
Po piętnastu latach od pierwszych wzmianek, wreszcie doczekamy się filmu „Bob the Musical”. W roli głównej, jak i producenta, zobaczymy Channinga Tatuma.
Fabuła wygląda z pozoru na prostą. „Bob the musical” przedstawi nam historię faceta, który po potężnym ciosie w głowę obudzi się uwięziony w będącym jego największym koszmarem musicalu. Na zlecenie Disneya film zostanie wyprodukowany przez Free Association, które należy do Tatuma. Posady scenarzysty i reżysera są na razie owiane tajemnicą. Wiadomo, że przez lata na te stanowiska rozważani byli między innymi Babaloo Mandel, Adam Shankman, Chris Milles i Phil Lord.
Sam Channing Tatum po raz kolejny wystąpi w musicalu. Przypomnijmy, że Hollywood o jego talencie w dużej mierze dowiedziało się za sprawą filmu tanecznego „Step Up – Taniec zmysłów”. Grał też w filmie „Ave Cezar” braci Coen. Niedługo Tatum sprawdzi się jako reżyser, bowiem wraz Reidem Carolinem nakręci komedię „Dog”.



















