Podwodna terapia – recenzja “My Octopus Teacher”

Katarzyna Paczóska
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Nauczycielek życia może być wiele. Tym razem jednak padło na bezkręgowca, którego siedlisko znajdowało się tuż przy miejscu, w którym Craig, główny bohater dokumentu „Czego nauczyła mnie ośmiornica”, postanowił nurkować. Czy można nauczyć się wiele od morskiego zwierzęcia?

Craig Foster, jak każdy człowiek w pewnym momencie swojego życia, zaczął przechodzić kryzys egzystencjonalny. Wypłukany z emocji i weny twórczej, postanowił rozpocząć eksplorację życia, które dotychczas było poza jego zasięgiem. Wskoczył na głęboką wodę, przypominając sobie pełne podróży morskich dzieciństwo. Aby znaleźć się bliżej natury, zrezygnował z kostiumu płetwonurka i butli tlenowej. Podczas pierwszej podróży w głąb oceanu zauważył ośmiornicę w legowisku i zaczął się zastanawiać – co stanie się w momencie, w którym będzie ją odwiedzał każdego dnia? 

Tak rozpoczyna się historia nowej, nieznanej dotąd relacji, która zmienia spojrzenie na rzeczywistość. Morskie podróże, które działają terapeutycznie nie tylko na samego bohatera, lecz także na widza, przeplatane są narracją mężczyzny, jego odczuciami i zmianami, które zaczęły w nim zachodzić. Jak dotąd, jego stosunek do zwierząt był neutralny, a tym razem, po raz pierwszy poczuł więź z inną niż ludzka istotą.

Eksploracja nowej przestrzeni zmienia spojrzenie na życie istot i ich miejsce w szeregu, ponieważ o tyle, o ile człowiekowi może zaszkodzić tylko człowiek, pod wodą hierarchia wygląda zupełnie inaczej – w porządek, narzucony z góry nie powinno się ingerować. Życie ośmiornicy na ogół trwa rok i tyle trwa też podróż Craiga Fostera. W ciągu 365 dni w pełni poświęca się życiu innej istoty, stawiając swoje tuż obok.

„My Octopus Teacher” to niespodziewana historia pewnego rodzaju eskapizmu, który przemienia się w kształcącą i uwrażliwiającą na życie opowieść. W dobie przebodźcowania, dokument wpływa na widza nie tylko edukująco, a również kojąco, a po zakończeniu historii, szum wody pozostaje na dłużej. 

Reklama