Więcej niż trochę

Katarzyna Paczóska
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Poproszę kawałek ciasta. Malutki, mówisz. Jednak kiedy widzisz, jak osoba na przeciwko szafuje nożem, żeby ukroić jak najmniejszy, mówisz, trochę szerszy. I tak 2 razy. Ciasto okazuje się być większą satysfakcją, niż sobie wyobrażałeś/łaś. Niby niewielki (ale nie najmniejszy z możliwych) kawałek, ale Twoje potrzeby są w zupełności zaspokojone. Na kolejne dwa dni czy kolejny tydzień/miesiąc. Okazuje się, że o to zaspokojenie chodzi i chodziło już od dłuższego czasu.

Wyobraź sobie, że jesteś na etapie zmiany pracy. Wypowiedzenie złożone, dokumenty również, ale odpowiedzi na zgłoszenia brak. Deadline zbliża się niesamowicie szybko, niczym czerwony samochód, a Ty nadal nie wiesz nic o swoim losie. Czy dostaniesz pracę w tym miesiącu, czy będziesz czekał do następnego? A może jeszcze dłużej? Czy wystarczy Ci oszczędności, czy będziesz zmuszony/na do aplikowania do pracy, która jest znacznie poniżej Twoich kompetencji? Nie masz pewności. Rynek zmienia się dynamicznie.

A teraz przejdźmy do innej sytuacji. Dzisiaj mija drugi tydzień od momentu inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę. Drugi tydzień. Jesteśmy w momencie, w którym ekstremalnie dużo osób żyje w strachu i niewiedzy o to, jak będzie wyglądał kolejny dzień w nieznanym im kraju bądź jak będzie wyglądał dzień w ojczystym kraju i jak szybko będzie można do niego wrócić. Do swojego własnego domu, codziennej pracy, na którą czasami się narzekało. Do tego baru, w którym co piątek spotykacie się ze znajomymi, żeby omówić cały tydzień z Waszego życia.

W tym momencie liczy się każdy gest. Nawet jedna zabawka, kanapka, sok czy propozycja przytulenia. Nigdy nie wiesz, na jak bardzo potrzebujące osoby trafisz. To przecież ludzie, którzy zostali wyrwani ze swoich normalnych, codziennie godnych rzeczywistości i wrzucani do zupełnie innych. Wyobraźcie sobie, że jadąc do pracy pewnego dnia dowiadujesz się, że Twoje miasto, Twój kraj są bombardowane. Musisz wyjechać jak najszybciej. Z najbliższymi, jeżeli masz taką możliwość. Nagle, znajdujesz się w zupełnie obcym miejscu, nie wiesz, co zrobić, bo nie znasz języka danego kraju, nie wiesz, dokąd się udać, więc nocujesz na dworcu. Na głodzie, pełnym zmęczeniu, niedowierzaniu i strachu. Nie wiesz, co będzie dalej, ile czasu będą trzymać i ile czasu wytrzymasz Ty. 

Mija kolejny dzień, a Ty myślisz, że sobie poradzisz. Podobnie, jak ta zawstydzona para staruszków na dworcu wschodnim.

W zupełności wystarczy wszystko, cokolwiek chcesz zaoferować. Ubrania, transport, naleśniki czy wodę. Po prostu trochę. W grupie trochę staje się więcej niż trochę.

Reklama

Menel Kultury

Czasem wypada zastanowić się nad początkiem. Nad tą pierwszą chwilą,