MAŁGORZATA DOMAGALIK, AUTORKA MARY – GORĄCEGO ROMANSU O MIŁOSNYM TRÓJKĄCIE, W OGNIU PYTAŃ KWESTIONARIUSZA PROUSTA 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Rozmawiała: Magdalena Maskiewicz (matka_wszystkich_ksiazek)

W latach osiemdziesiątych XIX wieku nastoletni Marcel Proust dwukrotnie wypełnił ankietę swojej przyjaciółki Antoinette, córki prezydenta Francji, w ramach salonowej zabawy zwanej „albumem wyznań”. Rękopis odnaleziono dopiero po jego śmierci. Dekady później francuski prezenter Bernard Pivot dostrzegł w kwestionariuszu doskonałe narzędzie do rozmów i zaczął zadawać te pytania swoim gościom. W 1993 roku tradycję wskrzesił magazyn Vanity Fair i od tej pory Kwestionariuszem Prousta zamyka każdy numer.

Od ponad trzech dekad mierzyły się z nim czołowe postaci kultury, sztuki, biznesu i polityki.  Bette Midler, Lauren Bacall, Salman Rushdie, Norman Mailer, Martin Scorsese, Aretha Franklin, Eric Clapton. David Bowie na pytanie o największe osiągnięcie odpowiedział: odkrycie poranka. Robert Altman zapytany o to czego najbardziej żałuje w życiu odparł krótko: wypełnienie tego kwestionariusza.


Reklama

Małgorzata Domagalik uchodzi za mistrzynię wywiadu psychologicznego. Przeprowadziła kilkaset rozmów z osobowościami ze świata kultury, polityki i sportu. Prowadziła autorskie programy telewizyjne; Męski striptiz, Tabu, Mieszane uczucia, Gorączka, Ona i On, przez 12 lat była redaktor naczelną miesięcznika Pani, gdzie publikowała wywiady z przedstawicielami popkultury w cyklu Mistrz i Małgorzata. W środowisku mówi się o niej „mistrzyni wywiadu psychologicznego”. Oto jak z Kwestionariuszem Prousta mierzy się ktoś, kto przez całe życie zawodowe zadawał innym nieznośnie celne pytania.

  1. MM: Jaką cechę najbardziej cenisz w ludziach?

MD: Lojalność.

  1. MM: Jakiej cechy nie znosisz w ludziach?

MD: Głupoty.

  1. MM: Czego się boisz?

MD: Chamstwa.

  1. MM: Twoja największa ekstrawagancja?

MD: Zostawianie komórek na dachu samochodu, przejechanie pół Warszawy, samochód bez relingów, komórka na dachu.

  1. MM: Jaka jest Twoja najbardziej wyrazista cecha, ta którą widzą inni, zanim jeszcze otworzysz usta?

MD: Inteligencja

  1. MM: Która bohaterka literacka mogłaby być przyjaciółką Mary?

MD: Chciałabym, żeby moją przyjaciółką była Anna Karenina i zrobiłabym wszystko, żeby nie rzuciła się pod pociąg.

  1. MM: Gdzie i kiedy byłaś najszczęśliwsza?

MD: Ok, ale tu musi być opozycja, nie na Seszelach, tylko jak byłam na Seszelach, to chciałam być w Dziwnówku.

  1. MM: Warszawa, Berlin, Oulu, a może inne miejsce, które z nich jest erotyczne, a które tylko udaje?

MD: Berlin.

  1. MM: Co jesteś w stanie zrobić dla miłości?

MD: Własnej? Wszystko.

MM: Nie własnej, od tej się musimy na chwilę powstrzymać.

MD: To może inaczej postawmy pytanie – czego nie jestem w stanie zrobić dla miłości? Zrezygnować z siebie. Ale nie z siebie, bo jestem zakochana w sobie, tylko z moich życiowych priorytetów. Nie mogę mówić czegoś, w co nie wierzę. Nie mogę mówić „kocham”, jak nie kocham, bo to oszustwo. Tego nie mogę zrobić dla miłości właśnie.

  1. MM: Największa miłość Twojego życia?

MD: Mama.

  1. MM: Najważniejsza książka?

MD: „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta, a z tych napisanych przeze mnie, zawsze ta ostatnia, czyli MARA.

  1. MM: To zatrzymajmy się na chwilę, przy bohaterce Twojej powieści. MARA pragnie dwóch mężczyzn i nie przeprasza za to ani przez chwilę. Skąd w Tobie odwaga, żeby stworzyć kobietę, której kultura nie wybacza takich wyborów? 

MD: Trzeba zmienić kulturę.

  1. MM: Społeczeństwo rozlicza kobietę z każdego wyboru, który wykracza poza obyczajowy scenariusz. Czy pisząc MARĘ, miałaś potrzebę jej obrony, a jeśli tak to w jaki sposób? 

MD: Nie, wystarczyło, że pozwoliłam jej mówić i kochać, jak chce.

  1. MM: Jens i Rafał to różni mężczyźni. Który z nich jest dla Mary bardziej niebezpieczny? 

MD: Dla obu niebezpieczna jest MARA, to wystarczy.

  1. MM: Niewierność mężczyzny w literaturze bywa przygodą, dowodem żywotności, znakiem złożonej natury. Niewierność kobiety – upadkiem. Czułaś ten ciężar, pisząc MARĘ? 

MD: Nie, zmieniając obowiązujące w tym względzie reguły, czułam raczej radosne wyzwolenie.

  1. MM: Co kulturowo różni kobietę, która „za dużo chce” od mężczyzny, który „wie, czego chce”?

MD: Mylna interpretacja tych dwóch stanów ducha, ze względu na płeć.

  1. MM: Co chciałaś, żeby czytelniczka poczuła, zamykając Twoją książkę? 

MD: To mogłaby, to może być i moja historia.

  1. MM: Gdyby MARA miała być jednym zdaniem, które kobieta zabiera ze sobą po jej przeczytaniu?

MD: W życiu można mieć prawie wszystko, tyle że nie równocześnie.

  1. MM: Pytanie finałowe, na które znam odpowiedź, ale chcę by wybrzmiało – Czy MARA to Ty?

MD: Ty i ja. MARA to my. Wszystkie jesteśmy MARAMI. 

Książka do nabycia – www.dziennikmary.pl

Reklama