REKLAMA
Anywhere logo

Anna Cieplak, "Ma być czysto" - recenzja

2017-08-24
...
Choć ta pozycja ukazała się w październiku ubiegłego roku, sięgnęłam po nią dopiero teraz. Warto było nadrobić tę zaległość. Debiut Anny Cieplak czyta się jak współczesne „My, dzieci z Dworca Zoo”. Choć brak tam twardych narkotyków, to opowieść jest nawet bardziej porażająca, bo główną używką jest tu Internet.

anna_cieplak

Tego debiutu prozatorskiego tak czy inaczej nie dało się przegapić. Autorce, 29-letniej animatorce kultury z Cieszyna, przypadły w udziale nominacje do Nagrody Literackiej Gdynia i Nagrody im. Witolda Gombrowicza. Napisana w formie przeplatających się wycinków z życia Oliwki i Julki, i macochy tej ostatniej, Magdy, ukazuje współczesność widzianą oczami gimnazjalistek i „kobiety przed trzydziestką”. Mamy zatem nowy model rodziny, Instagram, Snapchat i Facebooka, a w tym wszystkim dwa światy – świat lepiej i gorzej sytuowanych. Widzimy, co ten sam problem wieku dojrzewania powoduje w życiu dziewczyn z zupełnie różnych środowisk. Mimo wszystko Oliwka i Julka odnajdują wspólny język. Jedna i druga w jakiś sposób czuje się pominięta.

To nie jest książka młodzieżowa, nie jest to też książka dla dorosłych. To jedno i drugie. Z tym, że starsi czytelnicy na pewno odnajdą w niej obraz współczesnego świata, który ich zaniepokoi, a może nawet przerazi, za to ci młodzi, którzy żyją w nim na co dzień, potraktują to jak zwykłą, zupełnie nieliteracką historię. A to, czy nastolatkę „sprawiającą problemy” nazwie się „w kryzysie”, czy „patolówą”, jest kwestią statusu materialnego. Tylko i aż. Nowe media nie zacierają tej granicy, wręcz przeciwnie – uwydatniają. Nastolatki, które nie mogą sobie pozwolić na nowe airmaxy, muszą wykazać się większą kreatywnością, by zaimponować znajomym. Niektórych sytuacja życiowa zmusi do szybszego dorośnięcia, tak jak to było zawsze.

Anna Cieplak o, zanikającym przecież, świecie gimnazjalistów pisze tak naturalnie i bez cienia pretensji, że książkę przeczytałam jednym tchem. Niekwestionowaną zaletą tej prozy jest tematyka dorastania, która od strony najnowszych technologii nie została jeszcze dobrze opisana. Ale najbardziej ujmuje uniwersalność problemów, z którymi zderzają się bohaterki i bohaterowie. Bo nie da się przejść przez okres dojrzewania, nie brudząc się.

REKLAMA
REKLAMA