Psychoterapia na bieżni

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Zacząłem się ostatnio zastanawiać nad tym, czy jak byłem w niebie i rozdawali różne hobby jeszcze nienarodzonym dzieciom, to czy ja, zamiast stać w kolejce „sport”, nie stałem gdzieś z boku z paczką kilogramowych Haribo i litrem pepsi. No tak. Jak idę na siłownie – bo w końcu fałda wokół brzucha, już nie jest oponą Michelin do osobówki tylko do Stara – niestety nie odczuwam z tego tytułu żadnej satysfakcji. Nie mam zajawki, że jak tak będę regularnie chodzić, to za trzy miesiące będę wyglądać jak Piotrek Stramowski w Pitbullu. Nie odczuwam nagłej fali dopływających endorfin. Nie przeżywam „pakowania” jak co poniektórzy koledzy ze złotym łańcuchem na szyi, jęcząc wniebogłosy, aż człowiek zastanawia się, czy pogotowia nie wezwać.

Ja na siłowni walczę z tym, żeby z niej nie wyjść przed czasem. Robię to na różne sposoby, ale chyba najbardziej skutecznym jest „rachunek” sumienia albo „analiza” swojego dotychczasowego życia. Zajmuje mi to znaczną część biegania po bieżni, dzięki czemu odganiam myśli pt. „idziemy już?”. I tak sobie pomyślałem też dzisiaj, biegając po bieżni, która przypomina mi kołowrotek dla chomika. No i tak biegam, i biegam, i nagle – olśnienie. A gdyby tak w pakiecie do karnetu na siłownie był dołączony psychoterapeuta albo w ostateczności ksiądz (wiadomo, Smarzowski troszkę wrzucił kij w mrowisko i tak chętnie już nie będziemy korzystać z ich usług).

Wyobrażacie sobie to? Idziesz na bieżnię, a obok Ciebie dr Kowalski ramię w ramię biegnie z tobą i wysłuchuje twoich rozterek. Albo tak jak to Maciej Stuhr w swojej etiudzie „Milczenie polskich owiec” wymyślił, że jeden z bohaterów nie lubi zapachu drewna w konfesjonale i chce się spowiadać w knajpie. I wyobraźcie sobie to tutaj. Na bieżni Ojciec Mateusz i wysłucha cię, i rozgrzeszenie da, i może jeszcze jakieś nalepki odpustowe człowiek dostanie? Normalnie same plusy, żadnych minusów – jak to z filetem. W razie, gdyby jakaś siłownia wpadła na ten pomysł już dawno, to w sprawie praw autorskich jakoś się dogadamy.

Reklama

External brain jako przewaga konkurencyjna w modzie

Ranita Sobańska w rozmowie z Barbarą Andrzejewską i Krystianem Cieleckim. Wspólnie rozkładamy na czynniki pierwsze jak połączenie strategii, produktu i AI wpływa na wyniki biznesowe. Mówimy o tym, dlaczego same pomysły nie wystarczą, jak poprawiać marżę i strukturę kolekcji oraz w jaki sposób wdrożenia AI mogą skracać czas decyzji i zwiększać efektywność organizacji.

Dla kogo Yoga Twarzy to będzie game changer? | Olga Szemley i Joanna Walaś

Dziś Joanna Walaś gości u nas Olgę Szemley – pionierkę jogi twarzy w Polsce i twórczyni Yogatwarzy – autorska metoda i Yogattractive (Jogatwarzy.com), jedynej metody jogi twarzy i automasażu w Polsce posiadającej certyfikat fizjoterapii, potwierdzonej 12 letnimi badaniami naukowymi nad kobiecymi rytuałami pielęgnacyjnymi na pięciu kontynentach oraz na Cambridge University.

Cena Sukcesu. Kiedy warto się zatrzymać? – Kamila Rowińska | Mentalne Espresso

W tej rozmowie Kamila Rowińska mówi bardzo szczerze o tym, dlaczego nie chciała być niewolnikiem własnego sukcesu, jak wygląda cena intensywnego życia zawodowego i co dzieje się wtedy, gdy człowiek zaczyna pytać siebie, czemu naprawdę chce poświęcić kolejną dekadę życia. Pojawia się też temat trudnego dzieciństwa, budowania sprawczości, kompensacji, pieniędzy, rodziny i tego, kim jesteśmy wtedy, kiedy zdejmie się z nas etykietę człowieka sukcesu. To rozmowa o dojrzałości, odwadze i o tym, że rozwój osobisty naprawdę opłaca się w każdym znaczeniu tego słowa.