REKLAMA
Anywhere logo

Zaskoczenie

2016-09-28
...
Hotele prześcigają się w atrakcjach, jakie przygotowują dla swoich gości. Powstaje coraz więcej resortów, które swoją ofertą wypełniają czas i angażują swoich mieszkańców do najróżniejszych aktywności. Architekci specjalizujący się w projektowaniu wnętrz hoteli dążą jednak do czegoś zasadniczo innego. Gość wchodząc do hotelu powinien poczuć… O tym opowiadają Łukasz Koziana i Wojciech Witek – właściciele krakowskiej pracowni Iliard, architekci, którzy zaprojektowali wnętrza wielu polskich prestiżowych hoteli i którzy doskonale wiedzą, jak powinno się je projektować.

 

Nie sądzicie, że hotele coraz częściej prześcigają się w ofercie towarzyszącej wizycie gości i czasem można odnieść wrażenie, że właściciele hoteli chcą jak najszybciej wyciągnąć gości z pokoi, jakby tam miało by być im źle? 

Łukasz KozianaŁukasz Koziana: „Wyciąganie” gości z pokoi to dziś konieczność i to z wielu powodów. Nie tylko finansowych. Klienci chcą wykorzystać każdą wolną chwilę do miłego i często aktywnego spędzania czasu. Klientom resortów nie wystarcza dobry nocleg i odpoczynek na plaży. Hotel musi posiadać pomysł na życie przez okrągły rok. Jeśli na parterze hotelu klient odnajdzie tematyczne restauracje, live i show cooking, strefy chilloutu, strefy dziecka, muzykę na żywo oraz personel, który tym wszystkim żyje, to na efekty nie trzeba długo czekać. W takich przypadkach goście nie tylko tego hotelu, ale i sąsiednich oraz lokalni mieszkańcy zaczynają odwiedzać te miejsca.

Wojciech Witek: Faktycznie tak jest, i jest to szczególnie widoczne w segmencie hoteli biznesowych. Pokoje w hotelach resortowych – ze względu na swoją specyfikę – wciąż pozostają stosunkowo duże, często z opcjami ich łączenia, konwertowania dla rodzin itp. Hotele coraz częściej stają się też areną potencjalnie ciekawych interakcji społecznych. Ludzie są siebie ciekawi, otwarci na pracę czy lekturę prasy przy wspólnym dużym stole.

Co jest ważniejsze w odbiorze hotelu? Jak powinien się poczuć gość hotelowy wchodząc do pokoju, a jak wkraczając w progi hotelu?

ŁK: Powinien być zaskoczony. Najlepiej na każdym kroku. Oczywiście myślę o pozytywnym zaskoczeniu. Klienci instynktownie wyczuwają, czy coś jest autentyczne, czy na pokaz. Strefy, o które pytasz, są wbrew pozorom bardzo podobnie projektowane. To bardzo ważne. Poczucie prywatności jest oczekiwane zarówno przy restauracyjnym stoliku, jak i w pokojowej łazience. Sęk tkwi w tym, aby klient miał wybór, mógł odnaleźć miejsce dla siebie. Dlatego tak zróżnicowany jest program części wspólnych oraz typologia pokoju hotelowego. To właśnie o to chodzi. Nie wyobrażam sobie obecnie hotelu, który swojemu klientowi wręcza brelok z numerem stolika, który ma zająć. To samobójstwo. W pokoju hotelowym mamy odnaleźć swój świat. Często taki, który jest tylko marzeniem we własnym domu. To świat z jednej strony skrojony z praktycznych potrzeb, jak i świat z pożądanym klimatem. Nie ma być mały i przytulny. Ma być jasny! Przestrzenny, transparentny, prosty i prawdziwy.

Jakie są obecnie trendy w projektowaniu wnętrz? Pracujecie obecnie nad projektem, który moglibyśmy określić jako awangardowy?

ŁK: Nieformalność i różnorodność to według mnie pojęcia kluczowe. Klienci hoteli spędzając w nich czas potrzebują na chwilę zapomnieć o biznesowym manualu czy codziennym rygorze dnia pracy. Każdy jest inny, każdy oczekuje czegoś dopasowanego do jego upodobań. Gwiazda Morza, która obecnie powstaje nad samym morzem we Władysławowie, będzie hotelem awangardowym. Jeśli inwestor i architekt jest świadomy tego celu, to szansa jest bardzo duża.

gwiazda_morzaWW: Oczywiście musimy zachować odpowiednie proporcje – najważniejszy dla nas trend w projektowaniu hoteli w Polsce jest taki, że w ogóle coraz większy nacisk kładzie się na projektowanie wnętrz. Estetyczna atrakcyjność hotelu staje się coraz ważniejszym narzędziem marketingu i sprzedaży, coraz szybciej zaczynamy doganiać na tym tle kraje bardziej rozwinięte niż nasz.

Jak dalece angażujecie się w detale hotelu? Czy te prace odnoszą się również do doboru takich elementów wyposażenia wnętrz jak łóżka?

ŁK: Tak. Nie potrafię się oprzeć. To bardzo trudne zadanie. Móc i chcieć mieć wpływ na wszystkie decyzje projektowe i inwestycyjne to szaleńczy plan. Ale jeśli ma się tylko wiedzę w tym zakresie to warto w tym uczestniczyć.

WW: Wygląd i komfort łóżka jest oczywiście jednym z kluczowych aspektów pozytywnego doświadczenia klienta w hotelu. Łóżka są akurat mocno ustandaryzowanym elementem wyposażenia hotelu. Tym niemniej, jeżeli tylko jest taka możliwość, zawsze z przyjemnością wchodzimy w te detale, nierzadko prowadząc długą korespondencję projektową na temat wysokości materacy, liczby poduszek, wysokości nóżek ramy, kolorystyki i wzorów obszyć czy narzut na łóżka.

Wojciech WitekProjektowaliście wiele wyjątkowych wnętrz polskich hoteli. Z którego z nich jesteście najbardziej dumni?

ŁK: Nie było ich tak wiele, ale to pierwszego projektu hotelu nigdy nie zapomnę. Mam do niego ogromny sentyment. To często nagradzany rzeszowski Bristol Tradition & Luxury. Realizacja nie była łatwa, ale szalenie inspirująca. Inwestor zaufał naszej wizji. Jestem mu szalenie wdzięczny. Hotel ma swoją duszę. Bardzo wielu gości jest zaskoczonych klimatem wnętrz i jakością obsługi, różnorodnością pokoi. 

Obecnie pracujecie nad Gwiazdą Morza – hotelem, którego wizualizacje naprawdę zachwycają, a którego budowa właśnie ruszyła. Czego możemy się spodziewać po jego wnętrzach?

ŁK: Zaskoczenia i realizacji tego wszystkiego, o czy mówimy. Taki jest cel.

WW: Faktycznie liczymy na to, że wnętrza Gwiazdy Morza będą nietuzinkowe. Pracujemy nad tym, żeby osiągnąć w nich efekt nieformalnego, acz eleganckiego w formie wypoczynku – to dość wymagająca kombinacja. Projekt powstaje w bardzo dobrych warunkach, przy współpracy bardzo konsekwentnego i odpowiedzialnego inwestora. Przed nami jeszcze długa droga do końca, liczymy jednak na pełen sukces.

 

tekst: Krzysztof Król

fot.: materiały prasowe

Galeria zdjęć


REKLAMA
REKLAMA