
„Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwonki sań” – a tuż przed Bożym Narodzeniem zatętnią końskie kopyta, co prawda nie na leśnych drogach, ale na hali sopockiego Hipodromu. W tym roku polscy jeźdźcy dostali bowiem najlepszy prezent gwiazdkowy, jaki mogli sobie wymarzyć, świąteczne zawody w skokach przez przeszkody. I będzie to bardzo, bardzo specjalne wydarzenie.
Od wielu miesięcy żyjemy w innej rzeczywistości. Zamaskowani, ostrożni, niewiele wychodzimy z domów, izolujemy się. Zrezygnowaliśmy ze spotkań z przyjaciółmi, zrezygnowaliśmy z wakacji, ograniczamy aktywność.
Bardzo tęsknimy już do normalności. I coraz bardziej potrzebujemy też czegoś, co doda nam otuchy, tchnie w nas trochę optymizmu i pozwoli choć na chwilę zapomnieć o kłopotach codzienności.

Boże Narodzenie dla wielu z nas ma szczególny charakter. To zawsze jest taki czas, którym otulamy się, jak ciepłym, puszystym szalem. Podczas najkrótszych dni i najdłuższych nocy w roku siadamy przy kominku albo zapalamy świece, a cały dom wypełnia się zapachami, które sięgają głęboko do naszych wspomnień z dzieciństwa. Pierniki, czekolada, świerkowe igły. Podobno wspomnienia zapachowe są z nami przez całe życie i wywołują najsilniejsze emocje. Utuleni zapachami wpatrujemy się w choinkowe bombki, w których widzimy nasze odbicie, kolorowe, błyszczące, mieniące się światłem choinkowych lampek.
I tak, ukołysani świąteczną atmosferą, przenosimy się do krainy marzeń. Śnimy o białym Bożym Narodzeniu, o pokrytych śniegiem leśnych drogach, biegnących wśród sosen i świerków. Tą drogą jadą sanie, ciągnięte przez śnieżnobiałe konie. My, ludzie całe życie związani z końmi, wiemy, że większość białych koni jest tak naprawdę siwa. Ale przecież to sen, a w naszym śnie te konie są białe. Białe jak śnieg. To rumaki świętego Mikołaja. Tak właśnie, rumaki, a nie renifery. Mają miękkie chrapy z których bucha para, mają ciemne, błyszczące oczy i srebrzyste grzywy, malowane mrozem.

W naszym śnie są też inne konie. Lekkie, rącze, galopujące. Skoczne. Osiodłane. A w siodle my, pędzimy na spotkanie przygody. Droga zamienia się w parkur, a przed nami pojawiają się przeszkody jeździeckie, jedna, druga, trzecia… Pokonujemy je niemal bez wysiłku, czujemy jak przed każdą przeszkodą nasz koń idealnie wybija się do skoku, a potem lekko ląduje i przechodzi do galopu na kolejną. Jedna, druga, trzecia… idealnie do samego końca. To sen każdego jeźdźca, każdego skoczka.
I takiej rzeczywistości, wyśnionej, wymarzonej, serdecznie życzymy zawodnikom, którzy wezmą udział w tegorocznych świątecznych zawodach na Hipodromie. A wszystkich miłośników jeździectwa oraz tych, którzy chcieliby być z nami w dniach 16-20 grudnia, serdecznie zapraszamy do oglądania Christmas Sopot Horse Show online. Czekają nas wielkie, sportowe emocje w magicznej, świątecznej, oprawie.
Do zobaczenia!























