Self care na nowo – jak utrzymać dobrostan na dłużej?

MARTA PŁOCHOCKA

self care główne

Wiecie czym jest self-care? Z pewnością nie tym, za co go dotychczas uważałyście. Nie chodzi o robienie maseczek w płachcie, spędzenia dnia w piżamie czy zjedzenia ulubionego ciastka. Chodzi o PRAWDZIWY self care. Te kilka rad zmieni wasze postrzeganie tego zjawiska i sprawi, że uczucie dobrostanu zostanie z wami na dłużej.

 

Moda na ciągłe zabieganie już dawno za nami. Teraz stawiamy na siebie. Dajemy sobie pozwolenie na odpoczynek, który staje się obowiązkiem niczym wyrzucenie śmieci czy ugotowanie obiadu. I choć dla każdego odpoczynek oznacza co innego – dla jednych to leżenie na kanapie, a dla drugich jazda rowerem – self care to określenie pojmowane przez wszystkich tak samo.

 

Samoopieka to zdecydowanie szersze pojęcie, niż by mogło się wydawać. Za tym terminem stoją wszystkie czynności podejmowane samodzielnie, mające na celu zatroszczenie się o nasze samopoczucie, zdrowie fizyczne i psychiczne, ale również zaspokojenie wszelkich potrzeb – począwszy od tych podstawowych. Nie dotyczy to jedynie chwilowych przyjemności, a dążenie do utrzymania dobrostanu na dłużej. Pora odrzucić schematyczne pojmowanie self care, które dotychczas kojarzyło się z maseczkami w płachcie, binge-watchingiem Plotkary na Netflixie i zjedzeniem całej paczki nachosów w łóżku. Stwórzmy to pojęcie na nowo w taki sposób, by samoopieka nie była jedynie dorywczo podejmowanym działaniem, a sposobem życia.

 

Zamiast SPA i gorącej czekolady… sen i woda

 

Na sam początek warto zadbać o podstawy naszego samopoczucia. Tutaj przydatna będzie, znana nam wszystkim ze szkoły, piramida potrzeb Maslowa. Wystarczy spojrzeć na sam dół owej piramidy, by dowiedzieć się, co jest najważniejsze w self care. To oczywiście zapewnienie naszemu organizmu wypoczynku oraz energii w postaci wyżywienia i nawodnienia. Bez tego ani rusz! Nie zadbawszy o te potrzeby, nie będziemy w stanie należycie odpocząć, a co dopiero zajmować się swoimi obowiązkami. Wydaje się, że jest to banał – przecież każdy zna piramidę potrzeb. Ale odpowiedz sobie szczerze: czy śpisz 8-9 godzin? Wysypiasz się? Nie masz problemu z zasypianiem? Pijesz 2 litry wody dziennie? No właśnie. Może są to podstawy, ale właśnie o nich najczęściej zapominamy.

Zadbaj o swoją głowę

 

Aby dążyć do długotrwałego dobrostanu warto powziąć kroki, które nie będą należały do najprzyjemniejszych. Nie brzmi to zachęcająco, ale zdecydowanie warto. Zdrowie psychiczne powinno być traktowane na równi ze zdrowiem fizycznym. Kolejny punkt to terapia u psychoterapeuty lub psychologa. Nie wszystkie wizyty będą należały do przyjemnych. Ba! Nawet większość z nich będą bolesne i trudne, ale po pewnym czasie ulga, jaką poczujecie, będzie wręcz niewiarygodna.

 

Oprócz tego, warto zainteresować się medytacją czy ćwiczeniami oddechowymi. Praktykowanie tego typu czynności świetnie sprawdzi się dla wszystkich tych, którzy poszukują wewnętrznego spokoju. Zwłaszcza medytacja, połączona np. z treningiem jogi, jest coraz popularniejszą metodą wyciszenia. Na YouTubie można znaleźć wiele filmów wprowadzających w medytację i jogę, dla początkujących oraz dla tych bardziej zaawansowanych.

 

Ważne, kim się otaczasz

 

Spędzanie czasu z najbliższymi – rodziną, przyjaciółmi, partnerami –  z pewnością poprawia nasze samopoczucie. W końcu wiadomo, że nie ma nic lepszego niż umówienie się z koleżanką na kawę i wylanie z siebie wszystkich swoich żalów. Jednak wątek ten nie jest podjęty po to, by zachęcić do spotkań ze znajomymi, ale zastanowić się, czy wszystkie relacje w naszym życiu nam służą. Być może macie w gronie swoich bliskich kogoś, kto działa na Was jak emocjonalny wampir, albo po spotkaniu z kimś takim potrzebujecie 3 dni w samotności i bez żadnego kontaktu ze światem. Ciężko to przyznać przed samym sobą, że nasi przyjaciele mogą oddziaływać na nas toksycznie, nawet jeżeli robią to nieświadomie. To samo tyczy się rodziny. Ważne jest zapamiętać, że to więzy krwi czy długoletnia przyjaźń wcale nie zobowiązuje nas do utrzymywania kontaktu, jeżeli czujemy, że źle to wpływa na nasze zdrowie psychiczne.

 

 

W zdrowym ciele, zdrowy duch

 

Znacie to powiedzenie? Jedną z podstaw naszego dobrobytu jest zdrowie – martwiąc się o nie, nie jesteśmy w stanie skupić się np. na karierze czy rodzinie. Wykonanie badań profilaktycznych co kilka miesięcy pozwoli nam na sprawdzenie, jak się ma nasz organizm i zapobiec chorobom czy niedoborom, jakie mogą na nas czyhać. Dużą wagę warto przywiązać właśnie do braków, które łatwo można nadrobić dzięki suplementom diety (tylko po konsultacji z lekarzem!). Można je wykryć dzięki poddaniu się morfologii, którą również warto wykonywać co jakiś czas. Może to zabrzmi dla Was zaskakująco, ale niedobory niektórych witamin mogą się odbić na Waszym samopoczuciu i nastroju. Tym bardziej warto zadbać, aby naszemu organizmowi niczego nie brakowało. Również ważne są badania, które każda kobieta powinna wykonywać regularnie jak cytologia, wizyta u ginekologa raz na pół roku, USG dopochwowe narządów rodnych oraz piersi.

 

Samoopieka, co ważne, nie jest zajęciem na jeden wieczór w tygodniu, który akurat jest wolny od obowiązków. To styl życia, który obejmuje wszelkie dziedziny naszego życia. Zobaczycie, gdy tylko self-care zagości w waszych życiach, będziecie pozytywnymi skutkami! Nowy Rok to często dobra okazja na to, by wprowadzić coś nowego do swojego życia. Może u was to będzie samoopieka?

 

Autorka: Marta Płochocka

Share this post

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

PROPONOWANE