Początek roku mamy już za sobą. Rok 2026 rozpoczął się hucznie, przynosząc nowe nadzieje, marzenia i pomysły. Aby jednak móc je realizować, potrzebny jest czas. Dlatego podpowiadamy, jak sprytnie zaplanować urlop w 2026 roku, by zyskać jak najwięcej dni wolnego. Wskazujemy również, które miejsca na mapie Europy będą idealne na wypoczynek podczas przedłużonego weekendu.

Dla wielu osób początek stycznia był czasem odpoczynku – nie da się ukryć, że biura, a nawet całe miasta świeciły pustkami. Każdy, kto mógł, korzystał z wypadających świąt. Szczęśliwi urlopowicze mogli cieszyć się nieprzerwanym wolnym od Wigilii aż do 6 stycznia.
To jednak wcale nie musi być koniec fantastycznej passy dni wolnych. W 2026 roku możemy liczyć na jeszcze kilka długich weekendów, pod warunkiem że umiejętnie wykorzystamy przysługujący urlop. Przechodząc do konkretów – które dni warto przeznaczyć na urlop w 2026 roku i dokąd najlepiej się wtedy wybrać?
Kiedy warto wziąć dodatkowy dzień wolny w 2026 roku?
Trzy dni wolnego będziemy mieć w kwietniu – dokładnie między 4 a 6 kwietnia. Standardowo są to dni wolne ze względu na przypadające wtedy Święta Wielkanocne. Następny dłuższy weekend przypada w maju, od 1 do 3. Chociaż to tylko trzy dni, jest to jednak idealna okazja na mały city break.
Z kolei ci, którzy potrzebują trochę więcej czasu na zwiedzanie, będą mieć ku temu okazję już na początku czerwca. Wystarczy wziąć jeden dzień urlopu 5 czerwca (piątek), aby zyskać cztery dni wolnego – od czwartku 4 czerwca, do niedzieli 7 czerwca.
Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przypada na sobotę 15 sierpnia, za co przysługuje „odbiór”. Odbierz wolny dzień w piątek 14 sierpnia lub w poniedziałek 17 sierpnia i tym samym przedłuż sobie weekend o jeden dzień.
Największe możliwości urlopowe przypadają na listopad i grudzień. 11 listopada wypada w środę – weź urlop 9 i 10 lub 12 i 13 – tym samym zyskasz aż 5 dni wolnego pod rząd. Jeżeli zdecydujesz się na wzięcie czterech dni urlopu (zarówno 9 i 10, jak i 12 oraz 13) uzyskasz 9 dni wolnego ciągiem.
Z kolei w grudniu odbierz wolny dzień (przysługujący za Drugi Dzień Świąt, który wypada w sobotę) w środę 23 grudnia. Wówczas będziesz cieszyć się pięcioma dniami wolnego. Jeżeli do tego weźmiesz urlop 21 i 22 grudnia to uzyskasz nieprzerwany dziewięciodniowy odpoczynek od pracy!
Gdzie na city break?
W 2026 roku znajdzie się kilka okazji, aby zaplanować krótką podróż. Oto trzy propozycje europejskich destynacji, które warto w tym czasie zwiedzić!
Dla tych, co nie lubią siedzieć w miejscu

Idealnym kierunkiem dla tych, którzy lubią intensywne zwiedzanie będzie Lizbona – stolica Portugalii – oraz jej okolice. Miasto urzeka kolorowymi budynkami, pięknymi widokami i przyjaznym klimatem, dzięki czemu jest doskonałym wyborem na 3-dniowy city break. Zwiedzanie najpopularniejszych i najciekawszych atrakcji w tak krótkim czasie nie jest łatwe, ale z pewnością możliwe i satysfakcjonujące (piszę z doświadczenia). Jeżeli lubisz intensywne spacery albo „10 tysięcy kroków dziennie” to twoje noworoczne wyzwanie, a strome podejścia nie są ci straszne, to odnajdziesz się tam jak ryba w wodzie.



Pierwszego dnia warto odwiedzić Pink Street, Praça do Comércio, Miradouro do Rio Tejo, Klasztor Karmelitów, Elevador de Santa Justa oraz Zamek św. Jerzego. W międzyczasie rób sobie przerwy – czy to na punktach widokowych, czy w cukierniach słynących z portugalskich Pastéis de nata. Jednych i drugich w mieście nie brakuje. Drugiego dnia warto oddalić się od centrum, aby zobaczyć Torre de Belém, Farol de Belém, Pomnik Odkrywców oraz Klasztor Hieronimitów. Trzeci dzień zostaw na prawdziwą perełkę, położoną niecałą godzinę jazdy od stolicy. Sintra słynie z przepięknych zamków, pałaców i ogrodów. To moja osobista polecajka – ukryte tam budowle należą do najpiękniejszych, jakie widziałam w życiu, a roślinność ogrodów dosłownie zapiera dech w piersiach.
Dla miłośników nadmorskich klimatów

Drugi kraj to idealna propozycja dla tych, którzy lubią nadmorskie klimaty, lokalne dróżki i urokliwe widoki. Mowa o Malcie – małej wysepce mniejszej niż Warszawa! Przedłużony weekend na Malcie można spędzić na spokojnych spacerach, podziwianiu klifów i kościółków, delektowaniu się pysznym jedzeniem lub pływaniu. Warto także wykupić rejs (najlepiej większym statkiem, bo fale bywają spore) i popłynąć, aby zobaczyć wyspę Gozo oraz Błękitną Lagunę. Chociaż są to popularne kierunki lokalnych wycieczek wśród turystów, naprawdę warto je zobaczyć. Sprawdźcie jeszcze wioskę rybacką Marsaxlokk lub „miasto ciszy” Mdina, gdzie kręcono sceny do serialu „Gra o Tron”.
Dla fanów europejskich perełek
Na liście nie może zabraknąć czegoś dla fanów włoskich wakacji – zwłaszcza, że to we Włoszech znajduje się miasto, które jest wręcz stworzone dla miłośników city breaków! Bari to idealne „miasto wypadowe” do zwiedzania okolicznych miejscowości i wiosek. Samo miasto jednych urzeka, innych niekoniecznie, ale zapewne wszyscy zgodzą się, że trudno tam zaplanować atrakcje na dłużej niż dwa dni.
Jednak to właśnie z Bari można bezpośrednio dojechać do Arbelobello. Cały region Apulii słynie z unikatowych budowli zwanych domkami trulli. Są to niskie, białe domki z ciemnymi, szpiczastymi dachami, na których widnieją charakterystyczne malunki, na przykład w kształcie serca albo słońca. Domki znajdują się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Latem w miasteczku może być wyjątkowo tłoczno, dlatego warto wybrać się poza sezonem, aby zachwycić się ich pięknem i wyjątkowością.

Również z Bari możemy dojechać do Matery – niezwykłego miasta wykutego w skale. Domy, lokale użytkowe, urzędy oraz kościoły są wręcz „wtopione” w beżowe kamienie otaczające miasto. Z punktów widokowych rozpościerają się przepiękne widoki, których nie można przegapić. Co ciekawe, Matera określana jest najstarszym zamieszkanym miastem we Włoszech, a nawet w Europie. Zobaczenie jej na własne oczy będzie więc nie lada gratką dla miłośników historii i architektury.
Gdzie zatem lecisz w kolejną podróż?
Autorka: Karina Jaworska


