REKLAMA
Anywhere logo

Triathlon i Badabada w gdańskim biurowcu

2017-02-17
...
72 km w wodzie, 1920 km na rowerze i 480 km biegu! Taki dystans łącznie pokonają zawodnicy najlepszej zimowej imprezy triathlonowej. Torus Triathlon In Da House odbędzie się 25 lutego br. już po raz trzeci . W jednym miejscu – biurowcu Alchemia w Gdańsku. W tym roku po raz pierwszy triathloniści rywalizować będą nie tylko indywidualnie, ale także w sztafetach. Impreza zawsze wspiera cel charytatywny. Tym razem Fundację Synapsis i program BadaBada.

Śmiało można powiedzieć, że Gdańsk stał się stolicą zimowego triathlonu. To właśnie tutaj zapoczątkowano pierwszy w Polsce „triathlon pod dachem”. Pomysłodawczynią imprezy jest Iwona Guzowska, mistrzyni świata w boksie, a obecnie triathlonistka. Dzięki niej nowy trend „ruszył” w całą Polskę. Organizatorem w Gdańsku niezmiennie od trzech lat jest firma Torus, deweloper znanego kompleksu Alchemia.

- To już trzecia edycja Torus Triathlon In Da House, a emocje i poziom zarówno na płaszczyźnie organizacyjnej jak i sportowej ciągle rosną – mówi Monika Brzozowska z firmy Torus, organizatora zawodów, dewelopera Alchemii. – Lista zapełniła się w tym roku w ciągu 22 minut, a na rezerwowej znalazło się blisko cztery razy więcej osób, niż może wystartować. Praca całego zespołu przełożyła się więc na ogromne zainteresowanie zawodami, które w wyjątkowy sposób wykorzystują potencjał Alchemii.

Torus-Triathlon-In-Da-House

 

Trzy, dwa, jeden start

Choć zima nie jest typową aurą do uprawiania triathlonu, nie ma wątpliwości, że ostatnia sobota lutego w Gdańsku należeć będzie właśnie do fanów tej dyscypliny. - W tym roku zawodnicy ścigać się będą na dystansie sprinterskim. Już teraz mogę zapewnić, że będzie ostra rywalizacja – mówi Iwona Guzowska, dyrektor zawodów TTIDH.

Sprint to 750 metrów pływania, następnie trzeba przejechać 20 km na rowerze, by wreszcie przebiec 5 km na bieżniach mechanicznych. Część pływacka odbędzie się na 25-metrowym basenie Aquastacji, a w hali sportowej (Sportstacja) zlokalizowany będzie wyścig na rowerach wpiętych w trenażery oraz część biegowa. Niewątpliwie czymś wyjątkowym podczas triathlonu rozgrywanego w budynku jest bliskość kibiców, którzy dopingują zawodnika niemal na każdym metrze wyścigu.

Triathloniści startują w odstępach półtoragodzinnych, po 12 osób. Pierwsza grupa zaczyna wyścig już o 7.30. Jednak najwięcej emocji budzi zwykle grupa kobiet i „zawodowców”, tzw. zawodników PRO. Panie zobaczymy o godz. 13.30, a start PROsów przewidziano na godz. 16.30. Tu zobaczymy m.in. Tomasza Spaleniaka (Endure Team), Daniela Formelę, Monikę Smaruj (Smaruj na trening) i Martę Łagownik (Smaruj na trening), Macieja Kosmalę (Cmplexsports), czy Pawła Miziarskiego (Torus triathlon Team).

Rywalizacja na 6 rąk i 6 nóg

Z jednej strony rywalizacja, z drugiej – cel charytatywny. W tym roku zbieramy równolegle fundusze na wsparcie programu wczesnego wykrywania autyzmu u dzieci – wyjaśnia Monika Brzozowska z firmy Torus, organizatora zawodów. – Zawody TTIDH stały się więc płaszczyzną integracji różnych środowisk, triathlonistów i sympatyków tej dyscypliny, instytucji, także biznesu i pracowników poszczególnych firm.

Organizatorzy postanowili poszerzyć formułę zawodów. I tak pod koniec lutego entuzjaści sportu ścigać będą się nie tylko indywidualnie, ale także w sztafetach. Torus to firma deweloperska. Dlatego do udziału w sztafecie TTIDH zaprosili pracowników firm zlokalizowanych w obiekcie Alchemii. Tak powstał projekt BusinessInDaHouse, Trzyosobowe sztafety startować będą pod szyldem swojej firmy, Warto dodać, że zgodnie z regulaminem każda sztafeta musi mieć w teamie przynajmniej jedną kobietę, a dochód z pakietu bezpośrednio zasilił cel charytatywny BadaBada.

