Łatwopalność – czemu się podpalamy i jak niczego nie uniknąć

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Kiedy, w szokującym zwrocie akcji, świat postanowił codziennie przestrzegać się przed sobą samym, nie byłem zdziwiony. Jest to przecież zgodne z ultymatywną zasadą – nie rób bliźniemu swemu tego, czego nie zrobiłbyś jego żonie, której nie możesz pożądać. 

Ustalmy bowiem fakty. Właściwie nikt już nie docieka istoty spraw, bo może uznaliśmy, że istot nie ma. Sztuka stała się publicystyką, publicystyka stała się rozrywką, a rozrywka stała się polityką. A my staliśmy się łatwopalni, tak śmiesznie marni. Szczególnie jeśli chodzi o każdy z tych aspektów. Wielokrotnie kłócimy się o to, czy tego rodzaju rozrywka, która jest polityką, jest lepsza, ale sztukę analizujemy na zasadzie – oto przedstawiony problem społeczny, zastanówmy się nad nim.


Reklama

Co drażni mnie i męczy w tej całej sytuacji wiecznego zagrożenia jest to, że stajemy się w tym wszystkim zwierzęcymi antypartnerami w społeczeństwie. Nie wsłuchujemy się nawet w słowa, które doprowadzić mogą do rzeczy, ale skupiamy się na wrażeniu, jakie antypartner zostawia w nas. Dla przykładu:

– Czy pójdziemy do parku jak za czasów mojego dzieciństwa?

– Och, czy na każdym kroku musisz krytykować moją matkę?

Tego rodzaju zabiegi bowiem są dla nas dużo łatwiejsze. Nikogo nie obchodzi skrypt, który wysyłamy sobie nawzajem, wszędzie bowiem doszukujemy się ukrytego, drugiego, a nawet trzeciego dna, bo nauczeni zostaliśmy, że nic nie jest takim, jakim się wydaje. Bo trzeba uważać na świat, co zresztą świat nam mówi. Bo w telewizji, która jest rozrywką, ale polityką, mówili, że trzeba patrzeć na wszystko, bo wszystko może być wszystkim. Okradną Cię w internecie, wnuczek może wyłudzić pieniądze, policjantom nie można ufać, strażacy podpalają mieszkania, żeby następnie stworzyć w nich graffiti, bo to ich pasja od zawsze, ale nie mogą się realizować, bo to zawód zaufania publicznego w jakiś sposób, więc podpalają i malują, bo chcą być częścią sztuki, czyli publicystyki. Rozumiecie?

A na to wszystko nakłada się jeszcze czapka doczesności, kiedy wiara w cokolwiek i gdziekolwiek jest zupełnie nam zbędna i wstydliwa, chyba że to, w co wierzymy jest stare, ale często też nie. 

W czasach, gdy nic nie można wyciągnąć przed nawias możemy właściwie wyciągnąć przed nawias tylko czasy i mnożyć się przez nie do wieczności, bo czym tylko możemy skrzywdzić się nawzajem, tym będziemy krzywdzić się na pewno. Wyciągając zatem czasy przed nawias, mamy równanie: zeitgeist((ja + ty) zagubieni jak zawsze)), które bardzo jasno pokazuje nam i udowadnia stale, że właściwie zostajemy zawsze tylko ty i ja i jakoś musimy sobie to poskładać, niezależnie od okoliczności.

Możemy też skupić się na jedzeniu i piciu, ja nawet nie miałbym wiele przeciw.

Reklama

External brain jako przewaga konkurencyjna w modzie

Ranita Sobańska w rozmowie z Barbarą Andrzejewską i Krystianem Cieleckim. Wspólnie rozkładamy na czynniki pierwsze jak połączenie strategii, produktu i AI wpływa na wyniki biznesowe. Mówimy o tym, dlaczego same pomysły nie wystarczą, jak poprawiać marżę i strukturę kolekcji oraz w jaki sposób wdrożenia AI mogą skracać czas decyzji i zwiększać efektywność organizacji.

Dla kogo Yoga Twarzy to będzie game changer? | Olga Szemley i Joanna Walaś

Dziś Joanna Walaś gości u nas Olgę Szemley – pionierkę jogi twarzy w Polsce i twórczyni Yogatwarzy – autorska metoda i Yogattractive (Jogatwarzy.com), jedynej metody jogi twarzy i automasażu w Polsce posiadającej certyfikat fizjoterapii, potwierdzonej 12 letnimi badaniami naukowymi nad kobiecymi rytuałami pielęgnacyjnymi na pięciu kontynentach oraz na Cambridge University.

Cena Sukcesu. Kiedy warto się zatrzymać? – Kamila Rowińska | Mentalne Espresso

W tej rozmowie Kamila Rowińska mówi bardzo szczerze o tym, dlaczego nie chciała być niewolnikiem własnego sukcesu, jak wygląda cena intensywnego życia zawodowego i co dzieje się wtedy, gdy człowiek zaczyna pytać siebie, czemu naprawdę chce poświęcić kolejną dekadę życia. Pojawia się też temat trudnego dzieciństwa, budowania sprawczości, kompensacji, pieniędzy, rodziny i tego, kim jesteśmy wtedy, kiedy zdejmie się z nas etykietę człowieka sukcesu. To rozmowa o dojrzałości, odwadze i o tym, że rozwój osobisty naprawdę opłaca się w każdym znaczeniu tego słowa.