
- START WAKACJI W KINIE KINOGRAM! | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Kinogram News na czerwiec! Julia Trojanowska i Tomasz Koć przychodzą do Was ze świeżutkimi informacjami o tym, co można obejrzeć w czerwcu w Kino KinoGram. - POMAGAMY OD ZAWSZE | Anna Rytel i Julia Trojanowska
Julia Trojanowska w rozmowie z Anną Rytel - prezes Fundacji Anny Rytel, zaangażowaną w działania społeczne i pomoc innym. Porozmawiamy o najnowszym projekcie fundacji 'zaFUNduj sobie zdrowie'. - LUBIĘ PRACOWAĆ NAD ROLĄ INDYWIDUALNIE | Hubert Miłkowski
Hubert Miłkowski opowiada szczerze o aktorstwie, intuicji i nieustannym poszukiwaniu własnej drogi. W rozmowie z Julią Trojanowską mówi o potrzebie błądzenia, odwadze w odmawianiu projektów i szukaniu ról, które dają przestrzeń na prawdę i niuans - Porozmawiajmy o projekcie 'Silne Razem'! | Kinga Sura i Kara Becker, Julia Trojanowska
Dziś Julia Trojanowska w studio #anywhereTV porozmawia wraz ze swoimi gośćmi o cyklu filmowym 'Silne Razem', który łączy kino z rozmowami z świetnymi kobietami. Na naszych kanapach Kinga Sura - koordynatorka projektu oraz Kara Becker - prowadząca 'Silne Razem' - Zapraszamy na Paratriathlon Kraina Liwca | Dorota Wereszczyńska i Julia Trojanowska
Julia Trojanowska gości dziś u nas Dorotę Wereszczyńską - zastępcę dyrektora do spraw relacji w Grupie Arche oraz główną organizatorkę akcji charytatywnych. Dziś porozmawiamy o Paratriathlonie Kraina Liwca, który odbędzie się już 25 kwietnia tego roku! - Wiosenne premiery filmowe | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Julia Trojanowska i Tomasz Koć - duo, które spotkało się, aby opowiedzieć Wam o wiosennych premierach filmowych. Co czeka na nas w Kinie Kinogram w tym miesiącu? Co będzie totalnym hitem? - Oscary w Kinie Kinogram | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Julia Trojanowska i Tomasz Koć, czyli Wasz ulubiony duet. A skoro oni zasiedli na kanapie #anywhereTV, to to może oznaczać tylko jedno - podsumowanie stycznia w Kino KinoGram i zapowiedź nowości filmowych. Jak oceniamy nominacje do Oscarów? - 2026 na wielkim ekranie: hity, nadzieje i niespodzianki | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Julia Trojanowska i Tomasz Koć w pierwszym spotkaniu w 2026 roku. Co czeka nas w styczniu w Kinie Kinogram i czy na ten rok szykują się jakieś gorące propozycje? - Grudzień w Kino Kinogram | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Julia Trojanowska w rozmowie z Tomaszem Kociem z Kino KinoGram. Jakie nowości świąteczne czekają na Was w grudniu w naszym kinie? I co pojawi się z początkiem 2026 roku? - Hity kina w listopadzie! | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Julia Trojanowska i Tomasz Koć w rozmowie na temat nowości w Kino KinoGram i z podsumowaniem poprzednich miesięcy. Co wygrywało w ostatnich tygodniach wśród oglądających? - 4 urodziny Food Town w Fabryce Norblina! | Premierowy Music i Marta Dryll
Dziś Julia Trojanowska gości u nas Martę Dryll i Premierowy Music, którzy opowiedzą nam o tym jakie dźwięki wypełnią wkrótce FOOD TOWN w Fabryce Norblina. - Jesień w Kino Kinogram | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Tomasz Koć i Julia Trojanowska opowiedzą co czeka widzów Kino KinoGram w październiku! Jeśli chcecie w te jesienne dni zaszyć się w kinie, to uwaga - mamy dla Was dużo dobroci. - Mieliśmy wpływ na teksty postaci z “Ministrantów” | Tobiasz Wajda i Bruno Błach-Baar
Julia Trojanowska w rozmowie z Tobiaszem Wajdą i Brunem Błach-Baarem na temat filmu 'Ministranci'. - Pierwsze co wyłapałam po premierze, to błędy! | Emi Buchwald
Emi Buchwald opowiada w naszym festiwalowym studio #anywhereTV o filmie 'Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej'. Rozmowę prowadzi Julia Trojanowska. - Granie ojca jest trudne... | Ireneusz Czop
Julia Trojanowska i Ireneusz Czop w rozmowie na temat dwóch produkcji - 'Zamach na papieża' i 'Wielka Warszawska'. - Drugi sezon '1670' przebija humorem pierwszy! | Filip Zaręba i Kordian Kądziela
Witamy się z Wami z Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych! Naszymi pierwszymi gośćmi jest Filip Zaręba i Kordian Kądziela. Porozmawiamy o filmie „Larp. Miłość, trolle i inne questy”. - Art Box Metaverse - przyszłość wirtualnej rozrywki w Warszawie | Joanna Sikora-Kowalkowska
Julia Trojanowska w rozmowie z Joanną Sikorą-Kowalkowską - managerka i ekspertka z wieloletnim doświadczeniem w branży kreatywnej, specjalizująca się w tworzeniu projektów, które łączą sztukę, technologię i storytelling. To właśnie ona stoi za powstaniem pierwszej w Polsce immersyjnej przestrzeni – Art Box Experience . - Łódź Wielu Kultur - co zobaczycie na festiwalu? | Agata Siwiak i Julia Trojanowska
Julia Trojanowska gości dzisiaj w studio #anywhereTV Agatę Siwiak - współtwórczyni koncepcji programowej festiwalu Łódź Wielu Kultur oraz członkini zespołu kuratorskiego. - Teatr to nie budynek, to ludzie | Gołda Tencer i Julia Trojanowska
Julia Trojanowska w rozmowie z Gołdą Tencer - aktorką, reżyserką i piosenkarką, od 1969 związana z Teatr Żydowski. Zapraszamy do poznania historii naszej gościni. - Jakie nowości we wrześniu w Kinie Kinogram? | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Julia Trojanowska i Tomasz Koć, czyli Wasz ulubiony duet (nasz też). Podsumujemy wakacje i sprawdzimy, co ciekawego przygotowało dla Was we wrześniu Kino KinoGram. - JoséSong - festiwal wielu kultur i języków! | Karolina Rudzik i Julia Trojanowska
Julia Trojanowska zaprosiła dziś do naszego studia #anywhereTV Karolinę Rudzik - koordynatorkę Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Obcojęzycznej JoséSong. To wyjątkowe wydarzenie, które od dekady promuje wielojęzyczność, dialog międzykulturowy i rozwój młodych talentów muzycznych, przyciąga wokalistów z całej Polski. - Animator kwalifikuje filmy do Oscarów! | Adriana Prodeus
Julia Trojanowska w rozmowie z Adrianą Prodeus - dyrektorką artystyczną festiwalu ANIMATOR. Dziś odwiedziła nasze studio, aby przybliżyć Wam, co czeka na Was już od 5 do 13 lipca w Poznaniu na 18. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych. - Jak się randkuje w 2025? | Natalia Kusiak i Julia Trojanowska
Julia Trojanowska w rozmowie z Natalią Kusiak - podróżniczka i podcasterka, a także autorka książek! Dziś porozmawiamy o jej najnowszym dziele 'Pierwsza randka', w którym czytelnicy mogą zgłębić najbardziej intrygujące aspekty współczesnego randkowania. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak wygląda randkowanie w 2025 roku, to zostańcie z nami! - Nie muszę udowadniać światu tego kim jestem | Marieta Żukowska
Julia Trojanowska w rozmowie z Marietą Żukowską. Dziś porozmawiamy na temat produkcji „Próba łuku”. Już dostępny w kinach do obejrzenia, także serdecznie zapraszamy do wysłuchania wywiadu i do seansu na dużym ekranie. - KUCHARZ MUSI BYĆ BEZCZELNY W ŁĄCZENIU SMAKÓW | Ida Rojewska
Julia Trojanowska w rozmowie z Idą Rojewską - zwyciężczynią tegorocznej edycji MasterChef Nastolatki. Dziś poznamy kulisy programu, jej drogę do finału, a także dowiemy się co nieco o książce kulinarnej Idy i jej ulubionych smakach. Co sprawiło, że zainteresowała się gotowaniem? - Mowy TEDx mają inspirować i zmieniać ludzkie życie | Ewa Turek i Alicja Trojanowska-Laskowska
Ewa Turek i Alicja Trojanowska-Laskowska zasiadły dzisiaj w studio #anywhereTV, aby opowiedzieć nam więcej na temat konferencji TEDxWarsaw. O całej idei wydarzenia, a także o tym co czeka na uczestników już 6 czerwca tego roku w Złotych Tarasach w Warszawie. - Cofnij się w czasie i przyjdź na film o Led Zeppelin! | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Nasze genialne duo. Julka Trojanowska i Tomasz Koć w dyskusji na temat kinowych hitów marca i kwietnia. Podsumujmy poprzedni miesiąc i sprawdźmy jakie hity przynosi wiosna. - Wydałam piosenkę po francusku, mimo że wcześniej miałam kompleks językowy | Wolska
Szykujecie się już na weekend? W takim razie sprawdźmy co słychać na polskiej scenie muzycznej! Naszą gościnią jest Wolska - wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów. Zdradzi nam co aktualnie jest na topie. A poza tym porozmawiamy o jej nowym singlu „Arkadia”. - Docenili mnie dopiero w Stanach Zjednoczonych | Łukasz Kuropaczewski
O miłości do gry na gitarze i o edukacji w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj swoją historię opowie nam Łukasz Kuropaczewski - uzdolniony polski gitarzysta klasyczny. Już 21 marca wychodzi album autorstwa naszego gościa - 'Victoria', koniecznie sprawdźcie i wysłuchajcie. - Co obejrzymy marcu w Kino Kinogram? | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Tomasz Koć - dyrektor programowy Kina Kinogram i Julka Trojanowska - nasza redaktorka w rozmowie na temat hitów filmowych tego miesiąca. Podsumujemy także produkcje z poprzedniego miesiąca. - Dlaczego warto dbać o swoje klejnoty i owoce? | Magdalena Jarecka i Agata Łabuda
Julia Trojanowska w rozmowie z Magdaleną Jarecką i Agatą Łabudą, które odwiedziły nasze studio #anywhereTV, aby opowiedzieć nam o Fundacji W Związku z Rakiem i akcji Dziarytatywnie. Chcecie wiedzieć dlaczego warto badać się samemu? Jak działa praca fundacji? Czy rak to ostateczny wyrok? - Classy Monday - poniedziałki z arcydziełami kinematografii | Tomasz Koć
