REKLAMA
Anywhere logo

Uczeń: to wszystko totalitarna dyktatura!

2017-05-11
...

Jeśli chcesz porządnie się zdołować, obejrzyj dowolny rosyjski film. Taką właśnie opinię miałem okazję niedawno usłyszeć od pewnej osoby znającej się na kinie. Po obejrzeniu najnowszego filmu Kirilla Serebrennikova jestem skłonny przyznać jej absolutną rację. Tytułowy „uczeń-męczennik” (rosyjskie: M/uchenik) zaprowadzi nas w niezwykle intrygującą podróż do kresu fanatyzmu.

Scenariusz Kirilla Serebrennikova, bazujący na dramacie teatralnym Męczennicy Mariusa von Mayenburga, został  umiejętnie przeniesiony przez reżysera we współczesne realia przeciętnej rosyjskiej szkoły. Na pierwszy rzut oka fabuła prezentuje się dość dziwacznie – nastolatek Wienjamin (świetny Piotr Skworcow) znajduje dla siebie nieszablonowe hobby - czyta i recytuje co krok Pismo Święte. Lektura powoduje u chłopaka coś na kształt opętania i bezpowrotnie odmienia jego życie. Z czasem samozwańczy profeta przekształca się w niebezpiecznego ekstremistę.

Uczen

W Uczniu warto docenić przede wszystkim szczegółowo rozbudowane portrety  głównych bohaterów – wspomnianego Wienjamina i progresywnej nauczycielki biologii Jeleny Krasnowej (Wiktoria Isakowa). Wybuchający między dwojgiem postaci  konflikt o podłożu ideologicznym odgrywa istotną rolę w dalszym rozwoju historii. Rezultat tej konfrontacji nie jest łatwy do przewidzenia, wręcz przeciwnie. Pod wpływem charyzmatycznego Wienjamina administracja szkoły potrafi zmienić ostatecznie nawet program kształcenia (!), a matka bohatera – zadeklarowana ateistka - zaczyna stopniowo nawracać się na prawosławie. Kontrastująca z tymi postawami nieufność wyrażona przez nauczycielkę ściąga na nią oskarżenia o brak profesjonalizmu i „semickie pochodzenie”. Sposób w jaki otoczenie traktuje swobodnie myślącą kobietę pozwala zrozumieć dlaczego pod koniec filmu krzyczy ona, że „TO WSZYSTKO TOTALITARNA DYKTATURA!”. Zasadność stwierdzenia Jeleny potęgują również eksponowane przez twórców „Ucznia” niekiedy eklektyczne i przestylizowane obrazy - klaustrofobiczne mieszkanie młodego Wieni, zalane nieprzyjemnie bladym słońcem pokoje szkolne, odwrócony tricolor rosyjski na biurku dyrektorki, eksponowanie kiczowatych atrybutów religijnych czy portretu „sami domyślacie się kogo” czuwającego nad działaniami bohaterów podczas ostatnich minut filmu. 

Uczeń zdecydowanie dryfuje w stronę groteski, co ostatecznie odróżnia go od podobnego pod wieloma względami, metafizycznego, ale wciąż brutalnego Lewiatana Andrieja Zwiagincewa (2013). Film twórcy nagrodzonego w Locarno Dnia w Juriewie (2008)  stanowi istotny głos na temat sytuacji w jego ojczyźnie. Być może– za sprawą reżyserskiej odwagi ukazania obu perspektyw ideologicznej rozgrywki – widzom zapadnie w pamięć przede wszystkim krzyk dotkniętej niesprawiedliwością nauczycielki. W ujęciu Serebrennikowa „wielka Rosja” to przecież nie tylko umysły miażdżone przez propagandę, lecz także pragnące postępu i wolności jednostki.

 

Dystrybutorem filmu jest ART-HOUSE FILM

Tekst: Ilya Tsibets

 

REKLAMA
REKLAMA