„I cóż mam kochać, jeżeli nie to, co zagadkowe” – malarstwo Giorgio de Chirico

Katarzyna Paczóska
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Pogrywał z ludzkim umysłem, tworząc obrazy na pograniczu jawy i snu. Giorgio de Chirico kochał rzeczy zagadkowe na tyle, że został prekursorem malarstwa metafizycznego w pierwszej połowie XX wieku.

W 1910 roku po raz pierwszy jego obraz „Zagadka jesiennego popołudnia” został określony przez krytyków jako dzieło w kanonie pittura metafisica. Jego obrazy zawierają w sobie wiele elementów architektoniczne, które niczym monstrualne posągi podsuwają ideę realizmu, jednak nic bardziej mylnego – poprzez dodanie bohaterów w postaci cieni, wydłużenie arkad czy umieszczenie faktycznych posągów, czy pociągów, symbolizujących podróż samego Chirico w świecie sztuki.

Artysta urodził się w 1888 roku w Grecji, choć twierdził, że to Florencja dała mu początek. To właśnie we włoskim mieście, tuż przed kościołem Santa Croce ujrzał przestrzeń w sposób metafizyczny i namalował „Zagadkę…”. Jego dzieła ze względu na stonowaną kolorystykę, cienie oraz martwe, posągowe postaci sprawiały i sprawiają wrażenie niepokojąco pustych.

Oprócz włoskich scenografii, na twórczość malarza miała również wpływ filozofia F. Nietzschego oraz Artura Schopenhauera. Choć na pierwszy rzut oka, jego prace wydają się monotonne, tak przy każdej dodatkowej minucie obserwacji, odbiorca zostaje pochłonięty do środka obrazu. Czas nie zatrzymuje się, ale przez chwilę człowiek odnosi wrażenie, jakby znajdował się poza jakąkolwiek strefą czasową.

Naukowcy, badający działalność de Chirico stwierdzili, że jego obrazy mogą być powiązane z częstymi migrenami, na które cierpiał artysta, być może to ona wprowadzała malarza na pogranicze świata rzeczywistego, a jego odbiór pozostawał zaburzony. Jedno jest jednak pewne – de Chirico widział świat w sposób odmienny, zmysłowy, a jego dzieła na zawsze pozostaną na granicy światów

 Aby dzieło sztuki było naprawdę nieśmiertelne konieczne jest, aby wykraczało poza ludzkie ograniczenia. W ten sposób upodobni się do marzenia sennego i umysłu dziecka.

W 1919 roku ogłosił manifest “Powrót rzemiosła” i zmienił styl, w którym dotychczas tworzył, określając się mianem twórcy klasycznego, jednak jego nowe dzieła nie spotkały się z równie pozytywnym, co wcześniej odbiorem. Malarz postanowił częściowo powrócić do “dawnego ja”, wytwarzając repliki starszych dzieł, jednak grę prowadził dalej, bowiem na obrazach tych umieszczał datę wsteczną…

Reklama