Tomasz Koć odwiedził nas, aby opowiedzieć nam o nowej inicjatywie Kina Kinogram. Classy Monday, czyli poniedziałki z arcydziełami polskiego i światowego kina. Towarzyszką tej dyskusji jest Julia Trojanowska. - Detektyw Bruno na tropie śledztwa nad Bałtykiem | Magdalena Nieć i Oliwier Grzegorzewski
Czy uda im się odkryć legendarny skarb, zanim ktoś ich uprzedzi? Dziś dowiemy się u źródła! Na naszej kanapie gościmy Oliwiera Grzegorzewskiego i Magdalenę Nieć - młodego aktora i reżyserkę, którzy wspólnie opowiedzą nam o filmie 'Oskar, Patka i Złoto Bałtyku'l. Spotkanie prowadzi Julia Trojanowska. - Bomby na Ukrainie przerywały plan filmowy? | Diana Zamojska i Karolina Rzepa
Julia Trojanowska w rozmowie z bohaterkami filmu 'Dwie Siostry' - Dianą Zamojską i Karoliną Rzepą. Dowiemy się jak wyglądała praca na planie filmowym produkcji, castingi, a także jakie emocje towarzyszą dziewczynom przed premierą, która już jutro! - Wyrzucili mnie ze szkoły aktorskiej! | Bogusława Schubert
O teatrze, o sztuce pięknego życia i intrygujących historiach porozmawiamy dzisiaj z Bogusławą Schubert - aktorką filmową, serialową i radiową! Porozmawiamy dzisiaj o monodramacie „Voyage, voyage. Cytrynowa podróż”. Spotkanie prowadzi Julia Trojanowska. - Miss Podlasia walczą z hejtem! | Maria Czerepko i Sylwia Berus
Dziś w naszym studio są Sylwia Berus i Maria Czerepko - uczestniczki konkursu Miss Polonia Województwa Podlaskiego. Dziewczyny odwiedziły nasze studio, aby opowiedzieć nam o kampanii społecznej, którą promują - „HEJT OFF - WŁĄCZ EMPATIĘ”. Jak poradzić sobie ze zjawiskiem hejtu? Jak cienka jest granica wyrażania własnego zdania? - Walentynki w Kino Kinogram - Bridget Jones czy Bambi? | Julia Trojanowska i Tomasz Koć
Wasze ukochane duo. Julia Trojanowska i Tomasz Koć w rozmowie na temat nowości, które znajdziecie w Kino Kinogram. Co czeka na Was w tym miesiącu i co konkretnie polecają nasi prowadzący? - Czy w erze smartfonów potrafimy jeszcze pisać ręcznie? | Karolina Gorzkowska i Sylwia Posiadała
Polskie Towarzystwo Grafologiczne Signum Manus oraz kampania społeczna Wypisz Wyczytaj organizują dzień pełen atrakcji z okazji Międzynarodowego dnia pisma ręcznego, który przypada na 23.01. O tym wydarzeniu opowie nam Karolina Gorzkowska i Sylwia Posiadała. Z naszymi gościnami porozmawia Julia Trojanowska. - Zmieniaj. Rozwijaj. Zwyciężaj. | Miłosz Dzenis i Roman Broszczak
Julia Trojanowska w rozmowie z Romanem Broszczakiem i Miłoszem Dzenisem - organizatorami konferencji Kolins - Agencja Pracy. Wydarzenie odbędzie się już 9 stycznia w Novotelu Gdańsk Marina. Wydarzenie zgromadzi przedstawicieli środowiska biznesowego z całej Polski. Jest organizowane z myślą o liderach różnych branż, to nie tylko szansa na wartościowy networking, ale także możliwość wsparcia ważnego celu charytatywnego. - Przedwojenna cukiernica w Fabryce Norblina | Artur Setniewski
Wtorek rozpoczynamy od rozmowy naszej redaktor prowadzącej z Arturem Setniewskim - dyrektorem Muzeum Fabryki Norblina. Wspólnie porozmawiamy o pracy muzeum, ale naszym głównym tematem będzie cukiernica, która się tam znajduje. Oryginał tej wyjątkowej cukiernicy w stylu art deco został zaprojektowany przez Julię Keilową – jedną z najbardziej rozpoznawalnych artystek sztuki przemysłowej swojego pokolenia, rzeźbiarki i metaloplastyczki, której dynamicznie rozwijającą się karierę przerwała II wojna światowa. - Robię projekty, które kradną serca | Tomek Ziętek
Dzień dobry w czwartek! Rozpoczynamy wywiady w #anywhereTV, a na pierwszy ogień mamy dla Was Julię Trojanowską, która zaprosiła do nas Tomka Ziętek. Z naszym gościem porozmawiamy o trasie koncertowej „Some More Shows”, a także dowiemy się jak się czuję rok po wydaniu debiutanckiego albumu i czy ma już jakieś nowe muzyczne projekty na horyzoncie. Wspomnimy także o nadchodzącym filmie „Wielka Warszawska”. - Seksualność i rodzicielstwo osób z niepełnosprawnościami | Sylwia Wierzbicka
Sylwia Wierzbicka - seksuolog, psycholog i terapeutka par. Związana z Fundacją Avalon i konferencją Sekson - wydarzeniem poświęconym tematom seksualności i rodzicielstwa osób z niepełnosprawnościami Spotkanie poprowadzi Julia Trojanowska. - Nasze dziary wsparły walkę z rakiem! | Dominika Polok i Karolina Jaskóła
Dziś w studio widzicie Karolinę Jaskółę - Senior Sales & Marketing Manager w Hard Rock Cafe oraz Dominikę Polok - Senior Marketing Manager w Hard Rock Cafe. Wspólnie porozmawiamy na temat akcji organizowanej przez sieć kawiarni w październiku, w ramach globalnej kampanii Pinktober. Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Dziaramy dla Dziewczyn!” – charytatywny tattoo walk-in. - Środowisko TEDxWarsawWomen nas przyciąga | Ewa Turek i Lana Ivanova
Dziś gościmy dwie świetne kobiety w naszym studio! Przedstawiamy Ewę Turek - kuratorkę wydarzenia Trener wystąpień, trener emocji, podcasterkę, DTM Toastmaster. A także Lanę Ivanovą - liderkę zespołu mentorów. Biznes trenerkę, mentorkę wystąpień publicznych, przedsiębiorczyni, żonę, mamę i optymistkę. - Moja podróż śladami pisarzy trwa już 20 lat! | Marzena Mróz-Bajon
Julia Trojanowska - nasza redaktorka wita się z Wami w rozmowie na żywo! Dziś w studio #anywhereTV gościmy Marzenę Mróz-Bajon - dziennikarkę i podróżniczkę, autorkę książki „Domy pisarzy II”. Porozmawiamy właśnie o tej publikacji! - Słuchałam opowieści o duchach, aby wczuć się w rolę | Marianna Zydek
Czas zacząć nasz ostatni dzień festiwalu. W studio #anywhereTV gościmy Mariannę Zydek - aktorkę, którą będziecie mogli zobaczyć w filmie „Simona Kossak”. Spotkanie prowadzi Julia Trojanowska. - Ludzie się dziwią, że zrobiłem film o normalnym człowieku | Tomasz Gąssowski
Tomasz Gąssowski - reżyser filmu „Wróbel”. Porozmawiamy wspólnie o tej produkcji. Spotkanie prowadzi Julia Trojanowska. - Aby zagrać siostry, musiałyśmy poczuć się jak siostry | Diana Zamojska i Karolina Rzepa
Diana Zamojska i Karolina Rzepa - aktorki, które będziecie mogli zobaczyć w filmie „Dwie siostry”. Spotkanie prowadzi Julia Trojanowska. - Film to medium, które trafia do młodych | Robert Piaskowski
Julia Trojanowska w rozmowie z Robertem Piaskowskim - dyrektorem Narodowe Centrum Kultury. - Górale nie skreślili tego filmu | Filip Pławiak
Filip Pławiak jest naszym dzisiejszym gościem! Aktor, którego będziecie mogli zobaczyć w filmie „Biała odwaga”. Spotkanie prowadzi Julia Trojanowska. - Festiwal zapowiada się genialnie! | Joanna Łapińska
Mamy to! Julia Trojanowska - nasza genialna producentka wita się z Wami prosto z festiwalu. Teraz gościmy na kanapach Joannę Łapińską - dyrektor artystyczną Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. - Gin Dobry już w ten piątek i sobotę! | Marcin Rogulski
- Kinogram News | Tomasz Koć #05
- Gin to innowacyjny trunek | Maciej Starosolski i Marcin Rogulski
- Debiut na dużym ekranie | Bogumiła Bajor
- Donkey Shoe | Adam Grądziel
- Chcemy starzeć się mądrze | Marlena Majkut-Sobechowicz
- Nowości w Let's Nibble | Konrad Kowalski
- Kilogram News | Tomasz Koć
- Nowości w Let's Nibble | Kinga Rylska
- Kobiece inspiracje - Orion Woman | Magdalena Żmuda
- Połączył nas sitar | Miro Kępiński i Michał Kowalonek
- Nasza produkcja potrzebuje budżetu | Julia Rynkowska i Aleksandra Łuczak
- Nie umiem o to zawalczyć | Marika Krajniewska
- #KinogramNews | Tomasz Koć
- Kool&The Bang | Ula Chmielewska i Patrycja Malina
- Andrzejki w Bibi’s Cafe nad Bar | Marta Motz
- To dla mnie nowe odkrycie | Gabriela Muskała
- Debiutuje na nowo | Sarsa
- Święto kina | Joanna Kotłowska
- Nowości w Food Town | Kinga Rylska
- Miałam kontrolę | Małgorzata Majerska
- Nie przejmuję się hejtem, żyję w 2025 | Helena Englert
- Życie w błocie się złoci | Adrianna Chlebicka
- Podróżowanie z OPPO jest łatwiejsze | Alicja Łada
- Polsko-amerykańskie kino drogi | Lena Góra
- Fabularny debiut reżyserski ,,Skołowani” | Jan Macierewicz
- Śniadanie w Food Town w Fabryce Norblina
- Pierwsze rozdanie Gildii Scenarzystów Polskich
- Dzień Kobiet w Food Town | Kinga Rylska
- Michalina Olszańska o filmie ,,Pokolenie Ikea” | Czy wstydzimy się mówić o seksie?
- Co czuję, gdy śpiewam? | Joanna Fesler o swoim doświadczeniu jako wokalistki
- Nowe muzyczne dzieło – STRING THEORY
- Cheap Tobacco – O najnowszym albumie ,,Zobaczmy siebie”
- Marika Krajniewska | Na czym polega siostrzeństwo?
- #AnywhreTV | Aktorstwo to zawód jak taksówka do wynajęcia – Ewa Telega i Julia Trojanowska
Julia Trojanowska: Całkiem niedawno premierę miał film Łukasza Karwowskiego Dwie siostry. Z Karoliną Rzepą i Dianą Zamojską, czyli filmowymi siostrami – Jaśminą i Małgosią, spotkałyśmy się już wcześniej na Festiwalu Filmowym w Gdyni. Jestem ciekawa czy wciąż mocno trzymacie się tego filmu, czy może po Gdyni i premierze, po pierwszych recenzjach i opiniach od widzów, krytyków i mediów, czujecie, że już wypuściłyście projekt w świat i idziecie dalej?
Karolina Rzepa: Myślę, że to projekt wyjątkowy i zawsze będzie miał szczególne miejsce w moim sercu. Ale jednocześnie czuję, że po niemal trzech latach przyszedł czas, by go wypuścić. To był długi proces.
Diana Zamojska: Mam podobnie. Gdynia była dla nas ważnym wydarzeniem, ale to jednak festiwal – trochę inna publiczność, w dużej mierze branżowa, choć oczywiście byli tam też mieszkańcy miasta. Film wszedł już do kin w całej Polsce, i to był moment, kiedy zobaczyła go szeroka publiczność. Jestem bardzo ciekawa ich reakcji, recenzji i komentarzy.


