REKLAMA
Anywhere logo

Dzikie zwierzęta. Kadzidłowo

2015-05-20
...
W Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie można oglądać piękne polskie zwierzęta z naprawdę bliska. Oswojone okazy saren, jeleni i wielu innych przechadzają się obok nas w przestrzennych wolierach. A wszystko w szczytnym celu – Park zajmuje się badaniami nad ochroną zagrożonych gatunków.

Park Dzikich Zwierząt Kadzidłowo im. prof. Benedykta Dybowskiego leży w Puszczy Piskiej na Mazurach, pomiędzy Rucianem-Nidą a Mikołajkami. Wchodzi w skład Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Założony został w przez dr. Andrzeja Krzywińskiego w celu ochrony zanikających gatunków dzikich zwierząt. Patronem został polski przyrodnik i patriota, a także Sybirak – stąd też obecność gatunków z Syberii, a nawet Dalekiego Wschodu. Jednak głównymi mieszkańcami Parku są mazurskie zwierzęta, duża część z nich znajdująca się pod ścisłą ochroną. Na powierzchni 100 hektarów podziwiać można między innymi: bizony, żubry, rysie, wilki, bobry, say, daniele, dziki i wiele gatunków ptaków, np. żurawie czy puchacze. Większość zwierząt jest na tyle oswojona, że można swobodnie spacerować obok nich po przejściu przez drewnianą drabinkę. Można je nawet głaskać i karmić! Zapewniam, że to świetne przeżycie nie tylko dla dzieci. Rzecz jasna niektóre drapieżniki, takie jak wilki czy rysie, boją się ludzi, więc można ich wypatrywać tylko zza ogrodzenia. Zwierzęta mają warunki zbliżone do naturalnych – woliery umiejscowione są na śródleśnych łąkach i mają bardzo duże wymiary.WWF-UK_

Zwiedzanie odbywa się z przewodnikami, którzy opowiadają o ciekawych szczegółach życia poszczególnych zwierzaków, a także o tym, jak możemy je chronić. W tej kwestii Park ma nieocenione zasługi – to właśnie tu dr Andrzej Krzywiński opracował innowacyjną metodę, która ma na celu reintrodukcję rysi na nizinne tereny północno-wschodniej Polski. W tej chwili sytuacja rysi na Mazurach jest tragiczna – 20 lat temu całkowicie zniknęły z terenu „zielonych płuc Polski”, ale dzięki działaniom na rzecz wznowienia populacji na wolności żyje ich tam obecnie około 9. W Polsce północno-wschodniej jest ich 40, zaś w całym kraju około 200 osobników. To o wiele mniej niż jeszcze 25 lat temu. Metoda ochrony tego gatunku, opracowana przez Krzywińskiego, nosi nazwę „bo to be free” i polega na umieszczaniu oswojonych matek, a więc takich, które nie poradziłyby sobie na wolności, w monitorowanych wolierach na terenach lasu, gdzie wydają na świat kocięta. Te z kolei od pierwszych dni mają możliwość wychodzenia na zewnątrz poprzez małe otwory. Dzięki temu uczą się życia w warunkach naturalnych. Dzięki tej metodzie w mazurskich lasach żyje już 11 nowych osobników. Akcja wchodzi w skład działań na rzecz ochrony rysia eurazjatyckiego, prowadzonych przez WWF Polska. Park zajmuje się też reintrodukcją innych gatunków, na przykład kuraków leśnych. Rozmnażanie zwierząt w parku świadczy o tym, że żyją w odpowiednich warunkach.WWF-Polska_Andrzej-Krzywinski

Ciekawostką jest, że w Kadzidłowie mieści się też jeden z nielicznych w Polsce cmentarzy staroobrzędowców – odłamu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. W miejscowości jest też zabytkowa Osada Kulturowa, w której zwiedzić możnadrewniane zabudowania mazurskie, w tym tradycyjną chłopską chatę. Mazury, podobnie jak sąsiadująca z nimi Warmia, to historycznie region pogranicza, gdzie zawsze mieszały się ze sobą kultury niemiecka, polska, rosyjska, białoruska i litewska. To dziedzictwo jest szczególnie chronione zwłaszcza w dobie „małych ojczyzn” i Europy regionów. Dlatego tez warto odwiedzić ten region nie tylko ze względu na niebywałe walory krajobrazowe i przyrodnicze.

tekst: Sylwia Gutowska

źródło fot.: www.wwf.pl

REKLAMA
REKLAMA