
Środki psychodeliczne, niegdyś przez medycynę odrzucone, są z powrotem podawane w formie leków ludziom, którzy mają problemy psychiczne. Jest to ważne z kilku istotnych powodów.
Psylocybina jest substancją, którą przez lata omijano bardzo szerokim łukiem – uważano ją za niebezpieczną i pozbawioną właściwości medycznych. Niemniej w ostatniej dekadzie powrócono do jej tematu i badania pokazują, że można ją podawać osobom z chorobami psychicznymi.
David Nutt, neuropsycholog wykładający na Imperial Collage w Londynie jest zdania, że tradycyjne antydepresanty nie powinny być jedyną metodą leczenia zaburzeń psychicznych. Według niego leki te przynoszą efekt tak długo, jak się je bierze. A potrafią być kosztowne.
Nutt przeprowadził testy i badania. Chciał sprawdzić, jak ludzi z depresją zareagują na psylocybinę, występującą naturalnie w setkach grzybów halucynogennych:
- Ludzie z depresją po zażyciu psylocybiny nie mają zwykłej, zabawnej „fazy”. Często wracają w pamięci do najgorszych doświadczeń życiowych, dzięki czemu mogą we śnie się im przeciwstawić – mówi neuropsycholog.
Stosowana i podawana rozważnie psylocybina jest w stanie dać pacjentom długofalowy efekt i poważnie pomóc w leczeniu zaburzeń psychicznych, ponieważ jest lepsza niż tradycyjne antydepresanty – tak przynajmniej twierdzi David Nutt, który swoje rozważania popiera bardzo udanymi testami.








