Strach – przypowieść o miałkości

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Jak pisać o życiu w społeczeństwie śmierci?

Starać się można, powiedziałby ktoś, ktoś inny, że nic sensu nie ma. Ja bym powiedział, że można walczyć o prawdę, ale rzadko kiedy dojdzie się do powszechnej świadomości społecznej, bo prawda jest skomplikowana, a strach jest prosty.

Strach zresztą jest bliski naszemu sercu. Dzięki niemu, gdy jeszcze w odległych czasach nie byliśmy aż tak erectus, strach pozwalał nam przeżyć. Nadgorliwe unikanie zagrożeń to coś naturalnego w świecie zwierzęcym. Gdy pozwalasz sobie na nonszalancję – umierasz.

Zbudowaliśmy więc cywilizację, kontynuował w kierunku jakieś większej pointy autor, domy całe ze szkła armie, lekarzy, prawników, nauczycieli, by stworzyć ochronną osłonkę przed wszelkim złem świata naturalnego, w tym konkretnym znaczeniu – innego niż my. Ujarzmiliśmy przyrodę i zwierzęta. Zatańczyliśmy na grobie matki natury, wykorzystując ją jak zwykłą ściółkę. 

Strach jednak pozostał w nas, jak szczątkowe części innych zapomnianych organów, męskich sutków czy kości ogonowej. Strach, który ujawnia się w momencie nawet nie realnego, ale potencjalnego zagrożenia. Strach, który utwardza nas w miejscu, nie pozwalając się ruszyć, podobnie jak jeleń w obliczu reflektorów, tak my w obliczu niepozytywnej informacji stoimy i patrzymy, nie mogąc poruszyć umysłem, by przetłumaczyć sobie skomplikowane zjawisko, które oto roztacza swe roztocza przed nami.

Ma to zastosowanie wszędzie zresztą, nie tylko w przypadku różnego rodzaju epidemii, ale też koneksji rodzinnych, strachu przed samotnością, który wikła nas w długie relacji, z których nie możemy się obudzić, strach przed odrzuceniem, który zmusza nas do okłamywania samych siebie i utwardzenia się na oznaczonej pozycji pt. Lepiej się nie wychylać, gdy plują mi w twarz.

Ostatecznie – strach nas konserwuje, przez co wolimy zostawić wszystko tak, jak jest. Bo choć złe, nowe może być gorsze. Komfort starego pozwala na piękny taniec z miałkością. A miałkość, podobnie jak śmierć, nigdy się nie zmienia. I przechodzi na kolejne pokolenie.

Reklama

Dekonstrukcja Love Is Blind | Anywhere Niekulturalnie

Kuba i Kasia (Zwierz Popkulturalny) używają wszystkich trudnych słów jakie znają, by przeprowadzić meta-analizę Love is blind za pomocą derridiańskiej dekonstrukcji i pseudointelektualizmu. A, no i gadają też o Oku Behemota Jacka Dukaja. Ale – Love is Blind. Blind is Blind. Danny Blind. Wszystko jasne.

Dopamina Bogini Motywacji | Dawka Krytyczna

Julia Trojanowska i Sylwia Pilch w rozmowie na temat dopaminy. Bogini motywacji, a nie przyjemności – wokół dopaminy powstało wiele mitów. Sylwia i Julia w 3 odcinku dawki krytycznej pochylają się nad dopaminą – nad jej działaniem, wpływem na nasze życie, mitami i tym, jak social media i współcześni społeczeństwo wykorzystuje jej mechanizmy.