Chciałam was zapytać o początki tego projektu – jak do niego dołączyłyście? Czy brałyście udział w castingu? Jak wyglądały pierwsze przygotowania? Plan zdjęciowy był przecież niezwykle wymagający, bo kręciłyście w ogarniętej wojną Ukrainie. Zastanawiam się, jak wyglądały wasze pierwsze kroki w Dwóch siostrach i w którym momencie zaczęłyście pracować razem. Bo jeśli dobrze rozumiem, wcześniej nie miałyście okazji współpracować na żadnym wspólnym planie?
Karolina: Nie…
Diana: A nie, czekaj! Był taki plan! Pamiętasz, u Kuby w Gdyni?
Karolina: Rzeczywiście! Poznałyśmy się tam, ale to było dosłownie przelotem, bo Diana studiowała reżyserię.
Diana: Tak, Karolina grała w etiudzie mojego kolegi z roku. Dopiero teraz mi się to przypomniało! To było tak krótkie spotkanie, dosłownie pięciominutowy przelot.
Karolina: Dokładnie. A jeśli chodzi o ten film, to wszystko potoczyło się błyskawicznie. Casting odbył się tydzień przed wyjazdem.

Tydzień przed? To dość mało czasu. To normalna praktyka czy raczej wyjątkowa sytuacja?
Diana: Zupełnie nie! Ten projekt od początku do końca był specyficzny. Ale dokończ, bo ci przerwałam…
Karolina: Tak, tydzień przed wyjazdem miałam casting, a Diana nagrywała self-tape’a.
Diana: Tak, dosłownie 4–5 dni przed wyjazdem do Kijowa. Ekipa miała już wszystko zorganizowane, wiedzieli, że wyjeżdżają konkretnego dnia i o konkretnej porze, a ja wzięłam udział w castingu w ostatniej chwili.


