KloszArt: Wojciech Siudmak, Prorok Obrazu

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Wojciech Siudmak, Revolve (Bunt)

„Jestem tutaj dzisiaj, ponieważ kiedy miałem 13 lat, zobaczyłem okładkę książki w księgarni Fourniera w Quebecu. Na tej okładce, która przyciągnęła natychmiast mój wzrok, był obraz. Autorem tego obrazu był artysta, który nazywa się Wojciech Siudmak. Jestem wzruszony, bo on jest tu dziś wieczorem z nami! To dla nas wielki zaszczyt widzieć Pana dziś wieczorem, tutaj.” – takimi słowami reżyser Denis Villeneuve rozpoczął mowę na premierze długo oczekiwanego filmu „Diuna” w Paryżu. Owacjami na stojąco i gromkimi oklaskami przywitała publiczność artystę malarza i rzeźbiarza Wojtka Siudmaka. Po tym wydarzeniu ceny za pracę Siudmaka poszybowały w górę.

Twórczość polskiego artysty od lat mieszkającego we Francji, znacząco wpłynęła na ludzi nauki, ale także na twórców filmowych. Jego obrazami zachwycał się Federico Fellini, mają je w swoich kolekcjach George Lucas i Jean-Jacques Annaud. W efektownych powiększeniach można je było zobaczyć na fasadzie świątyni Ramzesa III w Luksorze, a nawet na wieży Eiffla. Prace Polaka były pokazywane na wielkich festiwalach filmowych i zdobiły okładki najpopularniejszej kieszonkowej serii książek science fiction w Stanach Zjednoczonych w tym kultowej powieści „Diuna” Franka Herberta. Sam artysta w ciągu dwudziestu lat stworzył około 200 rysunków inspirowanych książką „Diuna”. Nazwisko Siudmak jest marką samą w sobie. Artystę wymienia się obok takich postaci, jak Hans Rudolf Giger, Philippe Druillet czy Moebius.

Mówi się o nim, że jest neosurrealistą, ale to stanowczo za mało. Można nazwać go prorokiem malarstwa i wizjonerem, ponieważ to co stworzył wyprzedza epokę i jest prawdziwym wehikułem czasu, w którym możemy zaglądać w przyszłość ale i w przeszłość. Siudmak potrafił bezbłędnie przewidzieć np. nadchodzącą erę cyborgizacji, biotechnologii czy wirtualnej rzeczywistości, jego lewitujące postaci są zapowiedzią opanowania przez człowieka przyszłości problemu grawitacji. Dzieła Siudmaka są przesycone głęboką filozoficzną treścią i symboliką, można interpretować je na wiele sposobów w zależności od wrażliwości i wiedzy odbiorcy. Artystę fascynuje również literatura innego wielkiego wizjonera Philipa K. Dicka. Siudmak maluje wizje inspirując się dziełami wielkiego kalibru , potrafi zobrazować to co np. opisał Stanisław Lem w dziele „Summa Technologiae”. Jego obrazy nie są banalnymi bajkowymi rojeniami rodem z realizmu magicznego, to bardziej science niż fiction. Obrazy i rzeźby Siudmaka odnoszą się też bezpośrednio do sztuki dawnych mistrzów takich jak Michał Anioł Buonarotti czy XVII-wieczny florencki rytownik Giovanni Battista Bracelli.

Wojciech Siudmak, Visite (Wizyta)

Siudmak wyemigrował z Polski w 1966r. Studiował w słynnej paryskiej L’Ecole des Beaux-Arts. Prawdziwą sławę zdobył po porzuceniu malarstwa abstrakcyjnego, od którego zaczynał. -Zrozumiałem, że to nie moja droga. By oddać w sztuce fascynującą naturę, tragiczną architekturę, niezwykłość ludzkiego umysłu i piekło moralnych dylematów, musiałem znaleźć odpowiednią formę. Wtedy zaczęły powstawać niesamowite postacie pół ludzi, pół maszyn, zawieszone w powietrzu kobiety, hybrydyczne miasta, groteskowe widma, wizje kataklizmów.- Siudmak ma boski dar materializowania wyobraźni. Potrafi nas zabrać w niezwykłą podróż po świecie swoich wizji – powiedział w jednym z wywiadów Jean-Jacques Annaud, reżyser “Walki o ogień”, “Imienia róży” i „Wroga u bram” – W jego dziełach jest jakaś zrównoważona siła i nieskończona przestrzeń do poznawania i wyobrażania – wyznał George Lucas, reżyser “Gwiezdnych wojen”. Kształtowanie wyobraźni jest domeną sztuki od początku istnienia ludzkości. Leonardo da Vinci wymyślił maszyny, które dopiero pięćset lat później udało się skonstruować. Francis Bacon (filozof) przewidział kilkaset lat wcześniej latające maszyny cięższe od powietrza i łodzie podwodne pełzające po dnach oceanów, Hieronim Bosch przewidział rzeczy o jakich nie śniło się filozofom. Na wystawach Siudmaka często można spotkać lekarzy, inżynierów, muzyków, którzy znają jego twórczość i wiernie śledzą jego drogę artystyczną, zbierając artykuły, reprodukcje, albumy. Wielu z nich zaczyna potem kolekcjonować jego prace. Jeśli ktoś interesuje się tego rodzajem sztuki koniecznie powinien kolekcjonować jego prace, bo to prawdziwy guru surrealizmu. Tadeusz Kantor mawiał, że aby zostać artystą narodowym, trzeba najpierw zostać artystą międzynarodowym. Siudmak nie potrzebuje naszych braw, za to my jego wyobraźni bardzo.

Wojciech Siudmak, Tunnele d’Energie (Tunel energii)

Reklama