Piaseczno szlakiem zwierząt Wilkonia

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Nierzadko można nacieszyć się Józefem Wilkoniem we wnętrzach galeryjnych, stale natomiast można w rozległych przestrzeniach Piaseczna.

Ubarwia i zazwierzęca okołowarszawską miejscowość mural Arka na ścianie Przystanku Kultura, przy skwerze zwanym Zakątkiem Kultury – czyli wszystko na swoim miejscu. Budynek rozświetla również zaprojektowany przez Wilkonia neon „Pegaz”, rozbudzając sentyment za zamierzchłym czasem emitowania w TV programów kulturalnych. Dygresja: wilkoniową Arkę w wersji nienaściennej, a namacalnej odnajdziecie w Radziejowicach. Powrót do myśli głównej: przy muralu bieży dzik, kusząc do interakcji, a to ledwie jeden z licznych reprezentantów stadka (s)twórcy (bo własne spójne tworzy światy) z Bogucic k. Wieliczki.

Jest i lwica z lwiątkiem przed historycznym budynkiem ratusza. Na jego szczycie: półksiężyc na pamiątkę pobytu tu posła tureckiego Numan-Beja w 1777r. W strugach miejskiej fontanny: hipopotamy. Na skwerze Kisiela (Stefana Kisielewskiego): pantera. Kryją się gdzieś podobno i pieski (6, pierwowzorem: ilustracje przestrzenne do książki „Psie życie”) , i jagniątko – nie natrafiłam, trzeba będzie wrócić. W parku miejskim: tur, niedźwiedź oraz dziki. Dygresja druga: nieopodal tej rozsianej pośród traw czeredy inna atrakcja: dworek zwany Poniatówką (za czasów Cecylii Plater-Zyberkówny majątek pełnił rolę żeńskiej Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego).

Odlewy, na podstawie drewnianych oryginałów, wykonano z metalowych stopów, o ich rozmieszczeniu zadecydował sam Wilkoń, Honorowy Obywatel Gminy Piaseczno. Inspirację dla utworzenia piaseczyńskiego zwierzęcego szlaku stanowiły wrocławskie krasnale.

Poszukujących posilenia po wizualnym (oby tylko takim) polowaniu na zwierzynę, na trasie ku dworcowi czeka kolejna atrakcja: opcje kulinarne w loftowych budynkach na terenie XIX-wiecznej piaseczyńsko–grójeckiej kolei wąskotorowej. O samym dworcu mowa z kolei w dostępnym online serialu „Rzeczpospolita modernistyczna” (urozmaicał mi pandemiczne wieczory).

Znam takich, co mawiają, że w Piasecznie wieje nudą – kolejna tego rodzaju małomiejska obserwacja poddana została negatywnej weryfikacji.

Reklama