendy na lato 2017, wy odcinacie się od tego i prezentujecie linię całoroczną, bez żadnych podziałów na wiosnę, lato, zbudowaną po części ze starych sylwetek, po części z nowych.

Tak! My lubimy rewolucję i innowację. To celowy zabieg. Zauważyliśmy, że podział na sezony jest bez sensu w naszym przypadku. Klienci tak samo kupują u nas swetry na wiosnę, jak i na zimę. Nie mamy skali ZARY. Poza tym mamy swoje evergreeny, które są i będą tak długo, jak ludzie będą chcieli je kupować. Naturalne więc jest, że je pokazujemy. Nowością są bluzy z naszywkami i rozbudowana kolekcja denimu – spodnie, kurtki. Zawsze było nam bliżej do eleganckiego streetu, czyli mody ulicznej. Bardzo jesteśmy ciekawi, czy będzie się podobała publiczności.

zuo3Wychodzenie z modą naprzód i robienie kolekcji co pół roku się nie opłaca? Przecież tak funkcjonuje większość największych domów mody.

Tak, tylko że na świecie także powoli pojawiają się tendencje do rezygnowania z sezonowości. To chyba zdrowe, zwłaszcza dla głowy projektanta. Media społecznościowe w dużej mierze spowodowały, że klienci chcą od razu rzeczy, które zobaczą. Nie ma sensu zmuszać ich do czekania.

Jeden z najważniejszych filmoznawców i teoretyków filmu – Karol Irzykowski – powiedział kiedyś, że moda w każdej dziedzinie jest zbiorowym plagiatem, przy którym nie ma poszkodowanego.

Wypisz wymaluj portret X muzy (śmiech). To duże uproszczenie, zawierające nutę prawdy. Ważne jest zebranie własnych doświadczeń, inspiracji i przetworzenie na unikatowy język kolekcji. Moda jest bardzo impresyjna, pod tym względem bardzo przypomina film. Każda kolekcja jest wizją świata projektanta na zbliżający się sezon. Może dlatego naszą drugą największą pasją jest film. Ważny jest efekt, nie składowa.

Zdarzyło się wam, że zobaczyliście swój pomysł podpisany innym nazwiskiem?

Nigdy. Chociaż kiedyś nasz flagowy produkt, taka biała koszula, został użyty w reklamie dla TVP bez naszej wiedzy i przedstawiony jako dzieło fikcyjnej projektantki. Całość była tak sprytnie skonstruowana, żeby widz myślał, że to prawdziwa postać. Reklama kończy się stwierdzeniem – albo ma się styl, albo się go nie ma.

Galeria zdjęć


REKLAMA
REKLAMA