To niesamowicie krótki czas od castingu do rozpoczęcia zdjęć, i to jeszcze w tak wymagających warunkach. Czy miałyście w ogóle czas na przygotowania? Jak wyglądał ten proces?
Karolina: Z Polski jechało sześć osób – reżyser, dwóch operatorów, Sylwia z produkcji i my. Podróżowałyśmy samochodem z Sylwią, a w drodze zaczęłyśmy już przygotowania. Oczywiście już na etapie castingu też się przygotowywałyśmy, ale wtedy każda do roli tej drugiej. Na miejscu miałyśmy jeszcze tydzień, podczas którego Łukasz Karwowski dopracowywał scenariusz i kwestie produkcyjne z producentem ukraińskim, a my rozmawiałyśmy i wymieniałyśmy się doświadczeniami.
Diana: Przede wszystkim rozmawiałyśmy. O naszych bohaterkach, o ich siostrzanej relacji, ale też o relacji z ojcem, którego grał Szymon Kuśmider.
Pamiętam, że w Gdyni mówiłyście, że mieszkałyście wtedy razem, jak siostry. Można powiedzieć, że wasza relacja budowała się w bardzo naturalny sposób?
Diana: Tak, pamiętam, że mój pierwszy kontakt z Karoliną odbył się przez telefon. Byłam wtedy w Berlinie u przyjaciółki i nagrywałam tam swoje castingi. Zadzwoniłam do Karoliny, żeby porozmawiać o całym projekcie, o tym wyjeździe i po prostu – tak po ludzku – wymienić się myślami. Już wtedy Karolina zaczęła wysyłać pomysły na kostiumy i właściwie od razu zaczęłyśmy o tym dyskutować.
Karolina: Tak, nasze kostiumy były mierzone na mnie, bo Diany jeszcze nie było.
Diana: Dokładnie, więc rozmawiałyśmy o tych kostiumach, o tym co nam pasuje, co nie, jak postrzegamy nasze bohaterki. I właściwie już wtedy zaczęła się nasza praca nad rolami. Zaproponowałam wtedy Karolinie, by zamieszkać razem. Od razu się zgodziła, a potem poprosiłyśmy producentów o zmianę – wiedziałyśmy, że szukają dla nas osobnych mieszkań, więc zaproponowałyśmy, żeby znaleźć nam jedno wspólne, ale z oddzielnymi sypialniami. Na szczęście udało się to zorganizować i to okazało się bardzo ważne dla całego procesu.

