Sztukmistrz kontemplacji

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Sztuka powinna dawać człowiekowi to, co zdążył utracić. Zdaje się, że w naszym błyskawicznie zmieniającym się i pędzącym świecie tracimy nazbyt wiele. Dzięki twórczości takich artystów jak Michał Bogucki, możemy się na chwilę zatrzymać i zastanowić nad sobą i nad światem.

Bogucki wcześniej malował symbole, mandale i ikony. Był bardzo blisko związany z Jerzym Nowosielskim trudno więc się dziwić, że maluje pod jego wpływem. Bogucki zsyntetyzował jednak to, co najważniejsze w Nowosielskim, jego poetykę i klimat, i przetworzył to wszystko przez własne wnętrze i doświadczenia. Stworzył oryginalną wizję świata. Jego malarstwo przypomina mi ideę monad Leibniza i sformułowaną przez niego harmonię przedustawną. Obrazy ucznia profesora Stefana Gierowskiego służą mi do kontemplacji i wprowadzenia siebie w stan medytacji. Bogucki jest jak genialny kompozytor, który stara się nie łamać gnatów kontrapunktowi. Z jego kameralnych, genialnie skomponowanych dzieł, pełnych świetlistych kolorów wyłania się świat pełen mistycyzmu i głębokiego sacrum.

Artysta przyznaje się do pewnej słabości – jest nią Gruzja, kraj piękny, tajemniczy i o niezwykle bogatej kulturze. I choć nie znajdziemy w jego twórczości bezpośredniej inspiracji malarstwem gruzińskim, przyznaje, że podczas tworzenia słucha muzyki właśnie z tamtego obszaru. Osobiście również słucham muzyki podczas kontemplowania malarstwa Boguckiego. W każdym jego obrazie jest jeszcze jedno, głęboka symbolika, nad którą warto się zastanowić. Moją uwagę przykuwają symbole człowieka, w szczególności kobiet, piramid, gór, figur geometrycznych. Gdy patrzę na postać ludzką przypominam sobie sens słów Orygenesa: „Zrozum, człowiecze, że jesteś drugim światem w pomniejszeniu, że są w tobie słońce, księżyc oraz gwiazdy”.

Według Hildegardy z Bingen człowiekiem rządzi liczba pięć, ma on pięć równych części w wymiarze pionowym i pięć w poziomym, pięć zmysłów, pięć kończyn, które dłoń powtarza w pięciu palcach. Wreszcie człowiek w tej mierze, w jakiej świadom jest swej istoty, dla samego siebie staje się symbolem. Kiedy widzę na jego płótnach wizerunek kobiety to przypominam sobie że jest Ona, jako obraz archetypowy, czymś złożonym, mogącym uzyskiwać bardzo wyraziste naddatki znaczeniowe: na poziomie wyższym może występować jako Sofia, Maryja, Sapientia, uosobienie wiedzy bądź najwyższej cnoty. Wszak jako wizerunek animy przewyższa mężczyznę, będąc odblaskiem jego najlepszej i najczystszej cząstki. Może też być symbolem kusicielki ciągnącej w dół, tego co przemijające, nietrwałe, niewierne i zamaskowane

Często wykorzystywana przez Boguckiego piramida ma wiele znaczeń i jest obecna niemal w każdej kulturze. W symbolice piramidy tkwi pozorna sprzeczność. W kulturze megalitycznej i w europejskim folklorze, przechowujących jej reminiscencje, jest ona symbolem macierzystej ziemi. Piramidy obwieszone lampkami i bożonarodzeniowymi ozdobami wyrażają dualizm śmierci i nieśmiertelności, kojarzonych z Wielką Macierzą (Bogini Matka, Magna Mater). Piramida jest wreszcie połączeniem różnych form, z których każda ma własny sens. Wierzchołek jest punktem, z którego wszystko wychodzi, ale również w którym wszystko się zbiega, tym co łączy ów punkt z podstawą jest boczna powierzchnia w formie trójkąta – symbol ognia, przejawienia boskości i stwórczej Trójcy. Skutkiem tego piramida wyraża totalność dzieła stworzenia w jego trzech podstawowych aspektach. Wielką piramidę wyobrażano sobie w religijnej symbolice egipskiej jako wynurzającą się z prawód. Piramida wreszcie symbolizuje górę, a te są niemal święte dla całej ludzkości. Góra Synaj, Tabor, Golgota, Ararat, Emei Szan, Czomolungma to tylko niektóre z nich. Wreszcie geometryczny trójkąt w swym najwyższym sensie jawi się jako emblemat Trójcy. W pozycji normalnej, tj. z wierzchołkiem ku górze, symbolizuje również ogień i wszechobecny impuls ku jedności najwyższej – od tego co, rozciągłe (podstawa) ku nie rozciągłości (wierzchołek, obraz źródła bądź promieniującego punktu). Trójkąt odwrócony to symbol złożony i wieloznaczny, uwikłany w rozmaite relacje. Jako symbol wody wyraża inwolucję i funkcję odwróconą. Nadto, z racji swej formy, uważany jest za równoważnik serca, które może zastępować.

Symboli i relacji pomiędzy nimi można się w twórczości Boguckiego doszukać znacznie więcej, jednak aby odbierać jego sztukę całym sercem nie trzeba znać ich znaczeń, wystarczy po prostu z nią obcować. To, co napisałem, jest moją subiektywną interpretacją dzieł warszawskiego artysty. Każdy według własnej wiedzy i wrażliwości może różnie na nią patrzeć i ją odbierać. Artysta deklaruje, że głęboko wierzy w to, iż piękno może zbawić Świat. Im dłużej przebywam z jego obrazami tym bardziej zaczynam w to wierzyć. No bo cóż innego jak Prawda, Dobro i Piękno mogłyby nasz świat uratować?

Reklama