REKLAMA
Anywhere logo

Marcin Kusznierewicz: Świętujmy, bo mamy powody!

2015-10-18
...
Gdańsk rewitalizuje kolejne dzielnice. Dolne Miasto już zrobiło się wyjątkowo rozrywkowe, kolorowe i głośne. Mieszkańcy i ich goście hucznie świętowali nową twarz swojej dzielnicy w ramach imprezy „Dolne Miasto – zabawa w stylu retro”. I choć potrzeba jeszcze sporo czasu i pracy, aby ta część Gdańska odzyskała dawny blask, to naprawdę było już co świętować.

Przyzwyczailiśmy się do dużych inwestycji, o których było głośno – piękny stadion, Kolej Metropolitalna czy budowa tunelu pod Martwą Wisłą. Kwitną także dzielnice naszego miasta. Trzeba to napisać wprost – Dolne Miasto nie cieszyło się najlepszą opinią i z pewnością było mocno zaniedbane. Jeśli ktoś z Państwa nie był tam w ostatnim roku, to naprawdę zachęcam do wizyty. Nie uwierzycie, jaką metamorfozę przeszła ta dzielnica! Jej główna ulica zyskała nie tylko nową nawierzchnię, ale także chodniki, ławki czy zieleńce. Podobnie wypiękniała część sąsiednich ulic. Najbardziej czasochłonną i najdroższą pracę wykonano w miejscu niewidocznym – przeorganizowanie i odnowa infrastruktury podziemnej była prawdziwym wyzwaniem. Całość prac trwała ponad rok i łącznie pochłonęła blisko 40 mln zł. Wisienką na torcie było wydarzenie, które przyciągnęło bardzo wielu mieszkańców i miłośników historii. Na zachowanym specjalnie w tym celu torowisku na ulicy Wróbla stanął zabytkowy tramwaj upamiętniający fakt, że jeszcze 20 lat temu jeździły tam takie pojazdy. Ich miejsce zajęły nowoczesne autobusy, ale sentyment pozostał. Teraz lokalni działacze i stowarzyszenia zadecydują, co będzie mieściło się w środku. Fundacja Gdańska - administrator wagonu, chętnie pozna głos lokalnej społeczności i przekształci tramwaj w punkt, jakiego najbardziej życzą sobie mieszkańcy.

Dolne Miasto nie jest pierwszym miejscem w Gdańsku poddanym tak pozytywnym zmianom. Zaniedbana i uważana za niebezpieczną dzielnicę była też Letnica, a teraz z przyjemnością można się tam wybrać na spacer. Odnowione elewacje, przyjaźni i uśmiechnięci mieszkańcy oraz drogi gładkie jak stół to widoczne oznaki zmian nie tylko w konkretnych miejscach, ale całym mieście. Trzymam kciuki za urzędników i kibicuję im szczerze w podejmowaniu takiego wysiłku - także w zdobywaniu środków z Unii Europejskiej, co łatwe i szybkie nie jest.

Jestem pewny, że Dolne Miasto będzie z roku na rok piękniało i że nie będzie ostatnie. Jak w każdym dużym organizmie miejskim, wyzwań jest sporo. Ale dzięki współpracy i zaangażowaniu lokalnych społeczności nie ma rzeczy niemożliwych! Kto przyjdzie na spacer na Letnicę lub Dolne Miasto, z pewnością od razu przyzna mi rację.

REKLAMA
REKLAMA