Karolina: Tak, mogłyśmy się swobodnie poczuć w swoim towarzystwie. To naprawdę bardzo pomogło.
Czyli polecacie taką praktykę innym aktorkom, które mają zagrać siostry?
Karolina: Zdecydowanie! Spędzenie wspólnie czasu, bycie razem poza planem – to ogromnie pomaga. My dzięki temu mogłyśmy się lepiej poznać, wymienić doświadczeniami. To zupełnie inna dynamika, niż gdy spotyka się kogoś każdego ranka na planie – wtedy jest na to mniej czasu.
Kierowałyście się scenariuszem, czy może w większości same kreowałyście swoje bohaterki? Było w tym dużo improwizacji?
Diana: Tak, od samego początku podkreślano, że to wspólny projekt, że bardzo na nas liczą, że będą sceny improwizowane. Pamiętam, że kiedy jechałam pociągiem z Berlina do Warszawy, to usłyszałam, żeby myśleć o Małgosi cały czas. Od początku wiedziałyśmy, że to będzie projekt, który budujemy wspólnie.
Karolina: To było wspaniałe, reżyser nas do tego zapraszał.
Diana: Tak, to była bardzo twórcza, a nie odtwórcza praca. Ja w ogóle bardzo lubię proces improwizacji, szczerze mówiąc, to chciałabym przede wszystkim tak pracować. Myślę, że dołożyłyśmy dużo cegiełek do tego scenariusza. Po rozmowach z Karoliną konfrontowałyśmy się z Łukaszem – dzieliłyśmy się pomysłami, sprawdzałyśmy, co według niego działa, co można jeszcze dopracować. Takie klasyczne rozmowy z reżyserem. Pamiętam, że wszystko zaakceptował i był chyba trochę w szoku, jak dużo już mamy poukładane.
Co dopowiedziałyście sobie o swoich bohaterkach, czego wcześniej nie wiedziałyście?
Karolina: Na pewno wiele rzeczy z przeszłości, których nie było w scenariuszu, a które były nam potrzebne. Czasem, gdy kłócimy się z bliskimi, przypominają nam się takie małe rzeczy…
A przecież między waszymi bohaterkami jest sporo napięć – to nie jest typowa, ciepła siostrzana relacja.

