REKLAMA
Anywhere logo

Dawid Dróżdż

Sława: Na politycznym torowisku

2017-08-24
...

Nierozerwalny duet reżyserski Grozeva-Valchanov po Lekcji tworzy kolejny społecznie zaangażowany dramat, w którym cierpienia jednostki uwydatniają absurdy współczesności. Czy wśród dylematów między zyskaniem sławy i bogactwa znajdzie się miejsce dla moralnych wartości?

Tzanko jest pracownikiem kolei. Wiedzie samotniczy tryb życia, w którym pustkę wypełnia troska o hodowane przez niego króliki i rośliny. Podczas jednego, z pozoru typowych dni pracy, napotyka na torach dużą ilość porzuconych pieniędzy. Jak się jednak okazuje na opustoszałym torowisku znajduje się nie tylko szansa wzbogacenia się, ale również polityczne rozgrywki między skorumpowanymi działaczami i mediami. Główny bohater nie świadom konsekwencji swojego czynu zgłasza sprawę na policję, co jest prologiem jego kłopotów. Tzanko staje się marionetką w grze prowadzonej przez pracownicę rządową – bezwzględną Julię oraz Kirila Koleva – dziennikarza pragnącego za wszelką cenę uśmiercić złodziejską działalność polityków.

Glory2

 

Duet reżyserski zestawia ze sobą dwie skrajne postawy. Z jednej strony czującą się w kapitalistycznym świecie jak ryba w wodzie  bizneswoman, z drugiej stroniącego od przepychu ascetę. Tzanko nie wpisujący się w przyjęte konwenanse jest spychany na peryferie wszelkich społecznych relacji. Grozeva i Valchanov stosują w filmie zgrabną alegorię owego wykluczenia. Główny bohater niczym bohaterka Persony jest naznaczony jarzmem wady wymowy, będącej symbolem bezradności wobec obłudnego świata. Mimo że Tzanko nie traci całkowicie głosu, jak bohaterka dzieła Bergmana, to jego kontakt z ludźmi jest mocno ograniczony. Deprecjonowany przez wyżej postawione w hierarchii społecznej osoby, stanowi rolę pionka przesuwanego po politycznej szachownicy. Tzanko nie odnajduje się w tej grze, ponieważ sam nie uprawia polityki nawet w swoim mikroświatku. Nie rozwikłuje wyborów pod kątem przynoszących czynom zyski. Postępuje według własnego dekalogu, w którym ponad wielkimi sprawami stoją te przyziemne, jak karmienie królików, czy podlewanie roślin. Twórcy wyraźnie umiejscawiają sympatie widza po jednej stronie, dzięki czemu łatwiej jest utożsamić się z marginalizowanym bohaterem.

Drugą oś narracyjną stanowią prywatne losy Julii postanawiającej podjąć się kuracji in vitro, podczas której wspiera ją wyrozumiały na aberracje kobiety mąż. Gorący w społecznym dyskursie temat w filmie jest pozostawiony bez oceny i funkcjonuje głównie jako motyw zarysowujący portret psychologiczny postaci. Kobieta pochłonięta pracą zaniedbuje obowiązki związane z kuracją, jawiąc się jako bezduszna femme fatale. Twórcy ponownie umiejscawiają Tzanko w kontrze. Główny bohater walczy o zachowanie rodzinnych tradycji poprzez odnalezienie podarowanego mu przez ojca zegarka. Reżyserzy umiejętnie grają na emocjach widzów dotykając sfer rodzinnych kojarzonych z uczuciowością i wrażliwością. Zaangażowanie widza w opowiadaną historię przypomina skalą oburzenie towarzyszące odbiorcy podczas seansu innego z zeszłorocznych dramatów społecznych – Ja, Daniel Blake. Sława jest kolejnym ważnym głosem w buncie przeciwko hipokryzji i absurdom instytucji podmiotowo traktujących swoich obywateli.

Podobnie jak Ken Loach, Grozeva i Valchanov zwracają obiektyw kamery ku wypchniętym na margines świata osobom, uwydatniając ich często lekceważone przez społeczeństwo problemy. Sława jest moralitetem, który poza wysnuciem ważnych tez, trzyma widza w napięciu, aż do zaskakującego zakończenia. Podróż po kontrastach obecnych na sofijskich uliczkach zarazem oburzy i wzruszy widzów, co w pełni zawiera w sobie kwintesencję kina zaangażowanego społecznie.

Dystrybutorem filmu jest Bomba Film

REKLAMA
REKLAMA