Moda na astrologię. Anja Sei o tym czym jest tarot i co pomaga w rozwoju wewnętrznym

Alicja Janik

Anja Sei Główne

Anja Sei, przede wszystkim wokalistka, ale także entuzjastka astrologii i tarocistka. W rozmowie z Alicją Janik opowiada o tym co astrologia może powiedzieć o drugim człowieku i jaki wpływ ma na nas intuicyjny taniec.

 

Wrocławska publiczność zna Cię z występów na scenie. Z muzyką jesteś związana od dawna, a z tarotem? Co było pierwsze?

Haha, świetne pytanie! Co było pierwsze – jajko czy kura? Tak samo jak muzyka towarzyszy mi odkąd pamiętam, tak samo magia, choć to słowo jest wyświechtane w dzisiejszym świecie, towarzyszy mi od najmłodszych lat. Tarot, astrologia, sztuka, nauka, te wszystkie dziedziny się przenikają. Kiedy ktoś pyta mnie dlaczego zajmuje się tak wieloma rzeczami, odpowiadam zawsze, że to nie jest wiele rzeczy. To jest po prostu Życie. Staram się nie szufladkować i nie dzielić życia na różne dziedziny. Takie holistyczne podejście jest moim zdaniem bardzo ważne, bo Ziemia to przecież system naczyń połączonych. Jestem chemikiem, naukowcem, artystką, tarocistką i nie uważam, żeby to się miało jakkolwiek wykluczać. Moim zdaniem wręcz są to dziedziny komplementarne.

 
Reklama

Mam wrażenie, że tarot wciąż wielu osobom kojarzy się z wielką błyszczącą kulą i starszą kobietą w dziwnym stroju, która nazywana jest wróżką. Czy Ciebie też określono kiedyś mianem wróżki?

Pewnie ktoś mnie tak nazwał kiedyś, ale nie ma to znaczenia. Każdy nazywa sobie rzeczy tak, jak mu wygodnie. Dla jednego wróżka, to będzie tak jak mówisz, dojrzała kobieta w turbanie obwieszona brzęczącymi bransoletami, dla drugiego maleńka postać ze skrzydełkami, siadająca na kwiatkach w ogrodzie, a dla kogoś jeszcze Anja Sei, która w koszulce WOŚP tłumaczy Ci, co w kontekście Twojego pytania oznacza karta Wisielca. Co ciekawe, żadna z tych osób się nie myli. Sami sobie tworzymy świat, przypisując znaczenie różnym zjawiskom. Każde podejście jest dobre, dopóki nam służy.

 

Na czym polega czytanie tarota? Czy opiera się ono na nauce interpretacji kart czy potrzebne są do niego również jakieś ponadprzeciętne umiejętności?

Samo czytanie polega na tym, że osoba czytająca interpretuje karty w oparciu o swoją wiedzę merytoryczną i… nazwijmy to „intuicję”. Trochę tak jak lekarz, który ma przed sobą pacjenta. Te same objawy katar, gorączka, kaszel można przyporządkować do różnych chorób. I lekarze robią to właśnie używając swojego doświadczenia, wiedzy i intuicji. Podobnie wśród tarocistów. Każdy z nas ma jakiś swój sposób przekazu informacji, interpretacji kart. Co więcej często proszę klientów, żeby sami powiedzieli co widzą na kartach. Z czym im się to kojarzy. Karty same w sobie są tylko przedmiotem, to człowiek nadaje im znaczenie. To takie „okulary” na rzeczywistość, które się zakłada, żeby zobaczyć coś w nowym świetle.

 

Jak wiele astrologia jest w stanie powiedzieć nam o drugim człowieku?

Sporo, ale tutaj czeka nas pułapka niedouczenia. O ile w tarocie decydującym czynnikiem oceny jest to, co nazwaliśmy sobie intuicją, o tyle astrologia jest nauką (tak, nie waham się użyć tego słowa) bazującą na precyzyjnych wyliczeniach, rozumieniu symboli, a na końcu ich interpretacji względem siebie. Stąd właśnie tak niska sprawdzalność takiego typowego gazetowego horoskopu. Fakt, że urodziliśmy się w tym samym miesiącu, a zatem mamy ten sam słoneczny znak zodiaku, nie świadczy o tym, że będziemy wszystko przeżywać i wszystkiego jednakowo doświadczać. Natomiast doświadczony astrolog, może nie tylko dużo powiedzieć o człowieku, ale nawet o prognozach pogody czy wydarzeniach politycznych.

Kosmogram jest nazywany mapą duszy. Czy poznanie swojego kosmogramu możemy uznać za element na drodze wewnętrznego rozwoju?

Nawet nie tyle mapą duszy, co mapą danego człowieka. Nasz wygląd zewnętrzny też jest zapisany w kosmogramie. Zatem pokuszę się o stwierdzenie, że nasz wygląd zewnętrzny też zmienia się ze zmianą ustawienia planet.