Karolina: Tak, dlatego musiałyśmy mieć punkty zaczepienia, żebyśmy nie zaskakiwały się nawzajem nagłymi, wymyślonymi na poczekaniu reakcjami. To mogłoby nam popłynąć w dwie różne strony.
Diana, to dla ciebie musiało być ciekawe doświadczenie, bo przecież piszesz scenariusze i jesteś po reżyserii. Czułaś się trochę jak drugi reżyser?
Diana: Szczerze mówiąc, momentami tak właśnie się czułam, ale musiałam to w sobie wyłączać, bo trudno jest pełnić dwie funkcje jednocześnie. Myślę jednak, że reżyseria bardzo pomogła mi w pracy nad tym filmem. Czerpałam z obu tych „podwórek” i wiele się nauczyłam.
Chciałam was zapytać o plan zdjęciowy w Ukrainie. Moja znajoma niedawno tam wróciła i byłam w szoku, jak normalnie to życie tam wygląda. Miałyście podobny dysonans?
Karolina: Tak, szczególnie że przed wyjazdem bardzo się bałam. Wydawało mi się, że tam będzie naprawdę niebezpiecznie, że sytuacja jest zawieszona w jakimś ciągłym napięciu. A tymczasem, gdy tylko przekroczyliśmy granicę, zobaczyliśmy ludzi, którzy normalnie funkcjonują – chodzą na zakupy, odpoczywają nad rzeką, pracują. Myślę, że to naturalne, że w takiej sytuacji pewne progi się przesuwają. Ludzie instynktownie zwracają się ku życiu, bo nie można być w ciągłym strachu i napięciu. Czegoś trzeba się złapać. My też w wolnym czasie chodziłyśmy na plażę, zwiedzałyśmy miasto. Diana była w teatrze na spektaklu.

A zdarzyło się, że musiałyście przerwać zdjęcia przez sytuację zagrożenia?
Karolina: Tak, ale byliśmy na to przygotowani. Pamiętam, że w ukraińskie Święto Niepodległości musieliśmy zmienić lokację – pierwotnie mieliśmy mieć zdjęcia w Kijowie, ale uznano, że ta data może sprowokować jakieś niebezpieczne zdarzenia, więc przenieśliśmy się poza miasto.
W filmie jest też bardzo intensywna scena napaści seksualnej. Czy była ona kręcona w jednym ujęciu, bez cięć?
Diana: Nie było cięć w środku sceny, ale mieliśmy duble. To bardzo długa scena, więc naturalnie jest później montowana.
Karolina: Zrobiliśmy ją tyle razy, ile to było konieczne i więcej tego nie powtarzaliśmy. Później już była część sceny w szopie.
To musiało być trudne doświadczenie – zarówno technicznie, jak i emocjonalnie. Jak przygotowywałyście się do tej sceny? Czy miałyście wsparcie na planie?
Karolina: Nie miałyśmy nikogo do pomocy przy tej scenie, ale przygotowywałyśmy się wcześniej, rozmawiałyśmy z reżyserem i z chłopakami, którzy z nami to grali. Paradoksalnie, ta scena była dla nich chyba trudniejsza niż dla nas. Ze względu na swoje osobiste doświadczenia związane z wojną, mieli duży opór przed graniem oprawców.
Diana: W ogóle w tamtym czasie trudno było znaleźć aktorów, którzy zgodziliby się zagrać Rosjan. Ci, którzy się zgodzili, zrobili to głównie dlatego, że poprosił ich o to ich przyjaciel, który zajmował się castingiem. Ale i tak czuli wewnętrzny opór. Szczerze mówiąc, w czasie kręcenia tej sceny bardziej skupiałam się na tym, że to oni czują się niekomfortowo. Po „stop” chciałyśmy się nimi zaopiekować, czy wszystko jest w porządku. To czyściło nas z emocji, bo byłyśmy skupione na czymś innym.

Karolina: Dla mnie wyzwaniem było to, że mój partner w scenie bardzo się bał, żeby mnie za mocno nie złapać. Musieliśmy więc ustalić pewne chwyty, które pozwalały mi grać siłę – na przykład to ja musiałam bardziej napierać w próbie wyrwania się, bo on bał się, że może mnie zranić.
Jak to było, gdy wróciłyście do Polski po zakończeniu zdjęć? Jak odnajdywałyście się z powrotem w swoim bezpiecznym, codziennym życiu po tak intensywnych emocjach i wymagającym planie w Ukrainie? Zwłaszcza że miałyście tak mało czasu na przygotowanie, skoro castingi odbyły się zaledwie kilka dni przed wyjazdem. Jak łapałyście oddech?
Diana: Ja bardzo chciałam wracać, tęskniłam za bliskimi. Byliśmy tam chyba trzy tygodnie, więc naprawdę czekałam na ten powrót. Myślę, że przez kilka dni nie mogłam się przestawić, bo nagle znalazłam się w miejscu, gdzie było bezpiecznie, gdzie nie słychać było alarmów. Przez pierwsze dni miałam sporo refleksji, ale tęsknota sprawiała, że cieszyłam się z powrotu.
Karolina: Ja też bardzo tęskniłam, ale kiedy wróciłam, przez długi czas byłam myślami tam. Ciężko mi było się przestawić i osadzić z powrotem w miejscu, gdzie wszystko jest spokojne, gdzie nic się nie dzieje, a moje codzienne sprawy sprowadzają się do zakupów czy gotowania. Na szczęście, kiedy wróciłam, miałam zdjęcia do filmu Comme des cowboys Julii Sadowskiej. Rozmawiałyśmy wtedy o tym, że jestem w jakimś dziwnym stanie, że nie mogę oddzielić się od tych myśli, więc zdecydowałyśmy się to wykorzystać w pracy nad rolą, co na pewno mi pomogło.

