REKLAMA
Anywhere logo

Ideał z morza

2017-09-25
...
Nagonka na łososia jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Fakt, są hodowle, które mają wszystko gdzieś i nie dbają o jakość, gdzie ryby są traktowane jak kurczaki w klatkach. Naturalnie można kupić byle co i potem szkalować, że to słabej jakości ryba, że na pewno nie jest zdrowa.

Niech ktoś mi wmówi, że łosoś z dobrej hodowli nie jest zdrowy, niech ktoś powie, że znak WMF można kupić… Dobry produkt zawsze się obroni. Sam nieraz miałem w rękach produkty niby dobre, ale rzeczywistość je weryfikowała. Nie będę dywagował, po prostu podzielę się fajnym przepisem na łososia, którego bez wątpienia lubicie i w postaci surowej, i potraktowanej temperaturą. Zapewniam Was, będzie smacznie, szukajcie tylko łososia ze znakami potwierdzającymi dobrą jakość. Łosoś to król morza, czyli jedna z najbardziej popularnych morskich ryb tłustych, jest źródłem kwasów omega-3, które działają przeciwzapalnie w chorobach reumatycznych oraz zapobiegają chorobom serca i krążenia. Do mnie to trafia.

Potrzeba będzie kilku składników dostępnych od ręki. Ładny filet z łososia, czosnek, papryka słodka wędzona, sok z cytryny, syrop klonowy, oliwa extra virgin, suszone pomidory w zalewie, szpinak świeży, masło, słodka śmietanka oraz sól i pieprz do smaku.

przepis_5

Łososia porcjujemy na znośne kawałki. Z oliwy, syropu klonowego, papryki i posiekanego czosnku robimy marynatę, którą nacieramy osolonego łososia.

Zabieramy się za szpinak, musimy posiekać czosnek i delikatnie zrumienić go na maśle. Dodajemy wtedy pokrojone w plastry pomidory oraz opłukany i osuszony szpinak. Wszystko smażymy – gdy objętość szpinaku na patelni zmniejszy się widocznie, dodajemy śmietankę i redukujemy, aż odparuje, tworząc kremową konsystencję. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku, odstawiamy. Łososia natomiast wkładamy do naczynia żaroodpornego i pieczemy w temperaturze 210 st. C przez kilkanaście minut. Tak soczystego łososia podajemy z idealnym szpinakiem. Proste i chwytliwe danie w pół godziny.

Że będzie smacznie, nie mam wątpliwości. Przekonacie się – nie tylko na przykładzie tego przepisu – że dobry produkt zawsze się obroni. Warto płacić za jakość, futrujmy mniej, ale smaczniej. Zdrowie ponad wszystko. Nie słuchajcie bajek, chyba że wiek na to pozwala.

Galeria zdjęć


REKLAMA
REKLAMA