Czy chodzenie na eventy bez majtek to działalność proekologiczna?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Nie wiem, o czym napisać ten felieton. Nie chcę pisać o dupie Maryni, chociaż zależy, jakbym to ujęła. Każdą Marynię warto poznać. Błaha rzecz, nieco głębiej poznana, poszerza perspektywę. 

Na przykład krocze. Publicznie pokazała je niejedna celebrytka w czasie niejednego eventu, nie zakładając majtek pod przezroczystą sukienkę. Dlaczego to zrobiła? 

Zacznijmy od nagości. Władysław Kopaliński w książce pt. „Słownik symboli” pisze, że nagość symbolizuje szczerość i prawdę, a naga dziewczyna we wczesnych społeczeństwach rolniczych (kiedy seksualność i prokreację utożsamiano z obsiewaniem ziemi) biegła w rytualnym szale przez obsiane pola, aby pobudzić bożków płodności. Z kolei Catherine Blackledge w książce pt. „Wagina. Kobieca seksualność w historii kultury” zauważa, że starożytna chińska sztuka refleksologii i zachodnia medycyna hipokratejska kojarzyły górną wargę ust z kobiecymi narządami płciowymi. Powróćmy jeszcze do Kopalińskiego – usta symbolizują wiatr, duszę, źródło, boską dwoistość, studnię życia, a studnia twórcze moce.

Od czasów publicznego realizowania magii homeopatycznej (podobne przyciąga podobne) minęło już co najmniej kilkaset lat, a jednak w niejednym współczesnym mężczyźnie nadal melduje się ta nostalgia za dawnymi naukami, kiedy określa on dziewczynę vel „ładna dupa z twarzy”. 

Skoro usta znaczą waginę, to czy wagina znaczy usta? 

Przekładając tę sytuację na język symboli – kobieta chodząca na eventy bez majtek zdaje się sygnalizować swoją płodność, a wręcz zwracać uwagę na ekologiczny problem degradacji gleb. A poprzez analogię kobiecości z uprawą ziemi unaoczniać rolę kobiet w proekologicznej reformie świata.

A przynajmniej zwiększać liczbę followersów. 

Autorka: Dorota Gentkowska.

Skończyła studia licencjackie – etnologia, antropologia kultury. Lubi Witolda Gombrowicza i film „Dzień świra”. Patrzy sobie na przykład na długopis i widzi świat. 

Reklama

Menel Kultury

Czasem wypada zastanowić się nad początkiem. Nad tą pierwszą chwilą,