REKLAMA
Anywhere logo

Przepis na studio filmowe

2017-02-19
...

Rzadko zdarzają się inwestycje tak oryginalne od samego początku. A na początku było tak:

Młody inwestor w czasach szkolnych spotkał się ze znanym pisarzem Rolandem Toporem, którego twórczość znał i podziwiał. Topor i Oskarz Kaszyński – poźniejszy założyciel studia „Panika!” – jako pamiątkę z tego spotkania mają zdjęcia z wygłupami na Monte Cassino w Sopocie. Opowiadanie Rolanda Topora „Studio Panika” dało początek dla nazwy firmy pana Oskara. Motyw rozpoczęty tym spotkaniem musiał więc pojawić się we wnętrzu wykańczanego studia. W holu wejściowym, zaraz po przekroczeniu progu, gości wita na jednej ze ścian kilka zdjęć właściciela wraz z Toporem i cytatem z jego opowiadania, a na drugiej stare fotele kinowe oraz olbrzymia głowa rekina rodem ze „Szczęk” Stevena Spielberga.

studio_panika

Architekt, architekt wnętrz oraz inwestor – wszyscy chcieli, by ten projekt był wyjątkowy. Dla inwestora bardzo ważne było, by się wyróżniać, nie robić po prostu studia z halą filmową i do tego byle jakim zapleczem, co prawda z dobrą funkcją, ale bez ładnej formy.

Początkowo pojawiły się dwa przewodnie pomysły na wnętrza. Pierwsza opcja zakładała surowy klimat, pozostawione odkryte betonowe ściany, odkryte stropy z okablowaniem i instalacjami na zewnątrz. Do tego cegłę rozbiórkową, użytą do budowy nowych ścian, i bardzo industrialne lampy. Klimat miał być loftowy i surowy. Druga wersja to zabawa z historią filmu. Każde piętro miało nawiązywać do pewnych filmowych motywów, włącznie z pomysłem na długi korytarz z wykładziną dywanową na wzór wykładziny w holu z „Lśnienia” Kubricka i zdjęciem chłopca jeżdżącego po korytarzach na swoim rowerku. Jedno z pomieszczeń miałoby mieć nawet wielkoformatowy wydruk bliźniaczek ze „Lśnienia” i wylewającej się po otwarciu drzwi krwi.

Z motywem ze „Lśnienia” chyba najtrudniej było się rozstać architektce całego wnętrza budynku – Lucynie Kołodziejskiej – ale Oskar zdroworozsądkowo doszedł do wniosku, że goście mogliby poczuć się lekko nieswojo wkraczając w świat mistrza makabreski Topora, a na kolejnym Kubricka, mistrza thrillera. Mogłoby być zbyt przerażająco. Tym samym powstała ostateczna wersja projektu, w pełni zrealizowana.

Po przejściu przez wspomniany wcześniej hol reszta pomieszczeń parteru urządzona jest w klimacie american diner’s 50’s. Retro kolory, kafle w motyw szachownicy, kuchnia urządzona w klimacie amerykańskiego bistro z lat 50-tych. Oskarowi zawsze podobał się taki styl, architektka zaproponowała, że będzie to dobry pomysł na kuchnię z zapleczem jadalnianym i dolne łazienki. Tym samym delikatnie rozpoczyna się wycieczka po świecie filmu, zapoczątkowana wielkoformatowymi plakatami na korytarzu parteru z wielu produkcji filmowych, od „Szczęk” poczynając, na kultowym już chyba teraz „Breaking Bad” kończąc.

studio_panika2

Pierwsze piętro to królestwo filmów science fiction. Długi korytarz wykończony jest wylewką w piaskowym kolorze nawiązującym do pustynnego piasku, przechodzi w ujęcia na wielkich wydrukach z pustynnych kadrów „Gwiezdnych Wojen: Przebudzenia Mocy” oraz filmu „Marsjanin”. Na końcu korytarza umieszczony został zatopiony w karbonicie Han Solo; wygląda jak gdyby naprawdę nie nastąpił moment jego uwolnienia i pozostał tam na zawsze -- Harrison Ford w Gdyni. Łazienki na tym piętrze to pomysł Lucyny. Złudzenie perspektywy wnętrza korytarzy statku kosmicznego dało początek również pomysłowi z nadrukami na końcu osi łazienek. Jeden z najbardziej charakterystycznych kadrów z filmu „2001: Odyseja kosmiczna” Kubricka to kroczący w takim korytarzu kosmicznym bohater filmu. Skośne dwukolorowe ściany łazienek dają złudzenie wnętrza statku kosmicznego.

Ostatnie piętro to klimat z serialu „Mad Men” – z sezonów dziejących się w latach 60-tych i 70-tych. Na korytarzu dużo drewna, ciemniejsza kolorystyka. To piętro to prywatna mała sala kinowa właściciela oraz jego gabinety. Piękne kolorystycznie kafle z najnowszej kolekcji Bisazza nawiązującej właśnie do stylistyki retro dobrze współgrają z fotelem RM58 Romana Modzelewskiego (z 1958 r.) i ciemnym wykończeniem. Podkreślony w ten sposób został charakter piętra – miejsca, w którym czas na pracę nad nowymi pomysłami znajduje właściciel studia.

Studio Panika dopiero rozpoczyna swoje funkcjonowanie w nowej siedzibie, ale wygląda na to, że stanie się charakterystycznym miejscem na europejskiej mapie filmowej.

Galeria zdjęć


REKLAMA