Właśnie chciałam zapytać, czy po powrocie od razu weszłyście w nowe projekty i czy doświadczenie z Dwóch sióstr jakoś w was zostało, czy może miałyście czas na chwilę spokoju – na zakupy, gotowanie, życie takim zwykłym, codziennym rytmem.
Karolina: Ja miałam tak, że dosłownie wysiadłam z samochodu po podróży z Kijowa i dwie godziny później miałam już przymiarki do filmu Julki. Ale to był przyjemny plan – były konie, atmosfera wręcz terapeutyczna. A moja bohaterka znajdowała się w stanie emocjonalnego zawieszenia, więc mogłam to w pracy wykorzystać. To pozwoliło mi powoli jakoś przejść przez ten proces.
Co zostało w was po tej pracy? Czego się dowiedziałyście – może o sobie, o świecie, o innych ludziach?
Diana: Myślę, że przekonałam się, że wielu rzeczy się nie boję i że potrafię pracować w naprawdę trudnych warunkach. To chyba najważniejsze odkrycie. A poza takim osobistym aspektem – to był mój pierwszy raz w Kijowie i w tych innych miasteczkach. Bardzo mi się tam spodobało i chciałabym kiedyś wrócić, może nawet zrealizować jakiś zupełnie inny projekt. Mam nadzieję, że będzie to możliwe, choć patrząc na to, co się teraz dzieje, trudno to przewidzieć. Ale czuję, że mamy z Ukraińcami wiele wspólnego, dobrze się rozumiemy – jesteśmy sąsiadami, więc to naturalne. Dużo o tym myślałam, szczególnie kiedy rozmawiałam z ukraińskimi aktorami albo byłam na spektaklu kolegi w teatrze w Kijowie. Obserwowałam ich pracę i pomyślałam, że byłoby wspaniale jeszcze kiedyś z nimi coś stworzyć.
Karolina: Mam podobne refleksje. Na pewno dowiedziałam się o sobie, że jestem w stanie sprostać wyzwaniom, których się nawet nie spodziewam, i że potrafię pokonać swoje lęki. Poza tym – może to zabrzmi oczywiście, ale tam uderzyło mnie to ze zdwojoną siłą – że najważniejsze są ludzie i relacje, i że trzeba o nie dbać, nie odkładać tego w czasie. Nie chcę, żeby to zabrzmiało banalnie, ale poczułam tam, jak ulotne jest życie i jak łatwo mogą pojawić się zagrożenia, których się nie spodziewamy. Trzeba doceniać naszych bliskich i dbać o nich.
Dwie siostry to nie jedyny projekt o którym chciałam z wami porozmawiać. Realizujecie też inne ciekawe produkcje, a niektóre czekają na swoją premierę. Na przykład serial Krew z krwi, o którym – jak słyszałam – nie możesz za dużo powiedzieć.


Karolina: Nie mogę.
Pewne jest to, że Karolina tam gra (śmiech).
Karolina: Tak, to mogę powiedzieć. Gram w trzecim sezonie serialu Krew z krwi (śmiech).
Czekaliśmy na ten sezon naprawdę długo. Dołączyłaś do ekipy, prawda? Bo wracają aktorzy z poprzednich sezonów.
Karolina: Tak, dołączyłam. Gram Ninę. Na pewno mogę powiedzieć, że oglądałam ten serial te naście lat temu i bardzo mi się podobał. Już wtedy marzyłam, żeby znaleźć się w takiej obsadzie. To była dla mnie wspaniała przygoda. Uwielbiam kryminalne i mafijne klimaty, więc bardzo się cieszę, że mogłam spróbować swoich sił w takim projekcie.
Premiera już zaraz, wiosną. A jak wyglądało dołączenie do obsady, która już od lat znała się i grała razem? Przyjęli cię ciepło na planie?
Karolina: Na szczęście tak! W ogóle mój pierwszy dzień zdjęciowy pokrył się z tym, że moja postać właśnie dołącza do fabuły i jest przedstawiana innym bohaterom. To było świetne, bo mogłam naturalnie wejść w tę historię. Poza tym to był naprawdę bardzo miły plan.
Diana, a ty chciałabyś nakręcić jakiś kryminał?
Diana: Nie. W kryminale mogłabym zagrać, ale niekoniecznie go reżyserować. Jeśli chodzi o moje reżyserskie zapędy, to bardziej interesują mnie thriller psychologiczny, dramat psychologiczny albo czarna komedia. To są gatunki, które mnie fascynują. Grać mogę wszędzie, bo rola to rola, bierzesz swoją część i jesteś odpowiedzialny za swój mały kawałek.
A nad czym pracujesz w kontekście reżyserii i scenariusza? Jesteś przecież reżyserką z dyplomem Gdyńskiej Szkoły Filmowej.
Diana: W Polsce brakuje scenariuszy, więc wielu reżyserów – szczególnie na początku kariery, gdy nie mają jeszcze finansowania – musi pisać je samodzielnie. Staram się obecnie tworzyć dwa pełnometrażowe scenariusze równolegle. W jednym z nich chciałabym zagrać główną rolę, więc piszę ją z myślą o sobie. Nie wiem jeszcze, czy sama będę reżyserować ten projekt, czy oddam go komuś innemu – raczej skłaniam się ku drugiej opcji, bo trudno jest łączyć te dwie funkcje. Poza tym pracuję w teamie nad scenariuszem serialu – to czarna komedia, którą piszemy w trzy osoby. Jesteśmy na początku drogi, na razie bez producenta, ale aktywnie go poszukujemy. To bardzo ciekawy projekt, który odkryłam podczas pitchingu organizowanego przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Zainteresowała mnie prezentacja jednej z uczestniczek, odezwałam się do niej, a do naszego zespołu dołączył jeszcze jeden reżyser. Teraz wspólnie rozwijamy ten pomysł i jestem tym bardzo podekscytowana, bo zapowiada się świetnie!

Czy masz swoją teorię lub informacje na temat sytuacji ze scenariuszami w Polsce? Czy to problem specyficzny dla naszego kraju, czy może ogólnoświatowy trend w kinie i kulturze, że scenariusz trochę kuleje? To przecież najważniejszy element filmu, prawda?
Diana: Tak, scenariusz jest absolutnie kluczowy.
Co więc jest z nim nie tak? Trudno mi uwierzyć, że nie mamy ludzi, którzy potrafią świetnie pisać.
Diana: Mamy ludzi, którzy świetnie piszą. Mogę oczywiście mówić tylko na podstawie tego, co widziałam i słyszałam do tej pory – między innymi w naszym stowarzyszeniu. I jak to zwykle bywa, jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Brak funduszy na scenariusze to ogromny problem w Polsce. Nie wiem, jak wygląda sytuacja na świecie, ale tutaj scenariusze są wiecznie niedofinansowane. Scenarzyści często się spieszą, bo muszą oddać tekst jak najszybciej – po prostu dlatego, że już wydali pieniądze z zaliczki i muszą pisać kolejny projekt, żeby zarobić. W efekcie pierwszy scenariusz często nie jest jeszcze dopracowany, ale nie mają wyboru – muszą iść dalej. Oczywiście toczy się wiele rozmów „na górze” o tym, jak tę sytuację zmienić. W ostatnich latach pojawiło się sporo inicjatyw, takich jak Atelier Scenariuszowe. Producenci – w tym przypadku chociażby Joanna Szymańska – zaczęli dostrzegać, że takie programy są konieczne, by scenariusze mogły się rozwijać. Sama brałam udział w takim atelier, więc wiem, jak to wygląda od środka. Zmiany zachodzą, ale bardzo powoli. Wciąż potrzeba większej świadomości, że scenariusz wymaga czasu i odpowiedniego finansowania – a scenarzystom po prostu trzeba za ten czas uczciwie zapłacić. Tak mi się wydaje.


