REKLAMA
Anywhere logo

Burdel ogarnie całą Polskę!

2017-03-12
...
„Pożar w burdelu” to zjawisko artystyczne, za którym wielu z nas tęskniło przez długie lata. Widowiska łączące kabaret literacki z teatrem od 2012 roku zbierają entuzjastyczne recenzje zarówno u krytyków, jak i publiczności, nawet mimo artystycznej bezkompromisowości w pełnym tego słowa znaczeniu. Już niebawem rdzennie warszawski zespół wyruszy w długo wyczekiwaną trasę ogólnopolską.
Założony i prowadzony przez dramatopisarza i reżysera Michała Walczaka oraz historyka Macieja  Łubieńskiego „Pożar” wyprodukował do tej pory 32 pełnometrażowe spektakle, z których każdy wywołał sporo szumu w środowisku teatralnym. Artyści nazywający siebie „burdeltrupą” mocno kpią z polskiej rzeczywistości, w ogóle nie przejmując się nieuniknionym oburzeniem i nietolerancją u części widowni, szczególnie tej o konserwatywnym spojrzeniu na świat. Występy to zawsze wyraziste manifesty, nawiązujące do aktualnych wydarzeń politycznych i społecznych. Wszystko podane jest na ostro, z absurdem, licznymi aluzjami, wplataną tu i ówdzie wulgarnością oraz – co trzeba podkreślić – świetną oprawą muzyczną.
Recenzenci bez wahania wybaczają artystom ich cięty język i stawiają „burdelarzy” w roli godnych kontynuatorów warszawskiej tradycji kabaretowej, sięgającej czasów legendarnego „Qui Pro Quo”. Sami członkowie zespołu nie ukrywają, że chcą być krzywym zwierciadłem stolicy – jej oazą artystycznej wolności słowa. Swój cel osiągają – niedługo po swoim debiucie, „Pożar w burdelu” stał się w Warszawie fenomenem, który wypada znać.
 
Już w kwietniu „Pożar” wyjdzie ze swoją sztuką poza Warszawę. Rockoperę narodową o sporo mówiącym tytule „Fabryka Patriotów” zobaczy publiczność w Poznaniu (20.04), Szczecinie (21.04), Katowicach (22.04) i Krakowie (23.04). 24 kwietnia Fabryka pokaże się jeszcze w stolicy, po czym powróci dopiero 5 października – tym razem we Wrocławiu.
Podejmowana przez spektakl historia brzmi dość antyutopijnie, a jednak szybko budzi skojarzenia z dzisiejszą rzeczywistością. Oto bowiem – tu posłużymy się opisem - Podczas nocnego głosowania sejm przyznaje milionową dotację z budżetu na 2017 rok kontrowersyjnej metodzie leczenia bezpłodności – nacjotechnologii. Nacjobiznes staje się główną gałęzią gospodarki a w całej Polsce powstają oddziały Fabryki Patriotów. Poznań, Szczecin, Katowice, Kraków, Warszawa i Wrocław – to tam, w zaprojektowanych  przez  najlepszych  architektów ośrodkach, Polki będą rodziły i wychowywały nowe pokolenia – na oczach widzów. Fabryka Patriotów to nie tylko inwestycja demograficzna, ale także patriotyczny reality show, pełen mrożących krew w żyłach porodów, efektownych opętań i nawróceń, a przede wszystkim bohaterów, których pokocha cała Polska.
Jedno jest pewne – warto przełamać strach i zobaczyć na własne oczy, jak to wszystko się zakończy!

Galeria zdjęć


REKLAMA