Poznanie kosmogramu drugiej osoby daje bardzo obszerną wiedzę również w kontekście szukania modowej tożsamości. To absolutnie świeże i bardzo skuteczne spojrzenie na temat budowania wizerunku. Wykorzystujemy je jako pierwsze w Polsce razem z moją przyjaciółka i stylistką Kasią w studiu make me. do tworzenia spersonalizowanych map stylu i określenia ukrytych potencjałów drzemiących w naszych klientach.

Jakby przyjrzeć się kobietom, które mają Ascendent w raku. Wśród nich znajdziemy Liv Tyler, Angelinę Jolie, Julię Roberts – wszystkie mają „głębokie” (rak to znak wodny związany z oceanem) spojrzenie, wystającą bródkę, szczupłą delikatną sylwetkę. Sprawiają wizualnie wrażenie spokojnych, nieagresywnych.

Oczywiście to duże uproszczenie, wszystkie inne aspekty planetarne są niezwykle istotne. Ale ta wiedza właśnie pozwala nam dobrać wizerunek na podstawie wnętrza.

 

Możemy zaobserwować duży wzrost popularności astrologii. Jak myślisz z czego to wynika?

Myślę, że szczególnie młodsze pokolenia wychowują się w świecie bez wspierających emocjonalnie rodzin, świecie gdzie autorytetami i nauczycielami są dla nich postaci z internetu, mediów. Coraz mniejszą rolę w życiu człowieka spełnia rozwój duchowy w kontekście religijnym. Odsuwamy się od tego, w co wierzyli nasi dziadkowie i babcie. Szukamy zaczepienia, uziemienia, trochę nieporadnie, a firmy marketingowe podłapują ten potencjał i generują dużo treści i produktów, które my kupujemy. Trzy lata temu kiedy mówiłam komuś, że zajmuję się astrologią i tarotem spotykałam się nawet z pogardą. Dziś ludzie są ciekawi albo nawet pełni podziwu. Moda, jak moda, przyjdzie, rozkwitnie, przeminie, ale zasady, którymi rządzi się astrologia zostaną takie same. I świadomi ludzie będą z tej pomocy korzystać.

Wiem, że interesuje Cię rozwój duchowy. Czy bez głębokiego poznania swojego wnętrza można z sukcesem zgłębiać tajniki tarota?

I tak i nie. Trudno mi uwierzyć, że ktoś mało refleksyjny zechce usiąść z zestawem 78 kart i będzie się przyglądał obrazkom na nich. To samo w sobie jest poznaniem swojego wnętrza. Co JA widzę na obrazku, jak się czuję przy tym, czy kiedy patrzę na tę kartę w towarzystwie innej karty czuję coś innego. To wszystko są pytania głębokiego poznania siebie i świata. Filozofia w praktyce. Także nawet jeśli ktoś niezbyt zainteresowany wglądem we własne „Ja” zasiądzie do kart, to wynik będzie zawsze ten sam. Będzie bogatszy o tę nową wiedzę o sobie i świecie.

 

Masz swoją ulubioną talię kart, albo jakąś konkretną kartę?

Moją ukochaną kartą jest GWIAZDA, pierwsza karta, którą wyciągnięto dla mnie w życiu w odpowiedzi na moje pytanie. Do tego jest kartą z numerem XVII czyli 1 –moja cyfra numerologiczna, 7 – dzień moich urodzin. Jest kartą Wodnika, mojego słonecznego Zodiaku. Przedstawia kobietę o pięknych długich blond włosach. Widzę w niej siebie. Zwiastuje coś dobrego, rozwiązanie. Uwielbiam tę kartę, mam nawet w domu obraz stworzony na jej podstawie.

 

Na Twoim Instagramie jest również dużo śpiewu i tańca. Czy taniec intuicyjny może mieć na człowieka wpływ terapeutyczny?

Ogromy. Ruch jest częścią życia. Dosłownie. W biologii eukariota – czyli zwięrzęta, w tym ludzie, mają zdolność do ruchu. To jest też rodzaj uziemienia. Przypomina nam, że mamy ciało. To dobra praktyka dla tych, którzy pracują głową, myśleniem, poznaniem. Często widzę jak osoby zainteresowane rozwojem duchowym, trochę „odlatują”, tracą kontakt z realnym światem. A obojętnie jakbyśmy nie byli uduchowieni, to jednak żyjemy na Ziemii. Większość z nas musi zrobić zakupy, umyć zęby, posprzątać, coś zjeść. I to są też rzeczy ważne. Balans to wszystko. Więc zachęcam do ruchu i tańca. Samemu, w domu lub na zajęciach gdziekolwiek.

 

Zdradzisz nam swoje muzyczne plany na zbliżający się 2022 rok?

Tak! Na pewno dostaniecie ode mnie singiel i historię o tym wszystkim o czym przeczytaliście powyżej. A oprócz tego mam nadzieję, że będziemy mogli się spotykać na koncertach w całej Polsce bez żadnych ograniczeń i razem śpiewać, tańczyć, tworzyć wspomnienia.

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE