REKLAMA
Anywhere logo

Start-up, czyli na swoim

2016-11-27
...
Zacznijmy od początku. Start-up to nic innego jak przedsiębiorstwo lub inna forma organizacji, która została powołana po to, żeby znaleźć odpowiedni sposób na rozwój w oparciu o konkretny pomysł. I już w tym momencie pojawia się słowo, które dla start-upu jest kluczowe: pomysł.

Bez niego się nie obejdzie. Dobry pomysł na usługę lub produkt, której nie ma na rynku, a na którą jest zapotrzebowanie, to podstawa działania start-upu. Od niego się wszystko zaczyna i tak naprawdę odkrycie tej właśnie rynkowej niszy, czekającej aż ją zapełnimy, to najtrudniejsza sprawa. Bardzo często okazuje się, że rewolucyjny pomysł, który zaświtał nam w głowie, wcale nie jest taki rewolucyjny albo jest zwyczajnie niepotrzebny. Dlatego kolejnym krokiem, który powinien podjąć każdy młody przedsiębiorca, jest research, czyli badanie rynku. Najlepiej zabrać się za to jeszcze przed założeniem działalności, może się bowiem okazać, że owa działalność będzie kompletnie niepotrzebna. 

Żeby zrobić sensowne i adekwatne badanie rynku, przydadzą się kontakty w przedsiębiorstwach, które mogłyby stać się potencjalnymi klientami start-upu. Nie trzeba być jednak starym wygą w danej branży, żeby móc dotrzeć do firm. Bardzo często pomagają w tym instytucje, które zajmują się wspieraniem rozwoju start-upów, takie jak gdański Starter, będący inkubatorem przedsiębiorczości, czy inne instytucje funkcjonujące choćby przy uczelniach wyższych. Mają one dostęp do dużej liczby przedsiębiorstw, przez co mogą ułatwić kontakt z nimi. W badaniu rynku ważne jest, żeby być w stanie określić sposób działania firm funkcjonujących w danej branży i umieć spojrzeć na niego z perspektywy osoby trzeciej, by znaleźć w ich systemach momenty, które mogą wymagać usprawnienia. Warto też prowadzić dyskusje z pracującymi w nich ludźmi – oni sami także często wskazują, czy oferowane przez nas rozwiązanie jest przydatne, czy faktycznie pozwala na rozwikłanie jakiegoś problemu. Po co to wszystko? Po to, żeby stwierdzić, czy produkt lub usługa, którą chcemy wprowadzić na rynek, będzie cieszyła się jakimkolwiek zainteresowaniem. Jeśli okaże się, że twój pomysł nie jest nikomu do niczego potrzebny – to dobrze. Zaoszczędzisz mnóstwo czasu, pieniędzy i nerwów oraz już na samym początku zakończysz prace nad produktem, który byłby skazany na niepowodzenie. Jeśli natomiast okaże się, że przedsiębiorstwa są zainteresowane twoim rozwiązaniem – to jeszcze lepiej. Po pierwsze będziesz wiedział, że warto przejść długą drogę i wprowadzić swój produkt na rynek, bo klienci w zasadzie już na niego czekają. Po drugie – istnieje szansa, że pośród zainteresowanych firm są takie, które są w stanie zainwestować w twój pomysł. Innymi słowy: dzięki nawiązaniu kontaktów z firmami podczas robienia rozeznania w rynku znalazłeś nie tylko potencjalnych klientów, ale także potencjalnych sponsorów dla swojej działalności. 

Kiedy już zdecydowałeś, że jesteś gotowy zacząć, przyda ci się inna informacja – powołanie do życia start-upu nie wymaga wielkiego budżetu. Tak, jak badanie rynku możesz zrobić praktycznie bezkosztowo, tak działalność start-upu wcale nie musi nadgryzać twoich oszczędności. Dzięki zawartym kontaktom możesz rozpocząć rozmowy o sponsoringu z firmami lub prywatnymi inwestorami, zwanymi aniołami biznesu. Weź jednak pod uwagę, że raczej nie znajdziesz kogoś, kto będzie chciał zainwestować w twój pomysł bezinteresownie. Do twojej dyspozycji pozostają także konkursy grantowe, jakich w całym kraju każdego roku odbywa się co najmniej kilkadziesiąt. Swoje środki na wspieranie nowych biznesów mają także Unia Europejska (jak choćby inicjatywa JEREMIE). Nowe przedsiębiorstwa mogą się również ubiegać o dotacje z rządu, samorządów czy Urzędów Pracy. Bardzo często mają one postać niskooprocentowanej pożyczki, której nie będziesz musiał zwracać, jeśli twój biznes wypali. W początkowej fazie działalności znów z pomocą przyjdą ci inkubatory biznesu, które co prawda nie dadzą ci gotówki na rozpoczęcie działalności, ale pozwolą ograniczyć koszty, bo zapewnią dostęp do podstawowych narzędzi biurowych, powierzchni biurowych i magazynowych, usług księgowych, sali konferencyjnych. Pomogą ci także założyć stronę internetową i udostępnią swój adres pocztowy na zasadzie wirtualnego biura. Wiele z nich, jak wspomniany gdański Starter, mają w ofercie jeszcze ważniejsze usługi – szkolenia i warsztaty, a także sieć przydatnych kontaktów rozsianą na całym rynku. Wszystko dostępne to jest za naprawdę niewielkie pieniądze.

Przed tobą jeszcze jeden, ostatni i niełatwy krok, który musisz zrobić: założyć działalność gospodarczą. Najczęściej jest to konieczność, choć zdarzają się sytuacje, w których start-up jest przygarniany przez większe przedsiębiorstwo i staje się jego częścią jeszcze zanim zdołał przeistoczyć się w osobne przedsiębiorstwo. Zanim pomaszerujesz do urzędu, zapoznaj się dokładnie z funkcjonującymi w świetle prawa modelami biznesowymi. Przeanalizuj je dokładnie, poznaj ich wady i zalety. Przydatna będzie także znajomość systemu finansowo-podatkowego. Mając to wszystko na uwadze, ustal, jaki model najlepiej pasuje do twojego pomysłu – czy będzie to spółka, czy przedsiębiorstwo handlowo-usługowe, czy jeszcze inna forma działalności. Pamiętaj o założeniu osobnego konta w banku (korzystanie z prywatnego nie jest wskazane, nawet jeśli korzystasz wyłącznie z prywatnych środków). A potem – działaj. Rynek jest chłonny i choć z jakiegoś powodu większość start-upów skupiło się w branży IT i nowych technologii, wszelkie inne gałęzie biznesu również czekają na ożywczy wiatr. Niech to zatem będzie wiatr od morza, prosto z Gdańska.

Start-upom w Gdańsku pomagają:

Starter

www.inkubatorstarter.pl

Inkubatory AIP:

www.aipgdansk.pl

REKLAMA