REKLAMA
Anywhere logo

Mateusz Kusznierewicz: Golf? Nie polecam!

2015-11-15
...
Do czego to doszło? Pola golfowe pękają w szwach i nie mają wolnych terminów.
Coś należy z tym zrobić! Koniec z promowaniem golfa! Dość tego. Kocham ten sport i każdą wolną chwilę spędziłbym na miłej rundce w dobrym towarzystwie, ale sytuacja stała się krytyczna.

Dlaczego? Otóż golf stał się ostatnio tak popularny, że gra w niego prawie każdy. Dzieci i dorośli. Kobiety i mężczyźni. Całe rodziny. Kiedyś człowiek sam przechadzał się po polu i rozkoszował ciszą, spokojem i odgłosami natury. Teraz wygląda to inaczej. Ciężko zarezerwować czas na grę. Pola golfowe pękają w szwach i nie mają wolnych terminów.

Z jednej strony jestem zachwycony, że golf stał się tak popularny. W końcu stracił metkę sportu dla zamożnych osób z dużą ilością wolnego czasu. Prestiżowego i nieco „nadmuchanego” sposobu na spotkanie dla biznesmenów i celebrytów. A tymczasem lawinowo rośnie liczba osób, które odkryły piękno tej gry.

Pojawił się jednak problem. Choć w okolicach Trójmiasta jest aż pięć pól golfowych, to nagle zrobiło się ich po prostu za mało.

Każdego roku rośnie liczba odwiedzających nasz region gości ze Skandynawii. Lokalne pola golfowe wyspecjalizowały się wręcz w obsłudze grup z północy, a sami goście są zachwyceni Polską: jakością obsługi, pięknem i rozmaitością oferty samej gry oraz poziomem noclegów i gastronomii. Hurtowo rezerwują terminy gry, doszło aż do sytuacji, gdy pewnego dnia nie mogłem zagrać. Całe szczęście znalazło się miejsce na innym polu golfowym.

Być może to gotowy pomysł na biznes – ten, kto zdecyduje się otworzyć nowe pole moim zdaniem będzie mógł liczyć na szybki zwrot wydatków, choć naturalnie nie są one małe.

Nic tak nie napędza zainteresowania sportem, jak odpowiednio przygotowana infrastruktura. Widzimy to po popularności i sukcesach, jakie nasi sportowcy notują po wybudowaniu lub przebudowaniu skoczni narciarskich, hal, na których gramy w siatkówkę, koszykówkę i piłkę ręczną czy wreszcie stadionów piłkarskich. Wciąż rosnące zainteresowanie golfem pokazuje jasno, że jest zapotrzebowanie także na pola, gdzie można spróbować swoich sił we wbijaniu do dołków charakterystycznej białej piłeczki. To pozwala mieć nadzieję, że już niebawem doczekamy się nowych wspaniałych obiektów, które rosnące grono miłośników golfa szybko pokocha i będzie odwiedzać, podobnie jak te już istniejące.

Jedno jest pewne: golf, jak żadna chyba inna dyscyplina sportu w Polsce, rozwija się w niesamowitym tempie! Czas najwyższy zajrzeć w przyszłoroczny kalendarz i zacząć robić rezerwacje.

REKLAMA
REKLAMA