Siedem Kobiet w Łódzkiej Willi

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Siedem malarek zobrazowało siedem etapów życia kobiety, by pełnią tą wypełnić secesyjne wnętrza łódzkiej galerii Willa. Pretekst i mobilizacja do wyprawy są tu zatem podwójne: tak przenikliwa wystawa, jak czarowne wnętrze (i również fantazyjnie zdobione zewnętrze) budynku z lat 1902-3 zwanego perłą secesji, z Eos, czy też Jutrzenką, pląsającą na witrażu fasady.

Jak Eos rozpraszała mroki nocy, tak zgromadzone w Willi malarki rozganiają kłebowiska schematów, uproszczeń, sztamp spowalniających tryby myślenia o kobietach. Kobiece losy uwidaczniają szczerze i bezpardonowo: są tu kobiety o oczach płaczliwe czerwonych, łykające prochy jak dropsy, zgarbione, pożerające arbuzy (i choć nie widać, to można być pewną: łokci nie trzymają przy sobie), ze śliną, łzą i glutem, targane mdłościami, wątpliwością i potargane.

Bezpośrednią inspirację dla tego artystycznego przedsięwzięcia stanowiła praca renesansowego malarza Hansa Baldunga Griena, ucznia Dürera, pod tym samym co wystawa tytułem, ukazująca kobiecą postać od niemowlęctwa po późną starość, w nawiązaniu do motywu przemijania. Na obejrzenie siedmiu etapów życia kobiety w wersji Martyny Czech, Karoliny Jabłońskiej, Katarzyny Karpowicz, Agaty Kus, Doroty Kuźnik, Magdaleny Moskwy i Agaty Słowak czas macie do 13.11 – w tym kontekście pomyśleć warto o poruszanym przez Griena i malarki motywie wanitatywnym, o tym, jak szybko przemijają wystawy, następnie zaś, nie trwoniąc czasu, pognać do Łodzi.

Reklama

Menel Kultury

Czasem wypada zastanowić się nad początkiem. Nad tą pierwszą chwilą,