
Tak, takie przypadki się zdarzają. Co prawda w Nowej Zelandii, ale się zdarzają. Premier Jacinda Ardern zrzeknie się jednej piątej swojego wynagrodzenia, w ramach solidarności z osobami, których sytuacja finansowa z powodu koronawirusa uległa znacznemu pogorszeniu. Jej śladem pójdzie reszta rządu Nowej Zelandii.
- Teraz jest najlepszy moment na zlikwidowanie luk i nierówności finansowych w Nowej Zelandii. Jestem za to odpowiedzialna i możemy podjąć jakieś działania. Chodzi o okazanie solidarności tym potrzebującym – powiedziała Jacinda Ardern.
Nowa Zelandia jest w izolacji od trzech tygodni. Do tej pory potwierdzono tam 1300 przypadków koronawirusa i 9 zgonów. Łącznie 1,5 miliona osób ubiega się o pomoc finansową od rządu w związku z utratą dochodów.








