REKLAMA
Anywhere logo

Impreza, kulturalnie

2017-04-08
...
Gdy nadchodzi weekend, gdzie w Gdańsku najlepiej skierować swoje kroki? Oczywiście do Klubogalerii Bunkier. Zresztą tam dzieje się coś każdego dnia tygodnia.

Sobota, godzina 20. Biorę paczkę znajomych i uderzam do największego klubu w Trójmieście. Tak, choć największe skupisko klubów znajdziemy na sopockim Monte Cassino, to gdański Bunkier ma największą powierzchnię (1000 m2). Chociaż na imprezie było w porywach 500 osób, nie było przesadnie tłoczno. 

Do wyboru mamy dwa parkiety. Tego wieczoru na dole grali bardziej alternatywnie – electro, dubstep, a nawet stare rockowe hity, na górze zaś było bardziej klubowo. Ale na początek bar, w którym barmani przygotują wszystko, na co masz ochotę. To poważna sprawa, swoją sztuką barmańską chwalą się na międzynarodowych pokazach. Ja przez cały wieczór testowałam kolorowe drinki. Oczywiście z umiarem.

bunkier_2

Jeśli tak jak ja wybieracie się tu większą ekipą, w weekend rezerwacja stolika jest wskazana. Ta na szczęście jest darmowa. Na specjalne okazje są też pakiety rezerwacyjne obejmujące loże – orientalną, salę rycerską... Mają ciekawy wystrój. No właśnie, po pierwsze Bunkier jest specyficzny dlatego, że mieści się w oryginalnym schronie przeciwlotniczym z czasów II wojny światowej. A w środku jest jeszcze ciekawiej. Każdy zakamarek ma swój smaczek. Nie ma co opowiadać, trzeba zobaczyć.

Około północy ja i moi kumple zgłodnieliśmy. I to w Bunkrze jest najlepsze – nie trzeba uciekać z imprezy, żeby zjeść. W otwartej do późna kuchni przyrządzają pyszne burgery, w tym – uwaga – waffelburgery. Pożywieni możemy bawić się dalej. Impreza trwała do 5 rano.

W inne dni można tu posłuchać muzyki na żywo – w niedzielę rocka, w środy jam session. Do tego gry barowe i wystawy na najwyższym piętrze. Jest i kulturalnie, i imprezowo.

REKLAMA
REKLAMA