
Dwuwątkowa powieść, dziejąca się w różnych planach czasowych. W teraźniejszości (a dokładnie późnej jesieni 2017 roku) i w przeszłości wojennej oraz w latach PRL-u. Prosta, bez szczególnie skomplikowanej intrygi, ale uczciwie trzymająca czytelnika w niepewności do samego końca. A to przecież całkiem wystarczy, by uznać kryminał za udany.
W wątku współczesnym warszawska policjantka Olga Suszczyńska pracuje nad dwiema sprawami: a) z Wisły zostają wyłowione zwłoki młodej dziewczyny, mocno okaleczone, której tożsamość jest nieznana, a uroda wskazuje na niepolskie pochodzenie; b) szef Olgi, nadinspektor Doliński, zwany Siwym, zleca jej przebadanie sprawy sprzed lat, w której w wypadku samochodowym zginął wiceminister Benedykt Barcikowski.
W wątku z przeszłości poznajemy losy żydowskiego chłopca Benka, który zostaje przemycony wraz z matką z warszawskiego getta i ukrywa się u Polaka nazwiskiem Bratkowski.
Nie trzeba nadmiernej przenikliwości, by się domyślić, że wątki z przeszłości i teraźniejszości się ze sobą łączą. W jaki sposób jednak – to już muszą Państwo doczytać sami. Polecam.
Grzegorz Kapla, „Bezdech”, Wyd. Burda Książki, Warszawa 2018.


















