REKLAMA
Anywhere logo

Wyspa wulkanów: Lanzarote

2017-05-04
...
Księżycowy krajobraz, niespotykana przyroda i raj dla surferów. Tak w skrócie można opisać Lanzarote, jedną z Wysp Kanaryjskich. Jest jeszcze kilka dobrych powodów, dla których to właśnie tam warto się udać na zasłużony wypoczynek.

Przede wszystkim jest tam o wiele spokojniej niż na dwóch najbardziej obleganych wyspach archipelagu, Gran Canarii i Teneryfie. Szczególnie poza sezonem. Chociaż pojęcie tłumu na Wyspach Kanaryjskich ma inną skalę, tak jak we wszystkich miejscach turystycznych. Za dowód na to, że nie ma tłumów, niech posłuży informacja, że można tam było sfotografować widoki bez opłacania turystów celem ich przemieszczenia.

Lanzarote to najbardziej wysunięta na północny-wschód wyspa archipelagu. Klimatycznie panuje tam wieczna wiosna – średnia roczna temperatura wynosi około dwadzieścia stopni Celsjusza. To „wyspa wulkanów” – znajduje się tam ich ponad sto. Dlatego też Lanzarote bardziej niż Teneryfa i Gran Canaria posiada nieokiełznaną przyrodę, nie pozwalającą na rozwinięcie większej aglomeracji. Cała wyspa stanowi Światowy Rezerwat Biosfery UNESCO. Choć to, że krajobraz jest tam tak dobrze zachowany, a przy tym sprytnie zagospodarowany, jest dziełem starań pewnego człowieka. Ale o tym za chwilę.

lanzarote

Jedyne lotnisko na wyspie znajduje się w Arrecife. Stamtąd najlepiej wypożyczyć samochód, tak naprawdę najlepszy środek transportu, umożliwiający zjeżdżenie wyspy dookoła. Auto można wybrać bez wstępnej rezerwacji – już na samym lotnisku czeka na nas kilka wypożyczalni.

Lanzarote to przede wszystkim zjawiskowa przyroda, w kilku miejscach pomysłowo zaaranżowana. Jedną z tego typu perełek jest Cueva de los Verdes, powulkaniczna jaskinia wydrążona przez lawę. Do zwiedzania udostępniona jest część korytarza, specjalnie zaadoptowana i oświetlona sztucznym, ale klimatycznym światłem (wszystko to dzieło architekta). Widowiskowe formacje skalne możemy podziwiać z kilku poziomów, a wszystkiemu towarzyszy dyskretnie sącząca się muzyka. Jeśli chodzi o wrażenia słuchowe, tych w Cueva de los Verdes jest jeszcze więcej – mieści się tam sala koncertowa, gdzie odbywają się letnie koncerty muzyki klasycznej czy jazzowej. Zwiedzanie jaskini jest w pełni zorganizowane – wejścia odbywają się tylko z przewodnikiem.

Spektakularnym miejscem stworzonym przez naturę jest Lago Verde (Zielone Jezioro), położone u stóp i El Golfo – malowniczej ściany trzonu wulkanu. Czarne skały w połączeniu ze szmaragdową zielenią tworzą jeden z najpiękniejszych widów na całej wyspie, kontrast, od którego trudno oderwać wzrok. 

lanzarote_3

Specjalnym miejscem jest Park Narodowy Timanfaya, na terenie którego znajduje się dwadzieścia pięć wulkanów, w tym jedyny czynny. Choć jego ostatnia erupcja miała miejsce z XIX wieku, teren parku jest niezwykle „gorący”. I może spacerując po kosmicznym krajobrazie, w którym jak okiem sięgnąć pozbawione roślinności wzgórza w różnych odcieniach brązu, może nam się wydawać, że teren jest dość jednorodny, to tuż pod naszymi stopami bulgocze żywe wnętrze ziemi. W najcieńszych warstwach ziemi na głębokości 10 metrów magma ma około sześćset stopni. Spektakularne dowody na to możemy podziwiać w postaci sztucznych gejzerów – do dołów w ziemi pracownicy parku wlewają wodę, która, zagotowana, wystrzela w górę. To przez te geotermiczne atrakcje Timanfayę nazywają też Górami Ognia (Montañas del Fuego). Na terenie samego parku nie omieszkali dodać atrakcji turystycznej – tym razem są to przejażdżki na wielbłądach. Teren parku jest zresztą dość pustynny ze względu na temperatury, które w ciągu doby wahają się w granicach dwudziestu stopni. 

Na północy, z zawieszonego czterysta metrów nad poziomem morza punktu widokowego Mirador del Río, możemy oglądać mieszczącą się nieopodal wysepkę o nazwie La Graciosa. Tam oczywiście wszystko jest dostosowane do potrzeb turystów – znajdziemy klimatyzowane kawiarnie i restauracje. 

Największa miejscowość wypoczynkowa to Puerto del Carmen. W pobliżu mamy jedną z najpopularniejszych i najdłuższą plażę. Innym znanym kąpieliskiem jest miejscowość Playa Blanca. Można tam spotkać sporo Hiszpanów, Anglików, Niemców i Amerykanów, którzy osiedlają się tam na stałe na emeryturze. W Playa Blanca można też spotkać młodych, poszukujących dobrej zabawy. Właściwie jest to jedno z niewielu lub jedyne miejsce, gdzie znajdziemy imprezę. Lanzarote to miejsce przeznaczone na relaks, bez zbędnych ruchów. Plaże są tam zróżnicowane pod względem krajobrazu, wody i przeznaczenia – są takie ze złotym i czarnym piaskiem, dla surferów i typowe kąpieliska. Choć mało gdzie opalając się, możemy podziwiać takie widoki.

Wypoczywający z dziećmi powinni udać się do Rancho Texas Lanzarote – mini zoo połączonego z aquaparkiem. Innym ciekawym miejscem jest Jardín de Cactus, czyli Ogród Kaktusów, jak wiele rzeczy na wyspie, zaprojektowany przez architekta Cesara Manrique, który całe swoje życie poświęcił tworzeniu w oparciu o niezwykły krajobraz Lanzarote. Już sam jego dom w Taro de Tahiche jest dziełem sztuki. Jego funkcjonalne wykorzystanie sztuki, która współdziała z naturą, na pewno warte jest uwagi, tym bardziej że z jego prac, będąc na Lanzarote, co chwila korzystamy.

lanzarote_2

Kulinarnie Lanzarote wyróżnia oczywiście duży wybór ryb i owoców morza. Popularne są tam też ziemniaczki kanaryjskie, maczane w specjalnych sosach mojo i rojo – zielonym i czerwonym, odpowiednio mniej i bardziej pikantnym. Oba sosy przyrządzane są na bazie pikantnych papryczek (do zielonego dodawana jest kolendra) i można je jeść dosłownie ze wszystkim. Wyspa jest też niezwykła ze względu na swoje wina, wytwarzane w niespotykanych nigdzie indziej winnicach położonych na wulkanicznym piasku.

Jeśli wybieracie się na Wyspy Kanaryjskie, naprawdę warto wybrać mniej oblegane Lanzarote. Pomimo wszechobecnej czerni, szarości, odcieni brązu i przebijających tylko od czasu do czasu zieleni, gdy spojrzeć głębiej, jest to wyspa z całą paletą kolorów.

fot.: Natalie Dąbrowska

Galeria zdjęć


REKLAMA