Powstaje petycja, by prima aprillisowy pomysł Hyundaia trafił na ulice

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Jakby nie spojrzeć, mamy do czynienia z motoryzacyjnym dziełem sztuki i abstrakcją. Wszystko zrodziło się w głowach grafików i projektantów Hyundaia jako pomysł na żart prima aprillisowy, lecz nagle okazało się, że może on trafić na taśmę produkcyjną.

Mowa tu o koncepcie przerobienia nudnego i przestarzałego modelu Palisade, na rasową terenówkę, sygnowaną sportową literą „N”, która w przypadku koreańskiego producenta oznacza świetne osiągi i stylistykę.

Motoryzacyjny trend skłania producentów, by podnosić prześwity aut i wymyślać coraz to więcej crossoverów i SUV-ów. Generalnie większość z nich to auta nieco nudne i nie mające do zaoferowania nic szczególnego, co poza nielicznymi wyjątkami wyróżniałoby jakiś konkretny model ponad średnią w swojej klasie. Wydaje się, że Hyundai być może przypadkiem znalazł na to antidotum.

Graficy koreańskiego producenta puścili wodze fantazji i pierwszego kwietnia sprezentowali model Palisade N. Zaprojektowany na bazie nudnego, dużego, rodzinnego SUVa, wzbudził wśród motoryzacyjnej społeczności zachwyt, bo pokazał, że sztampowość i monotonny design aut terenowych da się jednak przełamać czymś nieoczywistym i budzącym emocje. A były to przecież zwykłe grafiki!

Patrząc na zdjęcia modelu Palisade N, nie da się zauważyć, że jest on zaprojektowany na bazie tej topornej terenówki. Zawieszenie jak na SUV-a jest stosunkowo niskie, błotniki wyglądają bardzo rasowo, zaś wszystko dopełnia charakterystyczny niebieski kolor, znany z modeli i30N i Veloster N.

Projekt tak dobrze się przyjął, że powstała petycja, by skłonić Hyundaia do wyprodukowania modelu Palisade N. A jak Wam podoba się prima aprillisowy model stworzony koreańskiego producenta?