Z perspektywy aktorek – trafił wam się ostatnio jakiś scenariusz, który sprawił, że pomyślałyście: „Wow, to jest naprawdę dobre”?
Karolina:Tak! Emi Buchwald – Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej. Gdy tylko przeczytałam, serce zabiło mi mocniej i od razu pomyślałam: „Chcę w tym grać!”

Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej to pełnometrażowy debiut Emi Buchwald. Poza scenariuszem, co w tym projekcie tak cię urzekło?
Karolina: Na pewno obsada. Już na etapie castingu czuć było niesamowitą chemię między nami. To film o czwórce rodzeństwa i od początku wiedziałam, że chcę pracować z tymi ludźmi. Wszyscy czuliśmy się swobodnie. Przy tym filmie pracowali głównie młodzi ludzie i to była super wymiana energii. Mieliśmy próby, które trwały naprawdę długo, co rzadko się zdarza. Spotykaliśmy się, czytaliśmy scenariusz i dużo rozmawialiśmy – tak jak robiłyśmy to z Dianą przy Dwóch siostrach. Spotykaliśmy się z Emi, Bartkiem Deklawą, Tymkiem Rożynkiem, Izą Dudziak. Wszystko w tym filmie jest wspaniałe – od kostiumów Hanki Podrazy po całą ekipę. Ten zestaw ludzki był tak wspaniały, że wszyscy żałowaliśmy, gdy zdjęcia się skończyły.

Czy możesz nam chociaż odrobinę zdradzić, o czym opowiada ta historia? Wiadomo, że to opowieść o rodzeństwie, a z tego, co wiem, grasz najstarszą siostrę.
Karolina: Tak, gram najstarszą siostrę, Janę. Jana jest w momencie, w którym właśnie przygotowuje swoją pierwszą wystawę – została do tego zaproszona, co jest dla niej ogromnym sukcesem i bardzo ważnym wydarzeniem. Każde z czworga rodzeństwa wchodzi w dorosłość i mierzy się z własnymi problemami. Dodatkowo ich relacja jest niezwykle bliska, więc muszą znaleźć sobie trochę przestrzenie, przy zachowaniu tej wspólnej. Dla mnie to trochę opowieść o wchodzeniu w dorosłość, o tym, jak stopniowo „wychodzimy” z rodziny – nie w sensie odcinania się, ale raczej w odnajdywaniu swoich granic. To także historia o tym, jak nauczyć się akceptować, że nasze rodzeństwo ma swoje życie. Wydaje nam się, że wiemy najlepiej, co powinni zrobić inni, ale trzeba dać każdemu żyć swoim życiem.
Twoja mama prowadzi rodzinny dom dziecka, więc wyobrażam sobie, że wiele empatii, którą wniosłaś do tej roli, mogło wynikać właśnie z tego doświadczenia. Czy faktycznie tak było, czy raczej oddzielasz te sprawy grubą kreską?


Karolina: Mam dwoje rodzeństwa i jestem najstarsza, ale moja mama zajęła się prowadzeniem rodzinnego domu dziecka, gdy miałam już około 20–25 lat. Wiedziałam, że zawsze chciała pracować z dziećmi. Na pewno sposób, w jaki mnie wychowała, wpłynął na moją emocjonalność i rozwiniętą empatię, ale nie powiedziałabym, że bezpośrednio czerpałam z tego przy pracy nad rolą. Natomiast bardzo się cieszę, że moja mama robi to, co chce, że to jest jej pasja – jestem z niej dumna.
A czy realizujecie się obecnie w tym, co chcecie robić? Czy macie jeszcze jakieś zawodowe marzenia, których nie udało się spełnić? Apetyt na pewno macie, ale czy teraz czujecie, że robicie to, co chcecie robić?

Diana: Zawsze jest na coś apetyt. Ostatnio zaczęłam tęsknić za językiem angielskim – chciałabym zagrać coś po angielsku. Nawet rozważałam wyjazd na jakieś warsztaty za granicę, żeby się rozgadać. Praca w Ukrainie – a wciąż jestem w kontakcie z ludźmi z naszej ekipy – pokazała mi, jak fajnie jest pracować międzynarodowo. Nie chcę się zamykać tylko na Polskę, chciałabym spróbować czegoś za granicą, ale wiadomo, że to trudne. Na razie to takie marzenie.

Karolina: Ja mam duży apetyt, ale jednocześnie cieszę się z miejsca, w którym jestem. Oczywiście czekam na kolejne wyzwania i zobaczymy, co przyniesie przyszłość!
Na koniec – czy ostatnio coś w kulturze szczególnie was zachwyciło?
Karolina: Ja obejrzałam The Brutalist. To po prostu coś niesamowitego. Adrien Brody jest fenomenalny.
Diana: Widziałam ostatnio Balkoniary. To lżejsze kino, ale bardzo mi się podobało, więc polecam! Z teatru mogę polecić spektakl Kasi Minkowskiej Kiedy stopnieje śnieg w TR. Jej poprzedni spektakl, Mój rok relaksu i odpoczynku w Teatrze Dramatycznym, też był świetny. Kasia jest po scenografii, co widać w jej spektaklach – wszystko jest doskonale zespolone.
Tekst: Julia Trojanowska
Fot. Adam Polański























