Rajd po kościele. Kierowca na haju szukał schronienia przed diabłem

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Codziennie czytamy masę bzdur i słyszymy o absurdalnych sytuacjach. Żadna jednak nie zszokowała nas tak bardzo, jak wiadomość o kierowcy, który wjechał autem do kościoła, by uciec przed diabłem.

Dramat 35-letniego mężczyzny prowadzącego sklep z produktami z konopi indyjskich rozpoczął się w miejscowości Sonseca w pobliżu Toledo w zeszłą środę. Kierujący granatowym SUV-em niczym taran wpadł do kościoła, rozjechał stojące w głównej nawie ławki i zatrzymał się pod ołtarzem.

Oczywiście chwilę po zdarzeniu na miejsce przyjechała policja. Sprawca pytany przez funkcjonariuszy dlaczego postanowił wjechać autem pod ołtarz odpowiedział, że został opętany przez diabła i szukał schronienia w domu bożym.

Na szczęście skończyło się na kilku niegroźnych obrażeniach, których doznał kierujący. Przebadano go także na obecność narkotyków i alkoholu. Z dodatkowych informacji wynika, że mężczyzna często ma styczność z substancjami odurzającymi, bowiem jak pisze hiszpańska prasa, kierowca rzekomo miał być pod wpływem narkotyków. 

Czuję nudę, gdy nic mnie nie boli | Bartłomiej Noga i Edyta Kwiatkowska-Pelizg

#MyStory to autorski cykl rozmów prowadzony przez Edytę Kwiatkowską-Pelizg, realizowany we współpracy z Anywhere.pl Platformą Medialną. To rozmowy o człowieku, nie tylko o jego sukcesach, zawodowych rolach i tym, co można przeczytać w oficjalnym życiorysie. Wracamy do decyzji, doświadczeń, spotkań i momentów zwrotnych, które ukształtowały drogę naszych gości. Rozmawiamy o ambicjach, zwątpieniu, odwadze, relacjach, wartościach i cenie, którą czasami płaci się za realizowanie własnych marzeń. Każdy odcinek przedstawia osobistą perspektywę gościa. Nie jest próbą opowiedzenia całej biografii, lecz zaproszeniem do poznania człowieka ukrytego za osiągnięciami, rozpoznawalnością i zawodowymi etykietami.