REKLAMA
Anywhere logo

Jacek Górecki: NA AFISZU #24

2017-05-20
...

„Moby Dick“ - Eugeniusz Knapik

Opera Narodowa - reż. Barbara Wysocka

W oczekiwaniu na ostatnią premierę tego sezonu Teatru Wielkiego, w dodatku premierę od Mariusza Trelińskiego, a także na ogłoszony już bogaty program kolejnego rozpoczynającego się we wrześniu sezonu postanowiłem przypomnieć powracającego na deski „Moby Dicka”. Operę Eugeniusza Knapika bazującą na epickiej powieści Hermana Melville’a, którą wyreżyserowała trzy lata temu Barbara Wysocka. Na co dzień Wysocka to przede wszystkim aktorka Teatru Powszechnego, jednego z najlepszych zespołów w kraju, która od czasu do czasu także reżyseruje. U Knapika pozostaje szkielet XIX-wiecznej powieści Melville’a - historii o polowaniu na białego wieloryba. To także opowieść o zmaganiu się człowieka z chęcią posiadania czegoś niemożliwego, o jego wielkich ambicjach, bestialskich poświęceniach i czynach, które nie stawiają żadnych ograniczeń w dojściu do upragnionego celu. Niebezpiecznie pogrywając z poczuciem bezpieczeństwa, a nawet jego utratą w zamian za trofeum. Wszystko to zostało uzupełnione przez librecistę Krzysztofa Koehlera o motywy z Biblii, z której wyciągnął także postaci m.in.: matkę Izmaela, oraz Jezabel. Mamy więc klasyczną baśń, którą reżyserka precyzyjnie odczytuje jako alegorię do dzisiejszego świata.

na_afiszu_25_1

Podobnie jak powieść Melville’a czy film w reżyserii Johna Hustona z Gregory Peckiem, tak i u Wysockiej wszystko tu jest monumentalne. Wszystko jest tu wielką siłą, by tylko nabudować ogrom poświęcenia człowieka i pychy, jaka w nim siedzi. Począwszy od historii aż do świetnej scenografii Barbary Hanickiej czy muzyki pod przewodnictwem Gabriela Chmury. Bogactwo kompozycji i kolorystyki nadaje temu istotny wysoki ton, tragizm. Tragizm, który wyostrza wszystkie nasze wady i wskazuje na ułomności. I w tym tkwi cała siła tej inscenizacji, w wartości estetycznej, formie, która ustawiona jest na pierwszym planie. Przypomnienie tej opery tym bardziej istotne, iż nadchodzący sezon w Operze Narodowej otwiera właśnie Wysocka, tym razem sięgając po „Erosa i Psyche” Ludomira Różyckiego. Tymczasem potężna paszcza „Moby Dicka” powoduje, iż chcemy więcej. Tym bardziej, że w operze wszystkie bogactwa i ozdobniki nadają jej odpowiedniego sensu i kształtu. Wysockiej to się udało!

 

 fot. Krzysztof Bieliński 

REKLAMA
REKLAMA