REKLAMA
Anywhere logo

Przepis na luxus

2017-09-26
...
Ten apartament to historia wielkiej przygody. Przede wszystkim dlatego, że poza projektem wnętrza mieszkania zajęłam się w nim też tzw. inwestorstwem zastępczym, co oznaczało, że zakres moich obowiązków był znacznie szerszy niż zazwyczaj. Nie zajmuję się tym często, ale w dniu, w którym się poznaliśmy wiedziałam, że inwestor bardzo mi ufa i warto mu dopomóc.

Nie jest on na co dzień mieszkańcem Trójmiasta, więc rzeczywiście potrzebował takiej osoby jak ja. Do dzisiaj pamiętam odbieranie właściciela z lotniska i wspólny objazd po kilku najważniejszych sklepach Trójmiasta, aby dobrać wszystkie elementy układanki. To były męczące, ale owocne spotkania. Spędziliśmy wspólnie dużo czasu na ustaleniach, co zastosować we wnętrzu i jak to zdobyć.

Właściciel chciał, by wnętrze było bardzo luksusowe, wręcz urządzone z przepychem, z mnogością dodatków i wrażeniem, jakby panował tu pewien element barokowego horror vacui. Jako że inwestor nie mieszkał na stałe w Trójmieście, wcale nie musiała to być przestrzeń, w której odpoczywa się po codziennej gonitwie w zgiełku miasta. To raczej miejsce, w którym spędzamy luksusowy weekend nad morzem, możemy do niego wrócić nad ranem po wizycie w sopockich klubach i nadal czuć się jak w eleganckim lokalu.

design_1

 

Najwięcej czasu zajęło mi chyba znalezienie kamienia, którego użyłam w holu i łazience. Właściciel poprosił o marmur lub wapień, ale nie chcieliśmy tym razem stosować często używanej barwy o nazwie bianco carrara. Zaczęły się więc poszukiwania alternatywy. Pamiętam telefony do kamieniołomu w Turcji, który miał wspaniały wapień w odcieniach szarości, ale nie mógł nam zapewnić wystarczającej liczby slabów, czyli płyt kamiennych, których potrzebowaliśmy do wyłożenia ścian łazienki i posadzek. Byłam już trochę podłamana długimi poszukiwaniami ideału, gdy mój kamieniarz zadzwonił z informacją, że w składzie kamienia pod Gdańskiem pojawiła się szara carrara. Liczba slabów się zgadzała. Nie pozostało nam nic innego poza zamówieniem kamienia, który dziś, w połączeniu z czernią i w otoczeniu stylizowanej ceramiki i armatury, wygląda wprost rewelacyjnie.

Drzwi w mieszkaniu i zabudowy szaf powstały według mojego autorskiego projektu. Inwestor znalazł i własnoręcznie zakupił okucia do drzwi, w których – powiem szczerze – jestem zakochana. Przepiękny detal i dbałość o jakość wykonania. Garderoba również była spełnieniem prośby właściciela. Wspomniał mi podczas jednej z wizyt, jak bardzo spodobała mu się tapicerowana garderoba, którą widział kiedyś w prasie. Chciałam zaprojektować więc wnętrze, w którym półki i szuflady obite będą aksamitem, a narożniki szuflad będą miały stylizowane okucia.

design_2

Sypialnia w apartamencie jest trochę spokojniejsza niż jego pozostała część. Moim zamiarem było zaakcentowanie wspaniałego widoku za oknem – malowniczych wzgórz Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Życzeniem właściciela była z kolei możliwość oglądania telewizji. To zaowocowało nietypowym rozwiązaniem uchwytu do telewizora. Jest to obrotowy element z mechanizmem na pilota, odchylający ekran od ściany u wezgłowia łóżka w taki sposób, aby można go było oglądać na leżąco. Sprowadzaliśmy go bezpośrednio z amerykańskiej firmy produkującej takie rozwiązania i nie do końca wiadomo było, jak należy go prawidłowo zamontować.

Do dzisiaj pamiętam telekonferencję, którą musieliśmy odbywać w porze amerykańskiej (a więc 7 godzin wstecz) - na łączach mój elektryk, inwestor, pan z USA i ja. Było trochę tłumaczenia, ale finalnie telewizor wisi, a uchwyt działa. Było więc o co walczyć.

Galeria zdjęć


REKLAMA
REKLAMA