
Chantal Melanson bawiła się spokojnie ze swoimi przyjaciółkami w barze. Poderwać ją próbował mężczyzna, który 24 godziny później uratował jej życie.
Chodzi o jedną z najbardziej tragicznych strzelanin w historii Stanów Zjednoczonych, w której zginęło 58 osób, a 869 było rannych. Chantal Melanson i Austin Monfort dzień po spotkaniu w barze wybrali się na koncert. Niedługo po jego rozpoczęciu rozpętała się tragiczna strzelanina:
– Myśleliśmy, że to były fajerwerki, lecz po dłuższej chwili wszyscy w panice padliśmy na ziemię. Ludzie rozbiegli się w różnych kierunkach, lecz Austin został ze mną i uciekaliśmy razem – powiedziała Melanson – W końcu dobiegliśmy do taksówki, w której już ktoś siedział. Zaraz przybiegła postrzelona kobieta. W tamtej chwili nikt z nas praktycznie się nie znał, ale każdy chciał sobie pomóc – dodała.
Po osiemnastu miesiącach od strzelaniny Austin oświadczył się Chantal, zaś ślub odbył się niedawno.








