Style aesthetic – egirls, czyli scene queens naszych czasów

ADA PIOTROWSKA

style_aesthetic_baner

Teraz, kiedy z głośników płynie odpowiednia muzyka, możemy przejść do dzisiejszego przeglądu mikrotrendów. Jednak by ocenić najbardziej popularną wśród alternatywnych estetyk – e-girls – musimy przenieść się do czasów, gdy na scenie mody królowały samozwańcze księżniczki – scene queens.

Scene queens były czymś więcej niż tylko estetyką – była to cała subkultura, która rozgałęziła się na muzykę i media społecznościowe. Podobnie jak wiele alternatywnych grup, scenes na początku były ruchem nonkonformistycznym, a sama kontrkultura zaczynała jako odgałęzienie istniejącej wcześniej subkultury emo, która stała się popularna w połowie lat 90. Podobnie jak emo, scene rozpoczął się od muzyki – gatunków crunkcore i neon pop punk. Wiele scene queens zyskało uznanie za pośrednictwem witryny Myspace, która była wiodącą ówcześnie witryną sieci społecznościowych, nie tylko dla nastolatków. Myspace, założony w sierpniu 2003 roku, pomimo powolnego startu w 2005 roku, był największym serwisem społecznościowym na świecie. Wiele ikon subkultury scene – muzycy, modelki – zawdzięczało platformie dużą popularność i sukces, choć nie istniał jeszcze termin “influencer”. MySpace był tak ściśle związany z rozwojem i rozprzestrzenianiem się estetyki scene, że spadek popularności w 2009 r. został wymieniony jako główna przyczyna śmierci estetyki i ostatecznie zostali oni zastąpieni przez hipsterów z Tumblra. 

Scenes są jednym z najwcześniejszych przykładów internetowych celebrytów. Były całkowicie wyjątkowe, a w dodatku alternatywne – główny nurt podążał raczej za estetyką Paris Hilton. Wzrost ich popularności był kulminacją obsesji z początku lat 00’ na punkcie celebrytów i Internetu. Ich neonowy look to przede wszystkim obcisłe dżinsy, czarny eyeliner, paski z

wiekami i wyprostowane włosy. W estetyce scene queens można też dostrzec interesujące wpływy japońskiej subkultury ganguro, która odnotowała gwałtowny wzrost popularności w latach 90. i na początku 00’. Subkultura była uważana za bunt przeciwko japońskim standardom społeczeństwa i piękna w czasach, gdy od tamtejszych kobiet oczekiwano bycia perfekcyjnymi gospodyniami domowymi i wpasowania się w azjatyckie standardy urody. Niektórzy przypisują im inspiracje amerykańską popkulturą, a konkretnie archetypowi “dziewczyny z doliny”. Stąd opalona skóra, blond włosy, niebieskie soczewki kontaktowe i skąpe ubrania. 


Co ciekawe, dzisiejsze e-girls też czerpią sporo inspiracji z kultury dalekiego wschodu. Zarówno anime, jak i muzyka k-pop jest ściśle związana z alternatywkami. Choć nie prostują namiętnie włosów, chętnie farbują je na czarno, czarno-różowo lub czarno-biało i teraz już trudno określi

, czy punktem odniesienia jest dla nich Melanie Martinez, Cruella czy Ghostemane. Z ich uszu często zwisają agrafki, a z pasków do spodni – łańcuchy. Naśladując scene queens, ale też współczesne ikony, np. Billie Eilish, e-girls skłaniają się ku androgenicznym sylwetkom, uniseksowym i oversize’owym ubraniom, przełamanym dziewczęcymi detalami, typu plisy w spódnicy czy kolorowe spinki we włosach. Eksperymentują też z biżuterią – gumowe bransoletki ustępują miejsca kolorowym koralikom.

Połącz Ganguro z aspektami brytyjskiego punka i estetyką emo… i oto masz przed sobą boski styl scenes. Kluczowym aspektem były oczywiście niesamowicie spalone, łamiące się na wietrze włosy, które wymagały całej puszki lakieru, aby utrzymać się na miejscu. Układane były w grzywkę na bok, zakrywającą połowę twarzy, zginającą niemal prawa grawitacji. Kolorowe włosy były standardem, więc jeśli chciałxś spróbować czegoś bardziej ryzykownego, musiałxś uzyskać kolorowe pasemka, określane symbolicznie jako ogon szopa, lub dla tych z talentem artystycznym – cętki geparda. Oczywiście w wyniku nadmiernego farbowania, prostowania i rozjaśniania włosy nie wyglądały najzdrowiej, więc dość powszechne było stosowanie przedłużeń. By uzyskać “oczy pandy” nakładano nadmierną ilość eyelinera i noszono ciężkie cienie do powiek. Gęste, grube rzęsy tworzyły z kolei wygląd przypominający lalkę, za to rzadko nakładano szminkę.

Wpływy punka i emo spowodowały też obecność piercingu w estetyce scenes, ze szczególnym naciskiem na kolczyki w nosie i języku. W szafie scene queen można było znaleźć: koszulki z grafiką (im tańsze, tym lepsze) w kolorze czerni, zieleni i różu, neonową bluzę z kapturem z tygrysim nadrukiem, obcisłe dżinsy i wysokie buty Converse, pończochy pod spódniczkami lub dżinsowymi szortami oraz detale Hello Kitty. Niezbędny był też napój energetyczny – Monster, dopasowany kolorystycznie do stroju, a jakby tego było mało, odkręcano również zawleczki i traktowano jako element biżuterii. Modne scenes kochały też futrzane ocieplacze na nogi i gumowe bransoletki. Kluczowe było umieszczenie na ramieniu jak największej ich liczby, tak by skutecznie tworzyły rękawy. Zakrywanie nadgarstków spowodowało, że scene queens niefortunnie zyskały reputację samookaleczających się, nawet jeśli nie było to uzasadnione. Filarami stylu były też duże kokardy, tiary, okulary przeciwsłoneczne – żaluzje. 

Chociaż współczesne scene queens dodają nowoczesne elementy, takie jak crop topy czy bardziej dopracowany makijaż, w większości wyglądają prawie identycznie jak ich poprzednicy. Nieuchronnie powracają asymetrie, buty na platformie, dżinsy z niskim stanem, ironicznie duże akcesoria do włosów i obsesja na punkcie Hello Kitty. Trudno być naprawdę i całkowicie wyjątkowym w Internecie, dlatego też alternatywny sposób ubioru z wcześniejszych lat podpowiada e-girls z końca lat dwudziestych XXI w jak wygląda

. Dużą rolę w odrodzeniu tej estetyki odegrała pandemia, ponieważ scene queens emanują przygodą, eksperymentalnością i apokaliptycznym spojrzeniem na świat, w porównaniu do innych trendów, takich jak cottagecore czy coconut girl. Idealnie odzwierciedlają nasz wrodzony nihilizm, pesymizm i pragnienie rebelii. Ponadto dla niektórych ludzi najlepszym sposobem na przepracowanie złożonych emocji jest znalezienie osoby o podobnych poglądach, poczucie przynależności i nawiązanie więzi, nawet jeśli wiąże się to z codziennym smażeniem włosów na prostownicy. 

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE