REKLAMA
Anywhere logo

Tomasz Sobierajski

LED St. Petersburg

2017-05-30
...

Podróże na Wschód są zawsze fascynujące. Ale nie mówię tutaj o popularnych coraz bardziej, hipsterskich poszukiwaniach wrażeń w Wietnamie czy lanserskich klimatach odnajdywanych na zatłoczonych wyspach Tajlandii. Mówię o naszym Wschodzie, tym bliskim nam w sensie podskórnym, wrażeniowym, kulturowym. O Rosji.

Tego dnia na lotnisko Pułkowo w Petersburgu udało mi się dojechać bez większych komplikacji. Czekałem przed moją bramką, ale nie wyłączając czujności, bo te potrafią się niepostrzeżenie zmieniać. Obok mnie siedział ogolony na łyso, napakowany facet i… płakał. – Przepraszam – zagadnąłem, choć czułem, że mogę tego żałować. – Mogę panu jakoś pomóc? Podniósł głowę, otarł łzy kłykciem lewej dłoni i popatrzył na mnie pytająco. – Zdradziła cię kiedyś twoja kobieta? – wymamrotał po rosyjsku. – Nie… Chyba nie – odpowiedziałem zaskoczony. Pokiwał głową. – To znaczy, że cię nie zdradziła. To się wie – powiedział z pełną stanowczością. – Wie się chyba tylko wtedy, kiedy powie? – próbowałem oponować. – Nie – przerwał mi – wie się nawet wtedy, kiedy ona zaprzecza. A to jest… – nabrał głębokiego haustu powietrza – A to jest rzecz, o której nie możesz zapomnieć. Co noc przełykasz żal i próbujesz zasnąć. Nad ranem dopada cię sen. Ona z nim, razem. Za ręce, pod ręce, na rękach. Bezskutecznie walczą ze swoimi ciałami i swoim pożądaniem. Budzisz się zlany potem. Na początek chwila ulgi, kiedy zdajesz sobie sprawę, że jego już nie ma, a ona jest jednak z tobą, śpi obok. Ale zaraz potem gula w gardle, kiedy uświadamiasz sobie, że to się działo naprawdę. Siadasz na łóżku i racjonalizujesz. Oglądasz się za siebie i widzisz zarys jej pleców. Wąż kręgosłupa wije się i chowa pod kołdrą. Chciałbyś jej dotknąć, przytulić, nawet wyciągasz rękę w odruchu. Zatrzymujesz się w półgeście i myślisz, jak dotykał ją tamten. I czy jej się podobało. Chwytasz głowę w dłonie i chcesz uciec myślami jak najdalej się da. Nie potrafisz. Do końca, do samego końca, kiedy będziecie razem, tamten będzie między wami. Do stolika, przy którym będziecie jeść kolację w waszej (czy ich też?) ulubionej restauracji będą potrzebne trzy krzesła. W łóżku ktoś jeszcze – oprócz was samych – będzie zabierał kołdrę. Kiedy będziecie się śmiać, jeśli jeszcze w ogóle kiedyś będziecie, zawsze będziesz słyszał rechot tamtego. Będziesz go szukał w jej gestach, dotyku, spojrzeniu. Tamten stanie się twoją obsesją. Nawet gdybyś go zabił, to już nigdy nie usuniesz go ze swojej głowy. Nawet jeśli ona o nim zapomni, jeśli już nie zapomniała, to ty będziesz zawsze z nim walczył i starał się być od niego lepszy.

REKLAMA
REKLAMA