Wszyscy uczestnicy sztafet podkreślają, że liczą przede wszystkim na świetną, emocjonującą zabawę i czystą, sportową rywalizację. - Widziałam relację z poprzedniej edycji TTIDH i pomyślałam, że czeka nas świetna zabawa, rewelacyjna organizacja, a tegoroczny cel charytatywny jest zwyczajną wisienką na torcie - przyznaje Małgorzata, która w sztafecie będzie biec. Trzyosobowe drużyny rozpoczną rywalizację w samo południe. W sumie w zawodach TTIDH wystartuje 126 zawodników, większość indywidualnie i ok. 1/3 w sztafetach.

Torus-Triathlon-In-Da-House-1

Rady mistrzów i doping kibiców

Rywalizacja w budynku, choć może komfortowa w sensie warunków, nie należy do najłatwiejszych. Podczas pływania w basenie trzeba uważać, by mieścić się w wyznaczonych granicach – zawodnicy płyną po dwie osoby na torze. Jazda na rowerze wpiętym w trenażer technicznie jest nieco łatwiejsza, ale wysiłkowo trudniejsza (całą trasę trzeba pedałować, nie ma zjazdów, na których można odpocząć). Bieganie na bieżni elektrycznej przy dużej prędkości też może sprawić trudności, zwłaszcza na finiszu.

- Aby uzyskać dobry wynik w triathlonie pod dachem trzeba przede wszystkim systematycznej i konsekwentnej pracy na treningach – mówi Paweł Miziarski, zwycięzca ubiegłorocznej edycji TTIDH w kat. PRO. – To zawody inne niż wszystkie. Trzeba uwzględnić specyficzne warunki ścigania się i wiele technicznych niuansów. Ale niespotykany jest też doping kibiców będących bardzo blisko zawodników, który wręcz niesie do mety.

I na kibiców liczą zawodnicy, a organizatorzy dla najbardziej gorliwych przygotowali, jak zwykle ciekawe nagrody. Otuchy startującym dodawać będą także spikerzy, wśród nich znany dziennikarz sportowy – Tomasz Zimoch.

Aktywnie i charytatywnie

Choć finał wsparcia programu BadaBada Fundacji Synapsis, który diagnozuje autyzm u małych dzieci będzie dopiero po zakończeniu zawodów TTIDH, fundusze zbierane są przez cały okres poprzedzający wydarzenie przy okazji różnych akcji. Dotychczas zebrano prawie 7 tys. złotych. Za takie środki można zdiagnozować 75 dzieci, co jest podstawą do dalszych działań terapeutycznych.

- Słowo „synapsis” w języku greckim oznacza m.in. połączenie. To słowo najlepiej oddaje charakter naszej organizacji. Codziennie przekonujemy się, że naszą największą siłą, która pozwala nam zmieniać na lepsze świat dla osób z autyzmem, są połączeni z nami ludzie. Tak też jest i przy tej akcji. Dziękujemy Przyjaciołom z REINO Partners za rekomendację, dzięki której nasi nowi Przyjaciele z firmy TORUS zaprosili nas do Torus Triathlon In Da House. Miło jest biec na pomoc w towarzystwie ludzi pełnych pasji i zaangażowania Łukasz Kościuczuk, koordynator kampanii społecznych Fundacji SYNAPSIS, prywatnie triathlonista.

Torus-Triathlon-In-Da-House-2

Realizowany obecnie przez Fundację Program przewiduje działania nastawione na rozwój systemu opieki nad niemowlętami i małymi dziećmi w zakresie zarówno wiedzy, jak i organizacji pomocy. Dzięki temu zaburzenia ze spektrum autyzmu u dzieci w wielu przypadkach mogą być rozpoznawane dużo wcześniej niż dotychczas oraz stać się elementem systemowych rozwiązań.

Wzorem ubiegłego roku podczas zawodów będzie można wybiegać swoje „Km na zdrowie” (więcej informacji na stronie www.torustriathlonteam.pl), wspierając jednocześnie charytatywny cel zawodów. Impreza nie jest biletowana (jedyne ograniczenie może wynikać z ilości w jednym momencie przebywających na obiekcie), a organizatorzy zapraszają kibiców do głośnego kibicowania!

 

TORUS TRIATHTLON IN DA HOUSE:

DATA: 25 lutego 2017 roku

GODZINA: zawody rozpoczną się o godz. 7.30, start ostatniej grupy o godz. 18.00, a na ok. godz. 21.00 przewidziana jest dekoracja zwycięzców

MIEJSCE: kompleks Alchemia (Sportstacja), Gdańsk, al. Grunwaldzka 411

Galeria zdjęć


REKLAMA