REKLAMA
Anywhere logo

Andrzej Saramonowicz

Czytanie według Saramonowicza: Być jak ptaki

2017-07-10
...

O trzeciej trzydzieści obudził mnie śpiew ptaków. Zrazu wydało mi się, że to jeszcze sen, bo do późna czytałem książkę, której właśnie ptaki są bohaterami. Ale nie; ptaki naprawdę śpiewały, jakby zachwycone faktem, że ta noc – akurat najkrótsza noc roku – ustępuje dniowi. Jeszcze dwadzieścia cztery godziny wcześniej (czyli przed lekturą książki „Rzecz o ptakach”) byłbym wściekły, że zostałem tak wcześnie obudzony; teraz jednak wyszedłem na taras, usiadłem na krześle i w niekłamanym zachwycie obserwowałem wschód słońca witany ptasim trelem.

czytanie-wedlug_saramonowicza

Przed tą książką, przyznaję, nie lubiłem ptaków, a przynajmniej starałem się trzymać od nich z daleka. Dziecięce doświadczenia wakacyjne – kiedy jako Deyna, Szarmach i Lato razem wzięci potykałem się na kurzych gównach na babcinym polu – zostawiły trwały ślad w mojej psychice, a i gołębie, które paskudziły regularnie na mój warszawski balkon również dołożyły do tego swoją nieprzyjemną kropkę nad i.

Aż tu nagle wpadła mi w ręce książka amerykańskiego przyrodnika Noaha Stryckera i okazało się, że ptaki są stworzeniami tak fascynującymi, iż wyrzucam sobie, że tak długo byłem ornitologicznym ignorantem. Trzeba przyznać, że autor umie tak zajmująco pisać, że już wkrótce czytelnik zaczyna ptakom wielu rzeczy zazdrościć. Tego, że potrafią latać, to oczywiste; ale także zmysłu magnetycznego, który umożliwia przemierzanie tysięcy kilometrów z wewnętrzną mapą w głowie (łuszczyki, gołębie), a nawet żołądków ze stali, które pozwalają bez żadnych skutków ubocznych jeść sępnikom mięso z jadem kiełbasianym, hantawirusem, a nawet wąglikiem. Czy wiecie Państwo, że te ptaki mają taki układ odpornościowy, że ich odchody po zjedzeniu pełnego zarazków mięsa są całkowicie sterylne? Co więcej, sępniki wydalają je na własne nogi, by je zdezynfekować po wcześniejszym brodzeniu w padlinie. Więc nie taki zły ten ptak, co własne gniazdo kala, jak się okazuje.

Ale żeby nie kończyć w gównie, proponuję Państwu na youtube dowolny film ze słowem „murmuration”. To powietrzne tańce tysięcy szpaków; kiedy się je widzi, swobodne i doskonałe w locie, rodzą się w człowieku uczucia prawdziwie metafizyczne, by stać się – do czego zachęca wszak sama Biblia – jak ptaki niebieskie.   

 

REKLAMA
REKLAMA